środa, 21 sierpnia 2013

Hashimoto - czy da się wyleczyć?



Skąd się bierze Hashimoto? 
Hashimoto, Graves-Basedow i celiakia to choroby autoimmunologiczne, pojawiają sie wtedy, gdy praca naszego układu odpornościowego zostaje zakłócona i  zaczyna on atakować własne tkanki, zamiast atakować obce bakterie.

Hashimoto i Graves-Basedow są związane z tarczycą- przeciwciała atakują gruczoł tarczycy.

Przykłady innych chorób autoimmunologicznych: choroby układowe tkanki łącznej: toczeń rumieniowaty układowy, układowe zapalenia naczyń , reumatoidalne zapalenie stawów, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, choroba Crohna, zapalenie tarczycy Hashimoto, choroba Gravesa-Basedowa, stwardnienie rozsiane, ostre rozsiane zapalenie mózgu i rdzenia, bielactwo nabyte (podejrzewane), łuszczyca. 

Na Gravesa i Hashimoto nie stosuję się leków, lekarze zwykle mówią – przeciwciała zawsze będą w mniejszym lub większym stopniu podwyższone.

Od żadnego lekarza nie usłyszałam jednak, że te choroby da się wyleczyć, że można odżywiać się tak, że nasz układ immunologiczny będzie pracował niemal w 100% prawidłowo.
A jednak wysoki poziom przeciwciał może dawać różne objawy- głównie ospałość, brak energii, słaby układ odpornościowy powoduje także zwiększona częstotliwość infekcji. Dlatego powinno się dążyć do obniżenia poziomu przeciwciał w organizmie. Jak to zrobić, wyjaśnię poniżej.

Jak wyleczyć się z chorób autoimmunologicznych?

-jeśli masz już jakąś chorobę autoimmunologiczną i jej nie leczysz, prawdopodobny jest rozwój kolejnej. Zrób badania m.in. w kierunki celiakii (reakcji autoimmunologicznej na pszenicę i inne zboża zawierające gluten, która sama powoduje ponad sześćdziesiąt chorób autoimmunologicznych) – badanie z krwi i koniecznie biopsję jelita. Ja np. nie miałam nigdy żadnych objawów celiakii, jadłam sporo chleba, makaronu, jednak po zatruciu bakterią helicobacter pylori celiakia ujawniła się.

-wyeliminuj zboża i nabiał (chleb i inne pieczywo, makarony, kasze, ryż, produkty kukurydziane, no i przede wszystkim mleko) - przynajmniej na tydzień, dwa - im dłużej tym lepiej, potem stopniowo wprowadzaj produkty z glutenem i nabiał i obserwuj reakcję organizmu

o glutenie i nabiale pisałam tutaj:


Zboża może mają wartościowe witaminy i minerały, ale mają także kwas fitynowy, który powoduje, że tych minerałów niestety nie przyswoimy, błonnik w formie, która wcale nie wspomaga układu trawiennego, a w dodatku mają wysoki indeks glikemiczny. To głównie z kasz, mąk, bułek czy nawet razowego pieczywa bierze się wzdęty brzuch. Na diecie bez zbóż można odczuć dużą różnicę nie tylko w samopoczuciu ale i na wadze.

-zażywaj suplementy diety, które pomagają w przywróceniu równowagi układu odpornościowego:
(wspominam tylko o tych odpowiednich przy Hashimoto (a także przy niedoczynności tarczycy), żeby poznać dokładniej odpowiednią dietę przy danej chorobie, należy rozpoznać, czy mamy dominację Th1 czy Th2 - Hashimoto należy do tych Th1, warto zrobić jednak w tym kierunku badanie cytokin)

witamina C czyli kwas l-askorbinowy pomaga wątrobie w zamianie hormonu tyroksyny- T4 na aktywny hormon T3. Witaminy C i E – działają immunomodulująco. Witamina C wywiera prawdopodobnie bezpośredni wpływ na niektóre z wirusów a z drugiej strony wzmacnia niektóre funkcji układu odpornościowego. Doktor Pauling doniósł, że witamina C niezbędna jest dla prawidłowego przebiegu procesów fagocytozy (pochłaniania drobnoustrojów chorobotwórczych przez białe krwinki).
Witaminę E należy starać się spożywać wraz z pożywieniem czyli: oliwa z oliwek, ryby, warzywa.

