piątek, 3 października 2014

Dieta przy Hashimoto



  Dieta przy chorobach autoimmunologicznych to temat rzeka, chorych jest coraz więcej, a przeciętny Polak nie wyobraża sobie diety bez chleba, ciast, deserów, pizzy, kawy, a co dopiero ziemniaków czy pomidorów, ketchupu i musztardy. Bardzo długo zwlekałam z tym postem, mam jednak nadzieję, że nie posypią się komentarze typu "od czasu do czasu mogę sobie pozwolić"- ta zasada przy Hashimoto się nie sprawdza. Nie po to wykluczamy szkodzące nam produkty, zmniejszamy atak i walczymy o zdrową tarczycę, żeby jednym batonikiem pobudzić znowu przeciwciała do "pracy". "Raz się żyję" -serio? A może ktoś chce to życie przeżyć trochę inaczej niż z ręką w paczce chipsów przed telewizorem?


  Lista rzeczy do wyeliminowania z diety jest naprawdę długa, ale zapewniam - dieta nie jest trudna. Jeśli czegoś bardzo chcemy- np. przejść w stan remisji, dobrze się czuć, wysypiać, być skoncentrowanym, mieć zdrowe włosy, nie mieć więcej problemów z trawieniem - czerpać radość z życia na 100% - to jesteśmy w stanie to zrobić. Trudne do przejścia jest chorowanie na raka, śmierć bliskich nam osób, a nie dbanie o swoje zdrowie. Jeśli czegoś na prawdę chcemy, to nie będziemy się zniechęcać brakiem efektów po 2, 3 miesiącach. Latami jedliśmy źle, stresowaliśmy nasz organizm, nie liczmy na to, że naprawimy to wszystko w kilka miesięcy. Oprócz diety, choroby przewlekłe często wymagają pracy nad sobą - redukcja stresu (stres również wzmaga atak autoimmunologiczny), zwiększenie ilości snu i dostosowana aktywność fizyczna są kluczowe dla lepszego samopoczucia. Jeśli będziemy jeść same warzywa, jednak spędzimy cały dzień przed komputerem przeglądając pudelka również nie poczujemy się lepiej.


  Produkty, które mogą stymulować atak immunologiczny -w przypadku Hashimoto i Graves'a to np. zjedzenie bułki -gluten, który ma podobną budowę molekularną do tarczycy- powoduje, że nasz system odpornościowy nakazuje przeciwciałom (białka wytwarzane przez nasz organizm do walki z drobnoustrojami, bakteriami, grzybami, wirusami) atakować naszą tarczycę, uznając ją za obcy organ jednocześnie niszcząc ją.


   Co powoduje atak autoimmunologiczny? Czego powinniśmy unikać chorując na Hashimoto? Ataku przeciwciał nie odczuwamy. Dlatego przy wybieraniu diety kierowałam się badaniami naukowymi - np. jeśli istnieją dowody potwierdzające, że gluten szkodzi, to postanowiłam go wyeliminować. To samo dotyczyło innej grupy produktów jak nabiał, psiankowate, które kolejno eliminowałam. To, że nic mi nie było po zjedzeniu jogurtu, owsianki nie oznaczało, że mi nie szkodzi. Wręcz przeciwnie, "własnymi zębami kopałam sobie grób..."


