sobota, 12 lipca 2014

Nadnercza - jak sobie radzę?



 adrenal glands- nadnercza, kidney- nerka, crotex- kora - gdzie leżą nadnercza ;)?

  W jednym z ostatnich postów wspomniałam o moim problemie z nadnerczami- [link]. Wydałam sporo pieniędzy na diagnozę, ale niczego nie żałuję. Aby podjąć właściwe kroki konieczna jest poprawna diagnoza. Niestety musiałam zrobić to na własną rękę. Lekarze lekceważyli moje problemy, na szczęście jeden naprowadził mnie na słuszną drogę, choć - nie do końca się z nim zgadzam, o czym pisałam w zalinkowanym poście.

 Wiem już, że za moje złe samopoczucie nie odpowiada tylko tarczyca, ale też nadnercza, które są ciągle stymulowane wszelakim stresem i jednocześnie tym osłabione.

Problem z nadnerczami jest dużo bardziej popularny w Polsce (i na całym świecie), niż mogłoby się wydawać - objawy typu wieczne zmęczenie, niewyspanie są na porządku dziennym i przez wiele osób bagatelizowane. Zła dieta, stres w pracy, stres w domu, brak odpowiedniej ilości i jakości snu, alkohol, papierosy, zanieczyszczone środowisko - XXI wiek nadwyręża nam nadnercza, a konwencjonalni lekarze są jeszcze w tyle. Nie uznają zmęczonych nadnerczy za jednostkę chorobową. Większość przypadków można wyleczyć i uniknąć skrajnego przypadku - niedoczynności nadnerczy.

  Co więc postanowiłam zrobić, skoro nikt w Polsce nie podejmuje się takiego leczenia?

Postawiłam na suplementację i redukcję stresu.
  • Niestety z yogą się nie polubiłam. Żadne piękne obrazki i filmiki z YT mnie nie przekonały.

Czytam za to ciekawe blogi, np.:
tattwa
archiwum chaosu
ania maluje
Edyta Zając - Life Skills Academy
Michał Pasterski - świadomie o rozwoju osobistym

 Samo przeglądanie bloga niewiele daję, dodanie do zakładek też niczego w moim życiu nie zmieniło. Ale kiedy nauczyłam czytać się ze zrozumieniem i analizować tekst - zaczęłam nieświadomie wdrażać cenne rady w swoje życie.
Warto się zastanowić, czy to my prowadzimy swoje życie, czy przypadkiem nie ono prowadzi nas...


  • Przestałam także ćwiczyć. Chociaż zdążyłam się przyzwyczaić do ćwiczeń (może nawet trochę uzależnić) i dziwnie się czułam, kiedy musiałam przestać. Byłam na prawdę dumna ze swojej regularności i ilości wykonywanych ćwiczeń... No, ale skoro i tak nie dawało to efektów - zero mięsni, tzn. że byłam w stanie katabolicznym.

Chodzę za to bardzo dużo, praktycznie codziennie, na spacer. Trudno jest się zmobilizować, ale po jakimś czasie poczułam wydzielane endorfiny i polubiłam chodzić. Kręcę sobie także hula-hoopem 30 min dziennie, bo marzę o 58 cm w talii ;D


  • Skupiam się na jakości jedzenia. Każda grupa składników odżywczych jest bardzo ważna. Ostatnio jadłam za mało węglowodanów, co mogło odbić się na moim samopoczuciu i zmniejszonej energii (nie jem zbóż i znikome ilości owoców (owoce to dla mnie tzw. trigerry, które powodują często kompulsywne jedzenie). Ograniczyłam ilość tłuszczu, którego pojawiło się za dużo - masło ghee, smalec, awokado, wiórki kokosowe, świeży kokos, rosół. Kupiłam w końcu ekologiczne mięso - źródło białka, wprowadziłam do diety z powrotem jajka (bylam na protokole autoimmunologicznym) i zaczęłam jeść więcej owoców, bo jest przecież lato ;) Piję dużo wody mineralnej i ziół i naparów owocowych. Nie piję herbat odwadniających- zielona, biała, czerwona (piłam tylko takie). Odpowiednia dieta to klucz do zdrowych nadnerczy, na szczęście uważam, że moje paleo pasuje tu idealnie i nic nie muszę zmieniać, no może oprócz kwasów omega-3, powinnam jeść więcej ryb..


Składniki: jabłko, owoce aronii, kwiat hibiskusa, owoce maliny, aromat. Moja ulubiona - dostępna m.in. w Tesco, Auchan, Netto.


  • Nie oglądam telewizji, nie czytam wiadomości -nic dobrego do mojego życia nie wnoszą. Wolę czytać pozytywne teksty o rozwoju osobistym. 