o tym jak suplementuję wit C pisałam tutaj

probiotyki- 75% odporności pochodzi z jelit, dlatego tak ważna jest ich prawidłowa praca, a więc i odpowiednia flora bakteryjna, którą możemy sobie zbudować jedząc naturalne probiotyki – kiszonki. Możemy ukisić sobie ogórki czy każde inne warzywo.
Tarczyca produkuje 93% hormonu T4, który jest nieaktywny, a tylko 7% T3. Aby hormon stał się aktywny (konwersja T4 do T3) potrzebny jest enzym sulfataza, produkowany przez bakterie znajdujące się w naszym przewodzie pokarmowym. Kiedy nasz przewód pokarmowy nie działa prawidłowo, a szczególnie właśnie gdy zaburzona jest flora bakteryjna, dochodzi do deficytu hormonu T3.
źródło


moje domowe: kiszone ogórki, buraki i jabłka z cynamonem

l-glutamina – kolejny suplement na zdrowe jelita o którym pisałam tutaj

żelazo - niedobór żelaza hamuje konwersję l-fenyloalaniny do l-tyrozyny, co obniża wydajność pracy tarczycy

cynk – jest potrzebny do produkcji hormonów tarczycy, a także podczas procesu konwersji nieaktywnego hormonu T4 w  T3. Cynk pomaga także przy stymulowaniu przysadki mózgowej do sygnalizacji tarczycy do produkcji hormonów. W trakcie suplementacji żelazem, nie suplementujemy cynku, gdyż nie zostanie wtedy wchłonięty.

jod również jest niezbędny, pomaga nie tylko zapobiec chorobom tarczycy, ale także można nim leczyć niedoczynność. Ma kluczowe znaczenie dla pracy tarczycy i układu odpornościowego. Błędnie mówi się, że przy Hashimoto jod jest niewskazany. Przy równoczesnej suplementacji selenem może przynieść wiele korzyści. Trzeba jednak zrobić to stopniowo. Najpierw wyrównywać niedobory selenu, (przy niedoborze selenu suplementacja jodem jest bardzo niebezpieczna, dlatego jest odradzana przez lekarzy) następnie powoli wprowadzać małą dawkę jodu (ok. 50 mg płynu Lugola).
Tarczycy jod potrzebny jest przede wszystkim w formie anionu. Konwersja jodu do anionu polega na reakcji utleniania. Do tej reakcji niezbędny jest enzym, tzw. TPO, który za to potrzebuje nadtlenku wodoru (H2O2). Gdy zbyt dużo nadtlenku pozostaje w tarczycy, prowadzi to do choroby Hashimoto.
Wytwarzamy wtedy niepotrzebnie przeciwciała anty-TPO, stąd to badanie jest jednym z tych, które potwierdza chorobę i których poziom możemy sprawdzać po przejściu na dietę wspomagającą układ odpornościowy.

selen pomaga kontrolować ilość nadtlenku wodoru, o którym wspomniałam wyżej.
Jego obecność pomaga także w przekształcaniu tyroksyny w trijodotyroninę czyli T4 w T3. Konwersja ta zachodzi dzięki enzymowi dejodynazy tyroniny (iodothyronine deiodinase), który potrzebuje selenu aby prawidłowo funkcjonować. Niedobór selenu może ograniczać produkcję hormonu T3 i powodować objawy niedoczynności, nawet gdy poziom T4 jest w normie.

Najlepiej przyswajany selen to l-selenometionina – występuje naturalnie w dużych ilościach np. w orzechach brazylijskich lub pestkach dyni  -1 orzech to ok. 50 mcg selenu w naturalnej organicznej i w pełni przyswajanej formie. (stosuj ok. 200 mikrogramów selenu dziennie)

witamina D3 pozwala zmniejszyć stany zapalne wywołane Hashimoto (przez co następuje jej niedobór) -dawki: minimum 2.000 IU dziennie, okresowo dawki do 5.000 IU. Wraz z niedoborem witaminy D3 u osób z Hashimoto czy niedoczynnością tarczycy pojawia się niedobór witaminy A, dlatego warto zadbać o jej suplementację (dobrym źródłem jest tran i słońce ;)

omega3 -2g – w kapsułkach lub w tranie
o kwasach omega-3 również wspomniałam tutaj

zielona herbata –zawiera duże ilości polifenoli, a dokładniej polifenoli galusan epigallokatechiny (EGCG) – które znacznie zwiększają liczbę tzw. regulatorowych limfocytów T (Treg) - komórek należących do układu odpornościowego, odpowiedzialnych za hamowanie odpowiedzi immunologicznej, także autoimmunologicznej, poprawiają więc funkcjonowanie zaburzonego układu odpornościowego, najlepiej spożywać w kapsułkach- trudno jest wypić odpowiednią dawkę leczniczą- ok 5 filiżanek dziennie.