Co należy wyeliminować na zawsze?
  • wszelką przetworzona żywność:
  • cukier - w każdej postaci: gotowe ciastka, torty, czekolada, desery, lody, krakersy, biszkopty, paluszki, chipsy, chrupki, płatki śniadaniowe typu corn flakes, chocapic, cini minis - czytajmy składy, jeśli znajdziemy tam "cukier" (szczególnie na pierwszych paru miejscach) nie kupujmy [how sugar affects your brain?] 
  • oleje roślinne (przede wszystkim rzepakowy, słonecznikowy), margaryny - zawierają tłuszcze TRANS, toksyczne dla naszego organizmu. Również należy sprawdzać składy pod względem "oleju roślinnego".   źródła: [1] [2] [3] [4] [5] [jaki tłuszcz wybrać?]   
  • gluten, pszenica, chleb, makaron, bułki - wszelkie pieczywo. Cząsteczka gliadyny, czyli białka budującego gluten ma podobną budowę do komórek tarczycy. Kiedy jemy gluten - np. pieczywo to po częściowym strawieniu gliadyna dostaje się przez komórki jelit do krwiobiegu, a nasz system odpornościowy odczytuje ją błędnie za komórkę naszej tarczycy i wysyła przeciwciała, aby zniszczyć tą cząsteczkę. Następnie wytworzone przeciwciała atakują naszą tarczycę potęgując atak autoimmunologiczny.   źródła: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12]
  • bezglutenową żywność kukurydzianą! fajnie, że ma znaczek gluten-free, bezpiecznie mogą go jeść chorzy na celiakię, ale czy warto pakować w siebie taką chemię? Składy produktów bezglutenowych są beznadziejne. Pisałam o nich [tutaj].
  • ketchup, majonez, musztarda, gotowe sosy z marketu zawierające oleje roślinne, cukier, ocet spirytusowy
  • fast foody
  • wszystko co "sojowe" - soja jest najczęściej genetycznie modyfikowana, ponadto zawiera lektyny i kwas fitynowy, pogarszając stan jelit, zawiera także fitoestrogeny, czyli hormony udające te ludzkie zaburzając naszą gospodarkę hormonalną  źródła: [1] [2] [3]
  • przetworzone mięso: szynki, pasztety, kiełbasy, parówki, gotowe kotlety mielone, burgery, gotowe krokiety - bardzo mało w nich mięsa, a bardzo dużo stymulujących atak dodatków
  • gotowych przypraw typu vegeta - duża ilość soli i wzmacniaczy smaku
  • zupki chińskie, sosy w proszku, ciasta w proszku...
  • orzechy arachidowe (ziemne), a także masło z tych orzechów - powszechnie uważa się, że jest zdrowe, zawiera bowiem trochę witamin i minerałów. Błędnie klasyfikuje się je jako orzechy, w rzeczywistości należą do strączków, czyli zawierają anty odżywcze składniki takie jak: kwas fitynowy, który łączy się z minerałami w pożywieniu powodując, że ich nie przyswajamy, lektyny - niebezpieczne dla jelit, w szczególności: aglutynina, a także rakotwórcze aflatoksyny. W zamian za to możemy zrobić lub kupić np. masło migdałowe, z nerkowców, z orzechów włoskich, makadamia, z kokosa, nasion słonecznika, sezamu. Pomimo, że istnieją również badania, potwierdzające obniżenie poziomu trójglicerydów w organizmie dzięki diecie bogatej w orzechy arachidowe, argumenty przeciwko przemawiają do mnie bardziej, w przypadku Hashimoto nie warto ryzykować, orzeszki to jednak silny alergen.  źródła: [1] [2] [3] [4] [5] [6]
  • piwo- zawiera gluten
posty nt. glutenu i pszenicy:
  • gazowane napoje typu cola, pepsi, sprite, oranżada, napoje energetyczne z barwnikami, wzmacniaczami smaku, cukrem. Istnieje wiele badań, potwierdzających, że sztuczne słodziki zaburzają prawidłową pracę jelit - następuje przerost złych bakterii, a te dobre giną, dodatkowo prowadzą do insulinooporności, nadmiaru węglowodanów w diecie, otyłości brzusznej, problemów z hormonami, PCOS.   źródła: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7]
  • wszystko co ma w składzie m.in.: glutaminian sodu, ocet spirytusowy, jajka w proszku, benzoesan sodu, konserwanty, barwniki, sztuczne aromaty, gluten, białko sojowe, soję
  • kukurydza - przetworzone zboże, drażni jelita, powoduje stan zapalany, nieszczelność jelit, co drażni układ odpornościowy
Powyższa lista jest według. mnie standardem do całkowitego wyeliminowania (i nie tylko u osób  chorych). Wiele osób odczuję znaczną różnicę w samopoczuciu już na tym etapie. Niestety często zdarza się, że lista produktów osłabiających naszą tarczycę jest dużo dłuższa, dlatego należy to sprawdzić. 