  • Śpię zawsze w opasce na oczy. Nie śpię do oporu, tylko maksymalnie do 8.30. Inaczej miałabym problem, żeby wieczorem szybko zasnąć. A najlepszy, regenerujący sen to ten przed 24! Przydałyby mi się jeszcze dobre stopery do uszu... Sposób na głęboki sen? Zero telewizji i komputera na godzinę przed snem (sztuczne światło wieczorem zakłóca podział komórkowy i produkcję melatoniny), magnez, melisa, rumianek, idealnie ciemne pomieszczenie lub opaska na oczy, cisza, nie jedzenie 3h przed snem, wygodne łóżko, wygodna piżama, medytacja i wyciszenie. A tak teraz o to wszystko trudno..


  • Używam soli himalajskiej, pisałam już o niej [tutaj]
"Sól kuchenną podczas procesu oczyszczania pozbawiono wszystkich cennych minerałów i mikroelementów. Pozostał tylko chlor i sód. Negatywne skutki spożycia zbyt dużej ilości soli są na szczęście dosyć rozpowszechnione.
Sól himalajska jest za to najzdrowszą  solą dostępną na ziemi, zawiera aż 84 minerałów. Dzięki temu, że występują w formie małych cząsteczek, są łatwo przyswajalne. Sól ta nie posiada żadnych zanieczyszczeń jak np. metale ciężkie. 
Sól kupiłam w postaci dużych kryształków i zmieliłam w młynku do kawy, przesypałam do solniczki.
Używam jej  bardzo mało, szczerze mówiąc, mogłabym się bez soli obyć, bo już się od niej prawie odzwyczaiłam, jednak używam jej ze względu na to, że m. in. sól reguluje gospodarkę wodną organizmu."

 W [tym] badaniu stwierdzono, że spożycie ilości mniejszej niż 2300 mg sodu na dzień zwiększa ryzyko śmierci.
 Sól jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu, ale tylko ta dobrej jakości - himalajska, celtycka i to w odpowiednich ilościach. Sól dodawana do przetworzonej żywności (paluszki, krakersy, pizza, kebab, zapiekanka, sól jest także w słodkich ciastach, ciastkach, płatkach zbożowych, jogurtach, muesli) i niestety ma przeważnie negatywne skutki.

Sól:
-poprawia wrażliwość insulinową
-jest niezbędna do utrzymania prawidłowego pH w żołądku (odpowiednia ilość kwasu solnego) - gdy mamy za mało kwasu solnego (objaw- zgaga, błędnie interpretowana przez lekarzy jak nadmiar kwasu przeczytaj: Za mało kwasu w żołądku = problemy ; Zgaga i refluks w innym świetle ), całe trawienie jest zaburzone, pojawiają się niestrawności
-obniża poziom adrenaliny, kiedy następuję gwałtowny wyrzut tego hormonu - dlatego tak ważna jest przy chorych nadnerczach
-[to badanie] potwierdza, że wzrost spożycia soli obniża także nadmierny poziom kortyzolu w organizmie
-polepsza pracę tarczycy - kortyzol jest wrogiem tarczycy
-wzrost sodu w organizmie zwiększa termogeneze - przyspiesza metabolizm
-kiedy jemy za mało soli -dostarczamy sobie za mało potasu, a kiedy mamy niski poziom potasu, nasz organizm wytwarza więcej aldosteronu. Nadmiar aldosteronu powoduje zwiększoną ilość wydalanego sodu wraz z moczem i potem -zupełnie niepotrzebnie!, a także magnezu, potasu i wapnia.



Warto pić szklankę wody z dodatkiem 1/4 łyżeczki soli himalajskiej lub celtyckiej- bardzo dobrze nawadnia i wspiera pracę nadnerczy.

Jakie suplementy stosuję?



  • 1. Acerola - chodzi o naturalną postać witaminy C. Ta, sprzedawana w aptekach to kwas askorbinowy, syntetyczna forma witaminy C często produkowana z kukurydzy GMO. Dobrą opcją jest kwas l-askorbinowy do kupienia przez internet, a najlepszą - naturalne ekstrakty jak acerola i dużo świeżych cytrusów, a także kapusta i ogórki kiszone.