-stosuj metody relaksu: jogę, medytację, lub inne metody, które pozwalają na obniżenie poziomu stresu – nadmierna stymulacja układu nerwowego zaburza równowagę w organizmie. Stres to nie tylko denerwowanie się w pracy, kłótnie z bliskimi, ale także stres to dla naszego organizmu różne infekcje wirusowe, bakteryjne, przebyte choroby, złe odżywianie, nieodpowiednia higiena snu, niedobory witamin, toksyny w kosmetykach, hałas, intensywne ćwiczenia czy zła postawa kręgosłupa.

Co jeszcze wzmacnia odporność?
-Echinacea
-astragalus
-korzeń lukrecji
-żeń-szeń
-grzyby (Maitake, Reishi, Shiitake)
-chlorella
-ekstrakt z nasion grejpfruta
-superfood, czyli wysoce odżywcze produkty, takie jak: wątróbka, seca, nerki, rosół na kościach, kokos, masło klarowane, olej kokosowy, żółtka jaj

- wyeliminuj produkty toksyczne- smażone na głębokim tłuszczu, mocno przetworzone – ciasta, ciastka, gotowe obiady, nadmierną chemię w kosmetykach, produktach do czyszczenia, polecam uniwersalny płyn do czyszczenia wszystkich powierzchni, od blatów, stołów, kafelek, mebli po prysznic czy WC- wystarczy zmieszać ocet (spirytusowy) z wodą w proporcjach 1:1, jeśli komuś przeszkadza zapach octu można dodać kilka kropli jakiegokolwiek olejku eterycznego, np. pomarańczowego, nie dość, że taki płyn ładnie pachnie, czyści lepiej niż cała półka detergentów, to jego koszt za 1l wynosi w przybliżeniu 1zł, a my nie trujemy sobie mieszkania chlorem i innymi toksynami. Tak samo z kosmetykami –większość możemy zrobić sami w domu.




-unikaj rtęci gdyż zakłóca prace tarczycy- duże ilości rtęci posiada m.in. dorsz. Rtęć obniża poziom jodu w tarczycy.
A także unikaj fluoru (o którym pisałam tutaj), który znajduje się m.in. w pastach do zębów.
„Jedną z niezwykle ważnych przyczyn niedoczynności tarczycy jest fluor. Zbadano oddziaływanie fluoru na świnkę morską. Mimo, że stężenie fluoru było niewielkie tarczyca świnki morskiej została zniszczona.”
żródło

-oczyszczaj swój organizm z toksyn – sauna, duże ilości wody mineralnej, zielona herbata, pokrzywa, czerwona herbata, herbaty i nalewki ziołowe wspomagające trawienie, wspomaganie wątroby poprzez np. suplementację nasionami ostropestu



Układ odpornościowy (immunologiczny) to w 80% stan i praca naszych jelit. Co i jak jemy ma na niego ogromny wpływ..

Dlatego po pierwsze- trzeba go zregenerować. Odstawić produkty szkodzące, a zażywać te „naprawiające”. Polecam rosół i l-glutaminę, gotowane siemię lniane. Wykluczyć zboża, nabiał, produkty przetworzone. Wprowadzić zioła poprawiające trawienie- melisa, rumianek, koper włoski, mniszek lekarski. Nalewki i herbaty polepszające trawienie. Woda z sokiem z cytryny lub octem jabłkowym przed posiłkiem, aby pobudzić wydzielanie soków trawiennych.
Następnie wprowadzić protokół autoimmunologiczny:


Podczas protokołu wykluczone są:  papryka, ziemniaki, bakłażan, pomidory, jajka, orzechy i pestki, wszelkie przetworzone rzeczy, cukier, jaja (białka jaj mają w składzie substancję lizozym - proteinę która odpowiada za reakcje autoimmunologiczne), orzechy, mleko, zboża, ryby takie jak makrela czy tuńczyk, oleje roślinne, nabiał ogólnie (sery, twarogi, maślanki, kefir), rośliny strączkowe(np. fasola) i przede wszystkim zboża oraz wszystko o budowie podobnej do glutenu, a osoby z chorą tarczycą powinny być ostrożne i unikać zwłaszcza surowych krzyżowych warzyw. Do tego należy pozbyć się przypraw takich jak pieprz, papryka ostra, słodka i te, których składu nie jesteśmy pewni (mogą być zanieczyszczone glutenem), np. gotowe mieszanki przypraw do grilla, mięsa, ryb czy sałatek. Po jakimś czasie można niektóre produkty wprowadzić i sprawdzić, jak na nie reagujemy, być może nam nie szkodą, to kwestia indywidualna. Jednak do zbóż i mleka nie wracajmy na pewno. Są najbardziej problematyczne,  nawet zdrowemu człowiekowi bardziej szkodzą, niż go odżywiają, mimo braku objawów.