Co jeszcze warto wyeliminować? -na okres 30 dni
  • produkty, które wchodzą w reakcję krzyżową z glutenem (mają do niego podobną budowę molekularną i nasz organizm może reagować na nie podobnie jak na gluten): inne zboża: amarantus, gryka, ryż, proso, owies, kukurydza, tapioka, quinoa, konopie (np. białko, mąka z konopii), kakao (w tym czekolada i produkty zawierająca kakao), kawa. Nietolerancje pokarmowe niestety trudno jest wykryć za pomocą testów, które po pierwsze są nieczułe, po drugie bardzo drogie.   źródła: [1] [2] [3] [4]
  • warzywa psiankowate: ziemniaki, pomidory, bakłażany, papryka, przyprawy: chilli, papryka słodka, pieprz, gorczyca w tym musztarda   źródła: [1] [2]
  • rośliny strączkowe: bób, ciecierzyca, fasola, groch, soczewica, soja, orzechy arachidowe, karob - po okresie eliminacji, jeśli nie mamy problemów z jelitami, ponieważ rośliny strączkowe zawierają bowiem lektyny, które mogą powodować stan zapalny jelit, a tym samym stymulować atak przeciwciał na tarczycę, ponadto zawierają fermentujące węglowodany pogarszając stan jelit   źródła: [1] [2] [3] [4] [5]
  • alkohol     źródło: [1]
  • ograniczenie ilości spożywanej fruktozy (jej głównym źródłem są owoce) do 20g na dzień
  • inne: sezam, soja, drożdże   źródła: [1]
  • aspiryna, ibuprofen -niesteroidowe leki przeciwzapalne
  • stewia i inne słodziki 
  • przyprawy takie jak: gorczyca, papryk słodka, papryka chilli, kolendra, koper włoski, kminek, gałka muszkatołowa    źródła: [1]
  • wszystkie ziarna i orzechy: np. pestki dyni, słonecznika, kasztany, siemię lniane, orzechy włoskie, nerkowca, migdały i wszelkie przetwory typu mąki, ciasta z ich dodatkiem
Powyższe produkty warto wyeliminować na okres jednego miesiąca (im dłużej tym lepiej), a następnie stopniowo i po kolei wprowadzać każde z osobna (każde po min 72h), sprawdzając, czy nie mamy nietolerancji, która często objawia się bólami głowy, brzucha, przelewaniem w żołądku, wzdęciami. Jeśli nic nam nie jest, wprowadzamy kolejny produkt. 

Eliminacja powyższych grup produktów nazywa się paleo protokołem autoimmunologicznym i ma celu uspokojenie stanu zapalnego w organizmie, szczególnie w jelitach, a także wykrycie nietolerancji pokarmowych. Zdrowie jelit jest chyba najważniejszym punktem w leczeniu chorób autoimmunologicznych, a także w walce o dobre samopoczucie, nastrój, koncentrację, pamięć, sen.

Czego unikać?
  • mięsa z supermarketu, zawiera antybiotyki i hormony
  • herbaty zielonej, czerwonej, białej i czarnej - zawierają fluor, który niszczy naszą tarczyce
  • jaj z chowu klatkowego, ściółkowego - najlepiej kupować z wolnego wybiegu, eko
  • suszonych owoców, bakalii z dodatkiem dwutlenku siarki lub innego konserwantu
  • warzyw i owoców z pestycydami, niestety sama takie kupuję, ale w miarę możliwości kupujmy od znajomych z działki, ogrodu, lokalnych dostawców, eko warzywa i owoce dostępne są już w lidlu, a mają pojawić się jeszcze m.in. w biedronce, hodujmy sami np. szczypiorek, bazylie na parapecie, kiełki w słoiku
  • jedzenia w puszce, np. tuńczyk czy pomidory