Witamina C i nadnercza
Brzmi banalnie, a jednak ta witamina potrafi zdziałać cuda.
Podobno kiedyś na podstawie badania poziomu witaminy C badano zwierzętom aktywność nadnerczy.
Witamina C jest antyoksydantem. W naturalnej postaci występuję jako kwas l-askorbinowy wraz z bioflawonoidami- dopiero taki kompleks ma prawdziwą "moc". Bioflawonoidy są konieczne, aby nasz organizm wykorzystał w pełni kwas askorbinowy. Witamina C wspiera nasz układ odpornościowy, potrafi wyleczyć przeziębienie (oczywiście w odpowiedniej dawce - zależnie od organizmu 2-10 g (ja stosuję 1-2 g, początkowo było to 4-5g), a nie 50mcg jak twierdzi przemysł farmaceutyczny). Pomaga także poradzić sobie nadnerczem odpowiedzieć na stres związany z przeziębieniem - infekcja, wirusy, przeziębienie to wyzwanie dla nadnerczy. Zapotrzebowanie na witaminę C wzrasta także podczas egzaminu, kłótni, braku snu.

Póki co przyjmuję acerolę, ale bardzo chciałabym zdobyć proszek camu camu [amazońska jagoda]


  • 2. Magnez - chyba najważniejszy suplement w przypadku wyczerpanych nadnerczy, ale nie tylko! Wiele ludzi ma jego niedobory i pomimo suplementacji - objawy dalej występują. To, co możemy dostać w aptece to często homeopatyczne dawki magnezu do tego w mało przyswajalnej formie z dodatkiem cukru, barwników i sztucznych wypełniaczy.

 Magnez odpowiada m.in. za:
-rozluźnienie mięśni
-wiele etapów tworzenia energii w komórkach naszego ciała (w szczególności komórki budujące nadnercza) zależy od obecności magnezu
-jest kofaktorem w ponad 300 reakcjach zachodzących w naszym organizmie
-utrzymuje stabilny poziom cukru we krwi
-wspiera układ hormonalny zarówno u kobiet jak i mężczyzn
-odpowiada za nastrój, znosi niepokój
-ważny dla prawidłowej pracy serca

Co zyskujemy suplementując magnez?
-lepszą jakość snu
-redukcję bólów głowy, migren
-sprawniejszy układ hormonalny
-pomoc w walce ze stresem

Zalecana dawka to 400mg na dzień. Magnez świetnie współgra z kwasem pantotenowym i witaminą C. Magnez najlepiej przyjmować w środowisku kwaśnym - z pomidorami, sokiem jabłkowym. Magnez neutralizuje kwas solny, więc lepiej przyjmować go między posiłkami. Najlepiej absorbowany jest wieczorem, przed snem.

O magnezie pisałam [tutaj]
Magnez – magnez z żywności przyswaja się w ok. 30%. Dodatkowo, jeśli mamy jakiś problem z trawieniem- wzdęcia, zaparcia, nieszczelne jelita, biegunki, wchłanialność spada jeszcze bardziej, nawet jeśli przyjmujemy go w postaci tabletek. Dlatego polecam kupić chlorek magnezu sześciowodny (MgCl2 x 6H2O), najlepiej czysty, do analizy. Ma postać proszku, można dodawać go do kąpieli w wannie, lub do kąpieli stóp w misce, ja jednak wolę zmieszać sobie po prostu magnez  wodą (destylowaną) w proporcjach 1:1 i używać zamiast antyperspirantu. Wychodzi nam coś, co okazuje się być tłuste (oliwa magnezowa dostępna również w gotowej postaci za ok. 50zł, przy czym nasza wychodzi za ok. 2 zł), ale mi to zupełnie nie przeszkadza. Można również smarować tym nadgarstki, kark i inne części ciała w celu poprawy samopoczucia. Nie stosować na rany, ani po depilacji – podrażnia i szczypie.
 Oprócz oliwy, kupiłam także cytrynian magnezu. Magnez z oliwy działa głównie na mięśnie, a stosowany doustnie działa lepiej na organy wewnętrzne. Najlepsze forma to magnesium glycinate, niestety bardzo droga, kolejna dobra (choć trochę mniej) forma to citrate. [Więcej o formach magnezu]
Można kupić także w kapsułkach. Stosuję 1/4 łyżeczki na 1/3 szklanki wody, 2-3 razy w ciągu dnia.
Kupiłam także siarczan magnezu (sól epsom, gorzka, do kupienia w aptece lub przez internet) co prawda w aptece sprzedadzą nam ją jako środek na przeczyszczenie, ale z powodzeniem sól tą stosuje się do kąpieli (w wannie lub kąpiel stóp w misce) - ma działanie detoksykujące.