Wszystkie zalecenia najlepiej wprowadzać  stopniowo, żeby nabrać nowych nawyków. Tak samo nie można wprowadzić wszystkich suplementów na raz, tylko stosować je okresowo (3 miesiące, przerwa). Mnie nie było łatwo odstawić glutenu, później zbóż i nabiału, bo z tego w 85% składała się kiedyś moja dieta. Po roku wprowadziłam już wszystkie zmiany, które chciałam. Na zawsze.

45 komentarzy

  1. mam chorobę hashimoto, większego steku idiotyzmów nie czytałam, np co powoduje konwersję t4 do t3. Jesteś niebezpieczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm ale ja nie pisałam co ją powoduje, tylko raczej co ją zakłóca. W takim razie co ją powoduje? Niestety opieram się głownie na wiedzy z interntu- fora i badania naukowe, jak masz lepsze źródła to proszę podziel się - wszelkie informacje bardzo się przydadzą! ;)

      Usuń
    2. Zgadzam się, pisanie blogu o Hashimoto bez gruntownej wiedzy i sprawdzonych informacji może ludziom zaszkodzić. Ściąganie wszystkich bzdur z internetu jest naprawdę niebezpieczne. 'Świerza' Hashimotka natknąwszy się na taki blog może sobie dużo szkody wyżądzić

      Usuń
    3. Które informacje w moim poście to bzdury i dlaczego? Którą informacją, tzn. zastosowaniem się do niej można wyrządzić sobie krzywdę?

      Usuń
    4. Wiem, że dużą skuteczność w przypadku Hashimoto mają w Katowicach w gabinecie Noma Medica Volla. Moja znajoma się u nich leczyła i bardzo chwaliła. Jest to bardzo podstępna choroba, którą ciężko zdiagnozować. Sama się do nich umówiłam na badanie, bo ponoć dużo kobiet na to choruje nawet sobie nie zdając z tego sprawy.

      Usuń
    5. Ciekawe bo ja tez mam hashimoto , byłam pod opieka dietetyka specjalizującego sie w hashi , teraz jestem pod opieka dietetyka klinicznego ( mam rownież sporo nietolerancji i HI ) , sporo sama czytam , jeżdzę na wykłady prowadzone przez lekarzy i nie powiedziałbym , ze to WSZYSTKO stek bzdur który robi krzywdę .. Ja pije płyn lugola , biorę cynk , selen w dużych dawkach wlasnie w takiej postaci jak w w/w artykule , Ala , niepokalanek , wit d3 , wit K , silne probiotyki i wiele innych ... niestety ale to wszystko jest potrzebne - wlasnie dlatego , ze hashimoto to nie tylko tarczyca - to cały nasz organizm i trzeba wzmacniać wszystko i wszystko jest ze sobą powiązane i od siebie zależne . Nie sadze abyś miała tak ogromna wiedzę która pozwala napisać Ci -"stek bzdur" i niczym tej teorii nie podeprzeć . a chęć zdobywania wiedzy i dzielenia sie nią nie jest niczym złym - a weryfikuje to (a przynajmniej powinien) lekarz czy dietetyk kliniczny .. (choć i oni czasem mało wiedza ) ..

      Usuń
  2. Ponoć herbaty (również zielona) zawierają fluor, więc jak mogą być zdrowe i polecane, skoro fluor szkodzi? Melisa jest również nie wskazana przy hashimoto, za to pokrzywa jak najbardziej, bo oczyszcza organizm z trucizn.
    Gdybym miała wykluczyć wszystkie wymienione przez Ciebie produkty, umarłabym z głodu, bo zostałaby tylko woda i kilka warzyw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielona i czarna podobno najwięcej, właśnie niedawno o tym czytałam... dlatego lepiej wybrać ekstrakt w tabletkach, jeśli w ten sposób chcemy coś osiągnąć... przyda się nowa akutalizacja o Hashi na blogu : ) A melisa dlaczego? Ja jakoś żyję z tym "ograniczonym jedzeniem" i mi się zwykle jedzenie na talerzu nie mieści ;x zamiast kupki ryżu czy kaszy do posiłku jak kiedyś mam stertę smacznych warzyw z ketchupem (domowym) : P nie jest tak źle, da się przyzwyczaić i pokochać opytmalną dietę :) Wymaga to jednak czasu i zaangażowania.