Co jeść do woli?
  • mięso: pieczone, gotowane, smażone, grillowane, domowe wędliny, kabanosy bez dodatkow (np. drobimex w tesco, konspol w biedronce), szynka parmeńska, boczek, drób, wieprzowina, dziczyzna, ryby: np.śledź, dorsz, łosoś, pstrąg, makrela, wszelkie owoce morza, podroby np. wątróbka
  • rosół na kościach - bogate źródło witamin i minerałów
  • jaja, ale po okresie eliminacji -świetne źródło tłuszczy, witamin i minerałów
  • awokado!  -kolejne idealne źródło tłuszczy
  • kawa, kakao, karob - po okresie eliminacji, mogą powodować reakcje krzyżowe z glutenem i powodować zwiększony atak przeciwciał na naszą tarczycę
  • świeży imbir, a także suszony jako przyprawa, herbata z imbiru - świetny w problemach z trawieniem - wzdęciami, mdłościami, a także pomocny przy przeziębieniach, idealny zamiennik pieprzu
  • herbaty owocowe (napary, bez dodatku cukru, herbaty czarnej, sztucznych aromatów) i ziołowe - bez zbędnych dodatków
  • warzywa - marchew, burak, cebula, dynia, por, kalarepa, ogórek, cukinia, bataty (słodkie ziemniaki), brukiew, botwinka, bób, czosnek, pietruszka, seler, cykoria, sałata rzymska, masłowa i inne rodzaje oprócz psiankowatych (a także ich przetworów jak koncentrat pomidorowy, ketchup, przyprawy: chilli, papryka słodka), które zawierają alkaloidy, mające odstraszyć zwierzę od zjedzenia ich, u człowiek mogą powodować reakcję autoimmunologiczną (pomidory, tytoń, papryka, bakłażan, ziemniak -eliminacja na okres 30 dni). Warzywa można przetwarzać na dowolne sposoby, robić z nich konfitury, makaron (pociąć na paski lub przez spiromat) np. z cukinii, placki, chlebki, ciasta, chipsy, kremy, sosy, piec, gotować, dusić, smażyć...
  • fermentowane warzywa i owoce: kiszone (nie konserwowe!) ogórki, cukinia, marchew, jabłka, herbata z kombuchy, kefir wodny, jogurt z mleka kokosowego - fermentacja wydobywa witaminy i minerały z warzyw i owoców, dostarcza nam mnóstwa zdrowych bakterii probiotycznych
  • rośliny krzyżowe (kalafior, brokuł, kalarepa, rzodkiewka, gorczyca - również musztarda, chrzan, kapusta, rzepak, rzeżucha, rukiew) jemy tylko po obróbce termicznej, ponieważ zawierają goitrogeny, substancje osłabiające pracę tarczycy - kalafior, brokuł
  • świeży kokos, wiórki kokosowe, płatki kokosowe, mąka kokosowa, olej kokosowy, krem kokosowy, mleka kokosowe, woda kokosowa - z kokosa można zrobić chyba wszystko! [więcej o kokosie]
  • suszone owoce, np. morele, mango, śliwki, banany, gruszki, truskawki - bez dodatku cukru, siarki, oleju roślinnego
  • do słodzenia surowy miód (nie z supermarketu), cukier kokosowy, suszone daktyle, dobrej jakości syrop klonowy
  • ocet jabłkowy (niepasteryzowany, nie taki typu Kamis z siarką, tylko fermentowany, dobrej jakości jest dostępny np. w Rossmannie, Ener Bio), kokosowy, winny, balsamiczny
  • suszone warzywa: np. pomidory, cukinia, papryka
  • świeże owoce - banany, truskawki, pomarańcze, grapefruity, cytryny, agrest, jeżyna, pozioma, malina, pigwa, porzeczka, dżemy, powidła, galaretki, konfitury - wszystko bez cukru i niepotrzebnych dodatków
  • żelatyna, najlepiej wołowa, ma właściwości gojące jelita
  • świeże i suszone zioła: bazylia, oregano, tymianek, liść laurowy, ziele angielskie, kurkuma, suszona cebula, czosnek niedźwiedzi, rozmaryn, cynamon, suszony imbir, koperek, szczypiorek, pietruszka, kiełki (należy uważać m.in. na kiełki brokuła, zawierają goitrogeny)
  • świeże i suszone grzyby np. pieczarki, kurki, maślaki, borowiki, podgrzybki
  • smalec, masło klarowane (ghee), olej palmowy, dobrej jakości oliwa z oliwek, olej z awokado
  •  mąka kokosowa, bananowa, ararutowa - te trzy dozwolone są podczas eliminacji (protokołu autoimmunologicznego), a po okresie eliminacji wprowadzić możemy: mąkę z nasion konopii, z pestek dynii, migdałowa, z orzechów włoskich, nerkowców, lnianą (siemię lniane mielone odtłuszczone), z tapioki, żołędzi, kasztanów, z pestek słonecznika, sezamową i inne za wyjątkiem zbóż: pszennej, jęczmiennej, owsianej, orkiszowej
co jeść? inspiracje znajdziecie w zakładce [przepisy] i [paleo photo diet]
źródła - jelita a choroby autoimmunologiczne: [1] [2] [3] [4]
reakcja krzyżowa: [1]