  • 3. Żeń szeń syberyjski - adaptogen
 eleuthero root- żeń szeń syberyjski
"Posiada właściwości adaptogenne, czyli działające na organizm całościowo, przywracając równowagę na wszystkich poziomach. Adaptogen to wiele substancji leczniczych w jednej roślinie, wykorzystywanych zgodnie z aktualnym stanem organizmu. Adaptogeny dostarczają niezbędnych składników mobilizujących naturalne siły i mechanizmy obronne organizmu.
W efekcie żeń-szeń, tak jak inne adaptogeny, potrafi obniżyć zbyt wysokie ciśnienie albo podnieść do optymalnej wysokości zbyt niskie ciśnienie, potrafi uspokoić w stanie nadmiernego pobudzenia lub pobudzić w stanach zniechęcenia czy apatii." źródło
Początkowo kupiłam Ashwagandhę, jednak nie jest polecana przy chorobach autoimmunologicznych i oddałam ją mamie. Miałam po niej lekką hiperwentylację. Żeń-szeń syberyjski stosuję od 2 tygodni i czuję się świetnie! Mam nadzieję, że to nie autosugestia, ale czuję zmiany hmm w odbieraniu bodźców z zewnątrz - nie denerwuje się na widok ludzi, nie wkurzam jak czytam beznadziejne artykuły na temat odżywiania ;D, mam więcej energii w ciągu dnia i łatwiej przychodzi mi uśmiech.

Inne adaptogeny: korzeń lukrecji, reishi, schisandra, rhodiola, holy basil, gotu kola.
Podobno organizm się do nich przyzwyczaja i co jakiś czas trzeba zmienić.
  • 4. Kompleks witamin B - witaminy z grupy B wspierają nadnercza, wpływają na nasz nastrój, są koenzymami, czyli "doczepiają" się do enzymów, które stają się katalizatorami reakcji biochemicznych zachodzących w naszym organizmie - zachodzą one na okrągło i bez przerwy, odpowiadają m.in. za nasz stan duchowy, emocjonalny, za nasze sny.

Np. witamina B5 (kwas pantotenowy) jest przekształcana w organizmie w acetyl-CoA (acetylokoenzym A) - substancja potrzebna do przemiany glukozy w energię. Acetyl - CoA znajduje się we wszystkich komórkach naszego ciała, a także w dużych ilościach w nadnerczach, ze względu na dużą ilość energii, jakiej potrzebują na produkcję hormonów (np. kortyzolu, płciowych)

To, co możemy dostać w aptekach jest niestety śmieszne...

Przykładowy skład - Vitaminum B compositum Forte hec, tabletki
"witamina B1- tiamina (monoazotan tiaminy) – 1,1 mg (100% RDA), witamina B2- ryboflawina – 1,4mg (100% RDA), witamina B6 – chlorowodorek pirydoksyny – 1,4mg (100% RDA), witamina B3 – niacyna (amid kwasu nikotynowego) – 16,00mg (100% RDA), witamina B9 – kwas foliowy (kwas pteroilomonoglutaminowy) – 200μg (100% RDA), witamina B12 – cyjanokobalamina – 2,5μg (100% RDA), witamina B7 – biotyna (D-biotyna) - 50μg (100% RDA), witamina B5 – kwas pantenowy (D-pantotenian wapnia) 6,00mg (100% RDA).
celuloza mikrokrystaliczna, skrobia ziemniaczana, dwutlenek krzemu, stearynian magnezu. "

Zapotrzebowanie na witaminy podawane w mg, to ilość, która pozwala nam uniknąć poważnych skutków niedoborów owych witamin. Niestety najczęściej potrzebujemy tych witamin w dawkach kilka razy wyższych dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu, np. w przypadku niedoboru lub suplementacji np. w celu leczenia nadnerczy, jak u mnie. Każdy organizm jest inny, odżywia się inaczej, stresuje w innych sytuacjach, poziom aktywności fizycznej jest inny i niektórzy potrzebują czegoś 5 mg, inni 500 mg.

Polecam poszukać dobrego preparatu z wysokimi dawkami, bez zbędnych dodatków i w łatwo przyswajalnych formach. Kompleks witamin B działa również wspaniale na włosy i paznokcie ;)