      Usuń
    2. duzo sie zgadza, ale z niektorymi rzeczami sie nie zgodze, np ze jajek nie mozna jesc, pestek i orzechow. napisalas, ze rowniez pomidorow, a jesz ketchup :) akurat papryki i pomidorow i tak nie jadlam, bo mam po nich zgage. tak jak piszesz, da sie zyc. moj przykladowy jadlospis: sniadanie:platki owsiane bezglutenowe, z daktylami,goja,amarantusem i mlekiem ryzowym lub migdalowym-pycha :) obiad duzy wybor:mieso,kasza gryczana,jaglana,ryz,makaron kukurydziany,ryby (ja akurat jem,bo potrzebne bialko, choc moze zle robie) i duzo warzyw gl.marchewki i burakow, bo je lubie;kolacja chleb bezglutenowy lub ryzowy z makrela ogorkiem kiszonym jajkiem i odrobina majonezu lub jajka+avocado itp da sie zyc bez glutenu i mleka krowiego ;)suplementuje prawie tak samo,tj bez jodu (gdyz objawy hashimoto zaczely sie gdy zaczelam mieszkac nad morzem i l-glutaminy- o niej nic nie slyszalam.zaraz sprawdze co robi :)

      Usuń
    3. Dlaczego nie mogę? Protokół autoimmunologiczny nie jest musem : ) Chociaż chciałabym na niego przejść, ale na pewno nie w zimę...za mało warzyw... Poza tym nie jem zbóż, także płatki owsiane, chleb bg, kasza, ryż, makaron odpadają ;)

      Usuń
    4. A jak z Hashimoto ma radzić sobie "wegetarianka" - nie jem mięsa w żadnej postaci, ale jem produkty pochodzenia zwierzęcego, zwłaszcza nabiał... :(

      Usuń
  3. Co do źródeł, to informacje są bardzo zróżnicowane. Jedni polecają mięso, pomidory, paprykę, ryż, inni krzyczą, że absolutnie nie! Należy przede wszystkim dużo czytać, najlepiej jakieś opracowania naukowe i wypracować sobie złoty środek, odpowiedni dla naszego organizmu. Jeśli restrykcyjna dieta będzie powodować u nas duży stres i umartwianie się, to chyba bardziej zaszkodzi niż pomoże, bo stres jest jednym z głównych wrogów przy hashimoto.
    Ja dopiero zaczynam opracowywać dietę dla siebie, ale wiem na pewno, że muszę wyeliminować gluten, bo od niego mam brzuch jak balon i na pewno mi nie sluży, to samo dotyczy mleka i neistety serów które uwielbiam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odstawienie glutenu na początek to bardzo dobry wybór, życzę powodzenia : ) Ja dietą przy Hashi interesuje się od jakiegoś roku, może dwóch a dalej ją modyfikuje na "jeszcze lepszą" : )

      Usuń
  4. Mam hashimoto. Po przeczytaniu tego artykułu, stwierdziłam, że w domu z rzeczy jadalnych mam tylko kiszone ogórki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszyscy mają bloga, mam i ja - tak podsumowałabym to co przepisujesz. Skoro, jak sama przyznajesz - nie znasz się, to po co przepisujesz treści z tłustego życia, nie podając źródła? Większego steku bzdur dawno nie czytałam. Jest tak jak pisze ktoś we wcześniejszym komentarzu. Może ogranicz się do przepisywania przepisów kulinarnych, bo jeszcze wejdzie tu ktoś niewyedukowany i się zasugeruje. Skoro się nie znasz na czymś, to nie pisz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Źródło tłustegożycie podawałam wiele razy - wspominałam nie raz, że to był początek, przełom w moim leczeniu. Jest to bardzo dobre źródło wiedzy i cieszę się, że mogę z niego korzystać.
      Wskaż mi proszę fragment tego posta, lub jakiekolwiek, który jest przepisany, bez podania źródła?
      Wiedzę czerpię z wielu stron internetowych, wszystkie podane są po prawej stronie, głównie stąd: [linx -ang]
      A to przepisy kulinarne też przepisuję? :D Gdzieś już jest drugi blog z moimi przepisami?