42 komentarze

  1. Nie naleze do Hashimotek, bujam sie z SM. Wszelkie farmaceutyki odstawione prawie 3 lata temu. Bywalo naprawde ciezko, organizm wariowal, nogi ledwo niosly. Teraz jade z protokolem. Tfu, tfu, tfu - jest jakby stabilniej. Ale obserwuje dalej i nie przerywam. Czasem chodze po scianach, bo najtrudniej sie uporac z nawykowym podjdaniem (niekoniecznie szajsowego zarcia), a protokol to tez reguralne jedzenie i przyzwyczjenie do jedzenia posilkow, a nie ciaglych wypelniaczy-przekasek. Ale bardzo licze, ze warto i nie ma co marudzic, bo przeciez glodna nie chodze;-) Luska

    OdpowiedzUsuń
  2. Zwłaszcza chorzy na celiakie nie powinni jeść gotowych przetworzonych produktów nawet ze znakiem przekreślonego kłosa. W celiakii mamy chore jelita. Jedząc przetworzone pogłębiamy chorobę i z czasem moga dojść inne jak Crohna, wzjg i z doświadczenia Ci już powiem ze nie jest to miłe jak z miesiąca na miesiąc dowiadujesz sie ze jest coś jeszcze w pakiecie po za celiakia, Hashimoto itd.
    A odstawienie tego sztucznego powoduje ze przestajesz chorować, nie chodzi sie do lekarzy i człowiek funkcjonuje bez tabletek. Nie polecam tych produktów zwłaszcza celiakom, zdrowie najważniejsze:-) prościej zjeść marchewkę czy wypić rosół, i zdrowiej:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. moja ciocia właśnie ma diagnozę SM mogę prosić o namiary na ten protokół do tej choroby

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po polsku jedynie tu: http://www.tlustezycie.pl/2012/06/protoko-autoimmunologiczny.html natomiast w j. angielskim jest mnóstwo info po wpisaniu w wyszukiwarkę "paleo autoimmune protocol" pozdrawiam!

      Usuń
  4. Mam Hashimoto. Zwykłą zmianą np. makaronów zwykłych na pełnoziarniste, mąki zwykłej na kukurydzianą czy kajzerek na bułki żytnie zmniejszyłam ich poziom z ponad 600 na 200 w ciągu pół roku. Poza tym nie eliminowałam wszystkiego co jest dostępne w sklepach, tylko starałam się nie jeść produktów, które mają wysoki indeks glikemicznym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poziom przeciwciał oczywiście :P

      Usuń
  5. Ja choruje na Hashimoto.Stosuje od września 2014 dietę białkową ,unikam glutenu i laktozy.Codziennie rano jem 3 łyzki otrebów owsianych z siemieniem lnianym.Objadam sie pomidorami,cukinia,czosnkiem,szczypiorkiemi sałata lodowąPije litrami wode mineralną i cocacole light.Stosuje duz dawke wit D,magnez,cynk,potas i selen 200.Codziennie ćwiczę minimum 15 minut.Od wrzesnia do grudnia schudłam 14 kg,nie mam już nadciśnienia,kołatania serca,depresji,wmocniły mi się paznokcie i włosy.Z TSH ,które miałam 15,2 zeszłam na1,2 wszystkie pozostałe wyniki tez mam bardzo dobre.Moja endykrynolog nie poznała mnie jak przyszłam do kontrolii..Jestem jak nowonarodzona!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odstaw te coca cole... light czy nie light... to jest wielkie g..... do życia zupełnie niepotrzebne...