więcej o witaminach z grupy B







Glinka kaolinowa posiada znakomite właściwości absorbujące, co w praktyce oznacza, iż stosowana wewnętrznie wiąże toksyny krążące w organizmie i przyspiesza proces ich wydalania. Glinka jest znakomitą pomocą dla adsorpcji zastałej żółci podczas oczyszczania organizmu ponieważ obniża ryzyko autointoksykacji(samozatrucie własnymi produktami przemiany materii). Świetnie sprawdza się w walce z kacem.
Po lekturze paru artykułów na temat balansu hormonów, doszłam do wniosku, że kluczowym elementem w każdej holistycznej terapii jest DETOKS. Toksyny, które dostają się do naszego organizmu przez skórę (kremy, balsamy, szampony, detergenty), jedzenie (metale ciężkie, hormony, pestycydy), powietrze (spaliny) przerywają, zakłócają tysiące reakcji zachodzących w naszym organizmie. Pozbawiają nas witamin i minerałów, niezbędnych do produkcji hormonów i ich regulacji. Toksyny w XXI wieku to problem każdego, nawet ludzi, którzy stosują kosmetyki wyłącznie naturalne i jedzą żywność organiczną. Są wszędzie, a nieskażonych miejsc na na naszej planecie jest coraz mniej. Trzeba by się zamknąć pod kloszem i stworzyć własny ekosystem. Albo przystosować do warunków i zredukować ilość toksyn i poprawić detoks. Zdecydowałam się na glinkę, bo wiele razy przekonałam się o jej dobrym działaniu oczyszczającym skórę i włosy - glinką można myć twarz, ciało i włosy, robić z niej maseczki czy używać jako pudru lub suchego szamponu do włosów. Glinka zawiera: krzem, żelazo, potas, magnez, tytan, sód, wapń, duże ilości glinu.
Dlaczego wiec nie spróbować glinki o jakości spożywczej?

Początkowy piłam mętny roztwór glinki z wodą, aktualnie mieszam pół łyżeczki glinki ze szklanką wody. Piję to 3h po posiłku. Najlepiej jest pić taki roztwór rano, niestety trzeba odczekać godzinę po przyjęciu leku (u mnie letrox i thybon), kolejne 30 min musiałabym czekać na ich wchłonięcie, a śniadanie 1,5h po obudzeniu to dla mnie trochę za późno.

  • 6. Witamina A
Endokrynolog przepisał mi dosyć sporą dawkę witaminy A - 12 000 j.m. (firma hasco lek), do tego witaminę D3 (Vigantoletten 1000 I.U., skład: cholekalcyferol, D,L-alfa-tokoferol, olej sojowy uwodorniony, żelatyna, sacharoza, skrobia kukurydziana, mannitol, celuloza mikrokrystaliczna, krzemionka koloidalna bezwodna, karboksymetyloskrobia sodowa typ C, talk, glicerolu tristearynian), niestety jej skład mi się nie podobał i wybrałam firmę My Protein (2500 I.U, skład: cholekalcyferol, olej z oliwek, żelatyna, gliceryna).





  •   Dostępne są także preparaty typu Adrenal Cortex zawierające czystą wołową korę nadnerczy (proszek, tabletki lub płyn- najdroższy, ale najefektywniejszy).
  Pierwszy raz użyto takiego preparatu w 1898. Sir William Osier podał taki ekstrakt choremu na Addisona (niedoczynność nadnerczy). Od tamtej pory są stosowane z powodzeniem do dziś, także u osób z wyczerpanymi nadnerczami w różnym stadium zaawansowania. Taki preparat dostarcza znacznie więcej niż syntetyczny kortyzol, wprowadzony w 1950 roku. Wspiera, odnawia i wzmacnia nadnercza, nie zastępuję terapii hormonalnej, ale dostarczają składników niezbędnych do ich odbudowy - m.in. kwasy nukleinowy "nadnerczowy" RNA i DNA, składniki odżywcze i niewielkie ilości hormonów. Dzięki właściwościom odbudowującym, zregenerowane komórki nadnerczy znów mogę wydzielać ich optymalne ilości.
  Syntetyczne hormony jak hydrokortyzon (ang. cortisone, prednisone, prednisolone) niwelują objawy, niestety nie działają na przyczynę. Mają dużo więcej skutków ubocznych, powodują m.in. że przysadka mózgowa wydzielająca ACTH (adrenokortykotropina, kontroluje korę nadnerczy i stymuluje ją do produkowania glikokortykosteroidów - głównie kortyzolu) widzi syntetyczny hormon i przestaje stymulować nadnercza do produkcji własnych. Maskują jednak symptomy wyczerpanych nadnerczy, lekarz zarabia, koncern farmaceutyczny zarabia, więc pozornie wszystko gra.

Rozważam taką suplementację, ale zastanawiam się, czy jest mi rzeczywiście potrzebny.
 

źródło - suplementacja a nadnercza [ang]