      Usuń
  6. Polecam tabletki wita-miner :) Uzupełniają cynk , selen , jod itd. Do tego odpowiednia dieta dużo owoców cytrusowych, marchewek , brokuły , kefiry . Ja na przykład przy niedoczynności tarczycy nie mogę jeść nabiału ponieważ mam skazę białkową więc musze sobie radzić sama bo każdy lekarz dobry wyjechał z tego kraju niestety , a ci którzy zostali lekarze pogarszają stany naszych chorób . Warto sięgnąć po metody własne . Czyli to co nadmieniłam wcześniej oraz pić dużo zielonej herbaty , nosić prawdziwe bursztyny na szyi , ale pod ubraniem. Przede wszystkim dbać o układ odpornościowy . W diecie najważniejsze jest uzupełniać JOD , żelazo i selen . Myślę , że to wystarczy aby walczyć z chorobą . Lekarze karzą nam jeść i robić każdej osobie to samo , a nie zastanawia was , że każdy organizm jest inny i dużo ludzi ma kilka dolegliwości , a nie tylko jedną. Brać tabletki od lekarza , dieta swoja własna według możliwości i własnej psychiki bo to ważne gdy chorujemy , witaminy bogate w żelazo , selen i JOD , zielona herbata , cytrusy , brokuły , bursztyny ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlaczego polecasz te tabletki? ich skład mnie kompletnie nie przekonuje.... wiele ludzi nie toleruje nabiału, dlaczego więc polecasz kefiry? trudno znaleźć w nich w XXI wieku coś pozytywnego.... zielona herbata stymuluje układ odpornościowy, co przy Hashimoto nie jest wskazane. Co do brokułów- tylko dobrze ugotowane, to samo kalafior i inne krzyżowe.

      Usuń
    2. Przy HASHI jod wylkuczony...jod wyeliminować ze swojego życia !!!! potwierdzone przez prof.Kuzdaka, który zdiagnozował u mnie Hashi...nie wprowadzajcie ludzi w błąd z tym jodem bo możecie tylko zaszkodzić a nie pomóc...

      Usuń
    3. No właśnie, nie wprowadzajmy ludzi w błąd - choć sama kiedyś myślałam tak jak Ty - jednak po wielu przeczytanych artykułach, badaniach, forach, okazuje się, że niektórzy ludzie z hashimoto reagują zwiększonym atakiem przeciwciał na jod, a niektórzy wręcz przeciwnie- ich organizm nie traktuje jodu jak "ciało obce" a jako potrzebny im pierwiastek, ich samopoczucie znacznie się polepsza, a tarczyca pracuje znacznie wydajniej. Bądź co bądź bez wystarczającej wiedzy nie warto samemu kombinować ;)

      Usuń
    4. na temat jodu w leczeniu hashimoto polecam Dr Brownstein

      Usuń
  7. I nie warto doradzać i pisać w dziedzinie którą zgłębia się powierzchownie.Piszę to nie ze złośliwości .Naprawde można komuś zaszkodzić. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Piszesz zeby wyelimonowac gluten i wymieniasz w tej grupie ryz i produkty kukurydziane... akurat obie te grupy nue zawieraja glutenu... totalna bzdura! Weź to popraw bo w oczy kłuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ryż, produkty kukurydziane jak i inne zboża mają podobną budowę molekularną do glutenu, dlatego warto je wyeliminować bo są również częstymi alergenami u osób z chorobami auto

      Usuń
  9. Witaj,
    Orientujesz się może czy podwyższone antyTG też oznacza Hashimoto? Mam 236 IU/ml przy normie do 115. AntyTPO mam w normie(10,64) a TSH 2,2. Nigdzie nie mogę znaleźć informacji o samym antyTG. Przypuszczam że mam Hashimoto, bo dopadła mnie też łuszczyca.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam sie na T3, T4 (ani na T10) ale mam znajomego który leczył sie 'domowo' z Hashimoto właśnie jodem + selen. I się wyleczył, zresztą równolegle z rakiem którego kurował jakąś specjalną dietą + witaminą C + B17. Jak się okazuje mężczyzn też to łapie.
    A co do wiedzy: jeżeli paręset milionów rocznie idzie na promocję leczenia hormonami i paręnaście na tępienie wiedzy o prawdziwie naturalnych kuracjach to nie dziwne że w Internecie ciężko się doszukać. Najlepiej mieć dostęp do kogoś kto to przeszedł i się wyleczył.
    Bo moja szwagierka już wyszła z Hashimoto, tylko że ona akurat miała jakieś zioła od 'Tybetańczyków'.
    Ale wyjść z tego się da. A skoro koncerny i lekarze twierdzą że "NIE" to znaczy że od początku do końca jest to ściema.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jaki adres do Tybetańczyków?