      Usuń
    2. KOCHANA a powiedz jak było hormonami w tym czasie od wrzesnia?? cy brałaś tyle samo cy mniej? czy lykalas te jod?? napisz proszę

      Usuń
    3. nie łykałam nigdy jodu :) hormony biorę w różnych dawkach, aktualnie 1 grain i 1/4 t3

      Usuń
    4. ja natomiast czytałam że jod używa się tylko w subklinicznej niedoczynności tarczycy w przypadkach chwilowego roztrojenia tarczycy. głupio to powiedzieć ale takiej do wylecznia. takie też występują często przy nadmiernym uprawianiu sportu. tak poza tym jod niestety nic nie daje a w ręcz jest szkodliwy dla tarczycy przy hashimoto

      Usuń
  6. Mam Hashimoto, nie stosuję żadnej diety. Może coś w tym jest i nie ganię tych, którym się chce - wręcz przeciwnie, ogromny SZACUN:* Chciałam jedynie zauważyć, że łykając euthytox wyniki w ciągu 2miesięcy poprawiły się tak, że w sumie wg nich jestem zdrowa.... Każdy organizm jest inny wychodzi na to...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy zaczęłam leczenie 4 lata temu, to też euthyrox mi pomógł i przez 2 lata uchodziłam za zdrową ;) niestety, do czasu...

      Usuń
    2. trzymaj kciuki aby mi wystarczył :D A swoją drogą fajny, przystępny artykuł.

      Usuń
    3. Przeczytaj o Euthyroxie art. na blogu Tłuste Życie - tam jest dokładnie opisane jak on działa i dlaczego w początkowej fazie wyniki są super.. jak to przeczytałam to postanowiłam nie łykać tego, mimo że wykupiłam już ten lek - od tyg. wiem, że mam niedoczynnośc, czekam na wyniki przeciwciał... Pozd. dla tarczycowców :)

      Usuń
    4. To w mojej początkowej fazie (11lat) brania euthyroxu uchodze caly czas za zdrowa. Ale poczytam o nim ;) duzo zdrowia!

      Usuń
    5. Ja też na początku czułam się jak bym zdrowiała. Po dłuższym czasie brania euthyroxu, większość objawów wraca, może TSH jest w normie ale organizm dalej choruje, bo to nie tarczyca jest jest przyczyną, tylko niezdiagnozowana nieprawidłowość, która atakuje tarczycę. Ps. Skoro ktoś twierdzi, że euthyrox go "uzdrowił", to czemu go nie odstawi, skoro jest już zdrowy?? Przecież to tylko syntetyczny hormon, organizm z jakiegoś powodu go nie wytwarza.

      Usuń
  7. Hej, wprowadziłam protokół według twoich wskazówek :) Ogólnie jestem zadowolona, poznaje smak wielu warzyw, co zawsze jakoś umykało przy zapychaniu się jednocześnie chlebem czy ryżem. Mam jednak wątpliwość co do tego, czy na pewno wszystkie produkty zalecane z protokołu są ok dla każdego. Np. ja po kapuście czułam się fatalnie (wzdęcia, gazy itd). czy myślisz, że eliminacja z protokołu danego produktu po takich rewolucjach jest uzasadniona?
    karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że uzasadniona. Protokół to nie wszystko. Kapusta ma własnie takie działanie, więc jej eliminacja czy redukcja ilości jest jak najbardziej wskazana :)

      Usuń
  8. Dzień dobry mam pytanie czy przy chorobie autoimunologicznej lesniowskiego-chrona przewlekle zapalenie jelita tez powinno się stosować taka dietę dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, protokół autoimmunologiczny nadaje się przy każdej chorobie autoimmunologicznej :)

      Usuń
  9. Światowa Organizacja Zdrowia właśnie ogłosiła (październik 2015) ze mięsne produkty przetworzone (kiełbasy, szynki etc) są wciągnięte na listę karcerogenow a mięso czerwone na listę prawdopodobnych karcerogenow. Także polecanie jedzenia ich w dowolnych ilościach stawia ten tekst pod znakiem zapytania. Już 2 plasterki szynki dziennie zwiększają ryzyko raka o 18%. Także leczymy sie z Hashimoto ale zapadamy na raka...Poza tym nie ma w tekście mowy o goitrogenach, które co prawda nie wpływają na autoimuno, ale usypiają tarczyce. Warto o nich wiedzieć bo występują także w wielu warzywach a nawet owocach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie polecam tutaj kiełbasy czy szynki z marketu z cukrem, soją, konserwantami. WHO ma rację, PRZETWORZONE produkty zwiększają ryzyko raka, ale jeśli mięso jest przetworzone naturalnie, to nie ma problemu. Chociaż wg. mnie najlepsze jest takie o jak najkrótsze obróbce cieplnego, a tatar to w ogóle the best :D