35 komentarzy

  1. Witaj, wiem, że nie jestes lekarzem jednak dużo wiesz o funkcjonowaniu tarczycy, nadnerczy etc. Więc mam pytanie: myślisz, ze fakt, że nie mam jednego nadnercza (4 lata temu usunięty z guzem) powoduje, że mam większe skłonności do wyczerpania czy nawet niedoczynności tego nadnercza? Mam hashimoto, jem dobrze, biore suplementy alr cały czas czuję się źle. Mam wszystkie objawy jak przy chorobie Addisona, jednak miałam badany pozom kortyzolu w surowicy pare razy i wszystko ok. Zwłaszcza ostatnio nagle zbrązowiały mi palce, kolana, stopy i łokcie a co najważniejsze - wszystkiego sie przestraszam (a dokładniej przerażam) Np ktos wejdzie do pokoju, coś spadnie itp itd to za każdym razem mam mały zawał, serce mi staje, robi mi sie duszno i słabo. Zawsze byłam strachliwa ale nie w takim stopniu. Czuję, że to bardzo stresuje mój organizm. Lekarze po operacji mówili, że absolutnie brak jednego nadnercza nie wpływa na nic, ale nie wiem co o tym myślec.
    Weronika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza tym dodam, że w kazdych badaniach krwi jakie miałam robione ostatnio mam za niski poziom sodu i za wysoki potasu, co tez może byc objawem Addisona.
      Weronika

      Usuń
    2. Witaj Weroniko :) czy są zwiększone skłonności - niestety nie wiem, ale skoro masz tylko jedno nadnercze, które musi pracować jakby za dwoje- wydzielać więc więcej aldosteronu, kortyzolu i innych hormonów to moim zdaniem, jest większa szansa na jego wyczerpanie. Lekarze w Polsce rzadko mają pojęcie o wyczerpaniu nadnerczy niestety... Masz typowe objawy, także jest dużo prawdopodobieństwo, że coś jest nie tak z nim. Radziłabym Ci zrobić test ze śliny, żeby mieć pewność.. a jeśli cena jest zbyt dla Ciebie zbyt wysoka, zrób ACTH (wtedy można wykluczyć Addisona) i aldosteron. Elektrolity również wskazują na wyczerpanie :( Jakie suplementy bierzesz? Jaki poziom kortyzolu?

      Usuń
    3. ACTH iałam robione rok temu z rana i wynik wynosił 101 pg/ml. Niestety norm nie podano, ale w internecie widziałam norme do 100 pg.ml. Wyniki sa troche pokręcone, miałam je robione w szpitalu, brak norm, złe godziny... Kortyzol tez miała wtedy robiony ale trodno ocenić, mam cztery poziomy (w nmol/l, nie wiem w jakich godzinach) 505, 549, 488, 110.

      Suplementy jakie biorę to witamina C, tran, orzechy brazylijskie, magnez.
      Weronika

      Usuń
    4. No to dobrze byłoby ponowić badania i upewnić się, czy to na 100% nadnercza. :)

      Usuń
  2. Jestem w 100% pewna, że moje wieloletnie bardzo intensywne ćwiczenia, stresujaca praca na nieregularne zmiany nieźle zamieszały w moich hormonach. Muszę też wspomóc swoje nadnercza. Super post.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie Ty mnie zmobilizowałaś do napisania go! Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Jaka wit D polecasz bez recepty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My Protein o którym wspomniałam, czy jakakolwiek inna o takim samym składzie. Zależy też od dawki, jaką chce się przyjmować.

      Usuń
    2. Wit D powinno się przyjmować przynajmniej 1000UI dziennie z wit K2. Polecam wykłady Jerzego Zięby.

      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Skąd wiedzialas że jesz za dużo tłuszczu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. metodą prób i błędów - eliminowałam różne pokarmy, aż w końcu doszłam, do tego, że to tłuszcz- m.in. wypisywałam ile dziennie czego jem, policzyłam ile w tym białka, węgli i tłuszczu na dzień, wyszło, że za dużo tłuszczu, ograniczyłam i moje dolegliwości minęły

      Usuń
    2. Podziwiam za skrupulatność i determinację. A jeśli to nie naruszy Twej prywatności to jakie dolegliwości powodował nadmiar tłuszczy?
      Mój kłopot to gluten, skrobia i w sumie nigdy się nie zastanawiałam nad tłuszczami, reakcji wprost po spożyciu (i kilka godzin) tłuszczu nie mam ale czasem pewnych faktów człowiek nie łączy, stąd moje pytanie:-)

      Usuń
    3. Hmm takie "bulgotanie" 2-3 po posiłku... zwykle po ostatnim, tak jakby ten tłuszcz ze śniadania i obiadu nie szkodził, ale po kolacji zawsze miałam już objawy... W tym czasie próbowałam różne rzeczy odstawiać, miałam różne wizje, że to może alergia na kokos (bo jadłam go dużo, a to się okazało, że po prostu za dużo tłuszczu) albo na źle upieczone mięso. Doszłam teraz do takiego stanu, że jest z trawieniem super, jem stałe produkty (indyk, smalec, wątróbka, marchew, kalafior, burak, cebula, czosnek, szpinak, różne sałaty, awokado i parę innych) i mam pewność, że mi nie szkodzą. Ostatnio pozwoliłam sobie na kozi ser- po 2 dniach jedzenia tego sera 2-3 razy dziennie (był mega pyszny) zaczął boleć mnie brzuch, po odstawieniu go wszystko minęło, to samo miałam z kawą i kakao, chociaż jeszcze pewnie do tych produktów wrócę, żeby mieć pewność, że to one są powodem bólów brzucha (wzdęcia)/bulgotania. Reakcja najczęściej nie występuje zaraz po zjedzeniu (wtedy to raczej alergia), często dopiero po 24 h (nietolerancja). Pozdrawiam! :)