      Usuń
  11. "Bo moja szwagierka już wyszła z Hashimoto, tylko że ona akurat miała jakieś zioła od 'Tybetańczyków'".
    czy możesz podać namiar na tych tybetańczyków?

    OdpowiedzUsuń
  12. choroby autoimmunologiczne (w tym Hashimoto) to cholernie skomplikowana układanka; znam wiele hashimotek, w tym siebie, i widzę wyraźnie, że każdy inaczej reaguje na różne jedzenie, jednemu cukinia będzie służyć (a jest dozwolona w AIP), mi np. nie służy wcale, za to inni mają zgagę po pomidorach, a ja znów nie odczuwam po nich żadnych dolegliwości i bardzo cieżko mi je odstawić, bo rzekomo mogą szkodzić w ukryciu ... tak więc, może trzeba testować na sobie i wprowadzać co jakiś czas nowe produkty; a na AIP przeszłam 2 m-ce temu: tak z dnia na dzień odstawiłam całkowicie, gluten, wszystkie (!) formy cukru (z wyjątkiem owocoów 2 x dziennie), nabiał, orzechy, teraz testuje krzyżowe... efekty już widać:) ja gorąco polecam taki sposob zycia, ale warto zacząć to pod okiem fachowca //pozdro - agu

    OdpowiedzUsuń
  13. Jod jest tylko niebezpieczny przy niedoborze selenu ale jakimś cudem lekarze nie informują o tym swoich pacjentów.
    Dla biegle władających angielskim polecam YouTube dr. Tenpenny na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  14. To nie eliminacja jedzenia ma doprowadzic system autoimmunologiczny do właściwiego działania. Trzeba jeść wszystko a nie życ tylko na jednym składniku. Przyczyna chorób tkwi w stylu życia i sposobie myślenia. Przeraża mnie to że jest tyle bab które maja takie problemy z tarczyca od tak poprostu, jeszcze rozumiem że można miec niedoczynnosc po zabiegu związanym z tarczycą...ale żeby tak samo z siebie...
    ja mam niedoczynnosc bo się głupia dałam zaprosic na "terapię" jodem radioaktywnym. Żałuję i nie polecam. Sama na własne zyczenie usmierciłam coś co jest tak samo wazne jak serce, mózg i płuca...
    Życzę rozwagi w podejmowaniu jakichkolwiek decyzji pod okiem naszych lekarzy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale na protokole podobno nie można orzechów, to jak selen uzupełnić jeśli stwierdzimy niedobór?

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. ja mam pytanie...jak zdiagnozowano u Ciebie Helicobacter pylori? Jakie badania wyknałaś? Mam Hashimoto, badania alergii nic nie wykazały...mam objawy Helicobacter pylori ale lekarze lekceważą to...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witaj, HP zdiagnozowano na podstawie badania wycinka podczas gastroskopii - badanie zarówno z krwi i kału nic nie wykazały. Pozdrawiam, Anita

      Usuń
  19. Hej, dr immunolog z WAM mówiła, że echinacea nasila stan zapalny przy Hashimoto, podobnie wiesiołek (robili badania). Na ulotce leku Esberitox (Echinacea) jest napisane, że przeciwskazaniem jest choroba tarczycy. Możesz zaszkodzić innym umieszczając takie niesprawdzone informacje... Pozdrawiam, chora od 12 lat :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Hej, robię research na temat Hashimoto i po takim szybkim przeglądzie Twojej strony, wszystko mi tu gra. Niezła robota. Pytanie do Ciebie: czy nadal bierzesz leki, czy udało Ci się je odstawić? Ja mam takie marzenie, ze skończę kiedyś z eutyroxem. czytałam ostatnio książkę izabelli wentz, jej się udało :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam,

    Kilka dni temu dostałam diagnozę - Hashimoto.
    Niedoczynność tarczycy wykryto u mnie równo rok temu w czerwcu 2015. TSH 8,5 anty TPO i TG w normie. Nie ukrywam, że miesiące przed diagnozą były koszmarne ( senność, wieczne zmęczenie, opuchnięte twarz i całe ciało, wypadające włosy, nerwowość, sucha skóra, tycie bez powodu więc przeszłam na "wiecznego Dukana" itp itd )
    W trakcie diagnozy byłam w pierwszych tygodniach ciąży. Dawka do jakiej doszłam po 2 miesiącach od rozpoczęcia przyjmowania leku to Euthyrox 125.