      Usuń
    4. Dzięki za odpowiedź. Skąd ja to znam te "dochodzenie" co szkodzi. Najtrudniej jak w takim produkcie jest coś jeszcze, bo już myślę że mam zloczynce a okazuje się, że w tym produkcie jest coś jeszcze, małym druczkiem. Tak mam ze skrobia, która bywa ukryta a reakcję różnorodne.
      Upierdliwe to i czasem już brakuje cierpliwości więc tym bardziej podziwiam Cię za nią, i za skrupulatnosc. Mam nadzieję, że dzięki temu szybko osiągniesz upragnioną stabilizację zdrowia;-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Hej :) Bardzo mi miło, że zaglądasz na mój blog. Ściskam kciuki za popraę stau zdrowia - ja mam załatwione nadnercza właśnie przez leki - encorton , dlatego przestrzegam przed hydrokortyzonem.... :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Cześć! Ile bierzesz tabletek aceroli? Na opisach na all.. czytam, że tabletka zawiera ileś tam aceroli, ale samej wit. C jest tam mniej, najczęściej 125 mg. Tzn że bierzesz 8-16 tabletek dziennie? Chciałabym brać, ale zbankrutuję przez to :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorę 3 dziennie + kwas l-askorbinowy : ) + zamierzam dokupić bioflawonoidy : )

      Usuń
  7. Czy ten roztwór glinki z wodą smakują bardzo źle? Chciałabym spróbować, ale boję się, że nie podołam i mnie zemdli...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest zbyt dobre, ale ja bez problemu to przełykam :) Jeśli robiłaś maseczki z glinki to dokładnie tak jak pachną, tak smakuje glinka :)

      Usuń
  8. Witam
    Bardzo ciekawy opis choroby, pomaga ja zrozumiec i walczyc z nia.

    https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=396560847156855&id=382079848604955

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam pytanie, czy te wszystkie suplementy bierzesz o jednej porze czy tak jak pisze na opakowaniu? Ich składy nie powielają się w jakiś tam sposób, bo obawiam się nadwyżki jakiegoś mikroelementu jeśli będę brała tyle suplementów na raz. Pytam się Ciebie bo juz pewnie jesteś ogarnięta w tym temacie i składzie wszystkich podanych powyżej leków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. część biorę do śniadania (adaptogeny), część do obiadu (witaminy, minerały), część do kolacji, albo przed snem (magnez, probiotyk) ;)

      Usuń
  10. Pojawiły się ciekawe opracowania dot. liposomalnej wit. C i jej ogromych możliwościach. Czytałaś może coś na ten temat ? Wchłanialność na poziomie 90 %. Cena wysoka, ale są filmy i instrukcje jak wykonać samemu w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam, a gdzie kupiłaś kapsułki Adrenal Cortex z firmy THORNE RESEARCH? czy można je jakoś zamówić przez internet? Pozdrawiam, Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie kupiłam, ale tak, można dostać przez internet, na allegro, na iherb.com, na stronach z suplementami

      Usuń
  12. Ależ kompendium wiedzy !!!! właśnie się wczytuję. tej wiedzy mi brakowało ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam, swietny post! Pisalam do Ciebie na facebooku wiadomość ale moze to bylo zbyt bezpośrednie z mojej strony....bardzo chcialabym nawiazać kontakt z osoba o podobnym problemie. U mnie chroniczny stres zwiazany z choroba nowotworowa mojego ojca spowodowal ciezkie wyczerpanie nadnerczy. Nie wiem jednal czy jest to stadium z którego sama bede w stanie sie podniesc sytuacja trwa juz ponad dwa lata, a moze nawet juz wczesniej bo od 7 lat borykalam sie z zapaleniem zatok. W kazdym razie jestem na takim etapie ze nie wiem od czego zaczać....problem zaczal sie jak przestalam regularnie spac 2 lata temu, pozniej pojawily sie bardzo niepokojace mnie objawy pieczenie skory, dretwienia drgania miesni, dzwonienie w uszach bole glowy....to wszystko spowodowalo dodatkowo ogromny stres, nie wiedzialam co sie ze mna dzieje, zaczelam brac psychotropy na spanie na poczatku bardzo mi pomogly ale w dluzszej perspektywie, zaczelam miec klopoty z trawieniem i odstawilam teraz jest totalne zalamanie nie moge nic jest co trafia do zoladka to tam zostaje i nie przesuwa sie dalej przez pol dnia albo dluzej...nie spie w nocy....waze 40 kg przy wzroscie 170 stres nie do zniesienia, nie mam miesiaczki, przestalam chodzic do pracy.....jestem wykonczona....obecnie lykam vit c 1000 z bioflawonoidami b complex solgar, magnez, glutamine, i 5 htp na przyspieszenie trawienia, bylo troszke lepiej ale z powodu braku snu sytuacja sie pogarsza......lekaze mnie zlewaja chca tylko ladowac psychotropy, rodzina tez mi kaze to brac a ja wiem ze to nie jest wyjscie. Czy moglabys mi cos doradzic? Od czego zaczac? Nie wiem co zrobic zeby to wszystko przerwac i przynjamniej moc spaci jeśc znow. Mam 27 lat i dwa lata wyjete z zyciorysu teraz po raz pierwszy boje sie ze doprowadzi mnie to do trumny....