    W Marcu urodziłam córeczkę. Zeszłam ze 125 na 112 a następnie 75 i 75/2.
    Na początku czerwca zostały wykonane badania i przy dawce Euthyrox 37,5 TSH 0,4 natomiast FT4 0,89 dla normy 0,93 - 1,71, czyli -5,13 % - poniżej normy, Anty TPO 10,74 dla 0 - 34, a anty TG 159,40 dla 0 - 115 czyli powyżej normy. Postawiono diagnozę Hashimoto i zwiększono dawkę na Euthyrox 50.

    Postanowiłam od razu działać. Od 3 dni jestem na protokole i suplementuje witaminę B, D3, magnez, cynk, selen, żelazo.
    Na początki sierpnia mam wizytę u endo. O jakie zestaw badań powinnam prosić? Jakie leki poza przejściem z Euthyroxa na odpowiednik bez laktozy. Jestem nowa ale staram się wczytać w stronę i mam nadzieję, że niedługo będę bardziej zorientowana co z czym i dlaczego. Na razie staram się wytrwać na protokole. Jestem pewna, że gluten mi szkodzi, bo sama eliminuję go z diety już lata poporstu dlatego, że źle się po nim czuję - ociężała, senna, nabrzmiała. Zobaczymy co będzie po odstawieniu nabiału - tu jestem sama ciekawa bo nie ukrywam, że był on podstawą mojej diety.
    Będę wdzięczna za jakieś rady. Na pewno będę się często udzielać.

    Pozdrawiam,
    Olga

    OdpowiedzUsuń
  22. z hashimoto trzeba nauczyc sie zyc i znalezc co pomoze nam to przezyc na poziomie pewnego komfortu, ja znalazłam polepszacz skory class a collagen noble health i naprawde teraz czlowiek moze spokojnie spojrzec w lustro

    OdpowiedzUsuń
  23. Witam
    Kilka lat temu na stronie fundacji Westona Price'a pojawił się artykuł "The Great Iodine Debate" w linku poniżej jest już po polsku, jeśli ktoś jest zainteresowany.

    "Mimo, że doktor Weston Price znalazł zdrowe populacje, które spożywały stosunkowo mało jodu, to badania wykazują, że współcześnie większość ludzi najlepiej radzi sobie przy górnej granicy skali, przyjmując około 1000 mcg na dzień. Często zapomina się o tym, że wiele czynników we współczesnej diecie wpływa negatywnie na pracę tarczycy i zwiększa nasze zapotrzebowanie na jod – nie tylko ekspozycja na halogeny takie jak fluor, chlor i brom, ale także niedobory w witaminie A, B6, selenie i magnezie. Zmniejszona ekspozycja na halogeny i obfite zażywanie tych kluczowych składników zmniejsza nasze zapotrzebowanie na jod.
    W latach 70. badacze brali pod uwagę kwas linolowy omega-6 jako lekarstwo na nadczynność tarczycy.
    Jod na skórę jest świetnym lekarstwem na zmiany przednowotworowe, pieprzyki, keloidy i inne problemy skórne. Wg doktora Davida Derry,
    „…skłonność jodu do wywoływania naturalnej śmierci komórek (apoptoza) czyni go efektywnym przeciwko zmiano przednowotworowym, a prawdopodobnie także wielu nowotworowym. Dany obszar wymieniany jest na zdrową skórę.”
    Jod może być pomocny również w leczeniu innych rodzajów raka, ponieważ indukuje apoptozę – zaprogramowaną śmierć komórek. Apoptoza jest kluczowa dla wzrostu i rozwoju (palce u dłoni płodu kształtują się właśnie przez apoptozę tkanki pomiędzy nimi), a także dla niszczenia komórek, które stanowią zagrożenie dla integralności organizmu, jak komórki rakowe czy komórki zainfekowane wirusami. W pewnym eksperymencie, ludzkie komórki raka płuc, które połączono z genami stymulującymi wychwytywanie i zużycie jodu, przeszły apoptozę i zmniejszyły się gdy dodano jod – tak w przypadku in vitro (poza ciałem) jak i w przypadku wszczepienia ich do żywych myszy. Niektórzy przewidują więc szersze wykorzystanie jodu w leczeniu raka."

    Wielka debata o jodzie - Sally Fallon Morell

    OdpowiedzUsuń
  24. Chińscy lekarze najczęściej stosują na Hashimoto akupunkturę (kilka razy - przywraca równowagę) i ekstrakty z korzenia białej piwonii, sam mieszkam w Chinach i leczę się tylko u tych lekarzy.

    OdpowiedzUsuń

TOP