    OdpowiedzUsuń
  14. Byłem w niewoli, odkąd mój były opuścić dla innej kobiety, to było naprawdę piekło dla mnie i wszyscy mi zapomnieć o nim, ale nie mogłem, bo kocham go tak bardzo, Co gorzej, aż mój przyjaciel przedstawił mi ten wielki rzucającego czar dr OLOKUM którzy mają ocalić tak wiele życia i relacji i skontaktował się z nim przez jego adres e-mail (vikespelllife@gmail.com) i wyjaśnić wszystko do niego i rzucił zaklęcie na mnie od razu po trzech dniach, wszystko odwrócić i mój chłopak przychodzą do mnie na kolanie błagając o wybaczenie, że jestem jeden i vikespelllife@gmail.com i
    Problem rozwiązuje otrzymać raz na zawsze. Jestem żywym świadectwem tego.
    1) Jeśli chcesz ex powrotem.
    (2) jeśli zawsze mają złe sny.
    (3) Chcesz być promowane w biurze.
    (4) Chcesz kobiety / mężczyźni biec po ciebie.
    (5) Jeśli chcesz mieć dziecko.
    (6) Chcesz być bogaty.
    (7), które chcesz związać swojego męża / żonę być
    Twój na zawsze.
    (8) Jeśli potrzebujesz pomocy finansowej.
    (9) W jaki sposób zostałeś oszukany i chcesz
    aby odzyskać utracone pieniądze ty.
    (10), jeśli chcesz, aby zatrzymać rozwodu.
    (11), jeśli chcesz się rozwieść męża.
    (12), jeżeli chcesz, aby Twoje życzenia mają zostać przyznane.
    ponownie adres e-mail jest
    vikespelllife@gmail.com nim skontaktować
    natychmiast.

    OdpowiedzUsuń
  15. cześć

    Szukasz doskonałej pisowni rzucającego się pomóc ze wszystkich swoich problemów, które zostały próbuje rozwiązać od lat przyjść dzisiaj: ikukaebolotempleofsolution@gmail.com
    aby dostać się, że problem został rozwiązany raz na zawsze.
    możemy pomóc w przypadku następujących problemów

    Zajść w ciążę
    GET męża lub żonę
    STAĆ SIĘ BOGATYM
    NOWOTWÓR
    MIŁOŚĆ
    HIV / AIDS
    ITP.
    przyszedł dziś z wszelkiego rodzaju problemu i wrócić do domu z wielkim świadectwem

    ikukaebolotempleofsolution@gmail.com

    lub o kontakt na mój numer telefonu komórkowego:

    +2349059880535

    przyszedł dziś z tym problemu i wrócić do domu wielkie świadectwo.

    Dr.Ikuka

    OdpowiedzUsuń
  16. A czy robilas analize pierwiastkowa wlosa ? Rtec i metale ciezkie bardzo obciaza nadnercza, tarczyce, uklad odpornosciowy, hormonalny,nerwowy i pelno tego w rybach, owocach moza, szczepionkach, w smogu.
    Zobacz sobie na YT ten film "sladowe ilosci " i sprawdz czy masz jakies podobne objawy.
    Ania Maluje - tez o tym pisala , bardzo poprawilo to Jej zdrowie.Ale kolendry nie polecam mozna sobie szkode zrobic. Jesli bys chciala chelatowac rtec to polecam to forum duzo info tam jest; http://www.dzieci.org.pl/forum/chelatacja-wedlug-a-cutlera/chelatacja-protokol-cutlera/?PHPSESSID=7c1f88674ec3eed652b6a376ffc71d97

    OdpowiedzUsuń

TOP