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. I tak wszyscy umrzemy na raka prędzej czy później ale póki co trzeba walczyć z hashi. Poza tym autorka mówiąc o szynce mówiła o tej parmeńskiej a nie konserwowej nie wiadomo skąd i z czego.Można z tego przecież zrezygnować i skupić się na dobrej jakości wołowinie czy gęsinie i samemu w domu przygotowywać "wędliny". Przez dwa lata na papierze w formie wyników badań też uchodzilam za zdrową ale lekarze niestety nie leczą ludzi tylko ich wyniki a ja przez ten cały czas czułam,że coś jest nie tak.I trafiłam na fundację "jak motyl" i wspaniałe warsztaty prowadzone w jej ramach.Dzięki nim i zmianie diety pozbyłam się "mgły mózgowej", wahań nastroju, stanów depresyjnych i szeregu dolegliwości związanych z przewodem pokarmowym. W wieku 30 lat, po 4 latach "zaćmienia mózgowego" czuję się rewelacyjnie.Wszystkie dzięki diecie i fundacji a nie chemicznym pigułkom. Autorce dziękuję za tekst,napewno w najbliższym czasie zastosuję protokół aby czuć się i wyglądać jeszcze lepiej :-) I jak słusznie autorka zauważa to każdy produkt, który chcemy zjeść należy przetestować z dostępem 72 h aby sprawdzić czy nam służy czy nie i dodać lub zabrać go z listy rzeczy,które jemy. Taką metodą wypracujemy dietę odpowiednią dla siebie. Ja już nie mam poczucia że coś tracę odstawiając na jakiś czas pomidora,mimo tego,że je uwielbiam i wiem,że są zdrowe ale niewskazane przy hasi. Ale mam poczucie, że zyskuję spokój ducha,ciała i energię dla mojej wspaniałej rodziny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje za miłe słowa! :) Cieszę się, że udało Ci się polepszyć swój stan zdrowia i uniezależnić od lekarzy. Kolejny przykład na to, że to dieta, a nie leki czynią cuda. Pozdrawiam ;*

      Usuń
  12. Tez nie słyszałam aby na mięsie ktoś wyzdrowiał. Tak z ciekawości - jeżeli ktoś ma hasci i jest wege i nie moze wg ptotolołu nic jeść co wymienione to czy po np. miesiącu jedzenia..nie wiem sałaty i zielonego ogórka nie doprowadzi sie do stanu przedgrobowego? Skoro ryżu, zbóż (wszelakich), strączkowych, nasion i orzechów - NIC TOTALNIE + nie: psiankowate - to co wtedy się je?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja słyszałam, a nawet znam osobiście wiele osób, które na mięsie wyzdrowiało, natomiast na vege- o nikim, są takie osoby? jeśli tak, to z chęcią podrążę temat, a jeśli chodzi o protokół + vege - wg. mnie raczej odpada, albo jedno, albo drugie

      Usuń
    2. Sugerowałabym poczytać ksiązki dr. Fuhrmana - tysiące osób wyleczonych własnie warzywami, czy naszej rodzimej dr Dąbrowskiej. Na mięsie się nie zdrowieje, sama jestem tego najlepszym przykładem. Po odstawieniu produktów odzwierzęcych tarczyca wróciła do normy z niedoczynności

      Usuń
  13. Cześć, cielkawy artykuł, jednego tylko nie rozumiem, skoro pomidory są psiankowate i ich jeść nie można to czemu można suszone pomidory czy to się różni? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie można żadnych nawet przypraw z papryki i pomidorów, więc i suszonych też nie można

    OdpowiedzUsuń
  15. A co np. z winem (wytrawnym)?

    OdpowiedzUsuń
  16. Czy osoby chore na niedoczynność tarczycy również muszą stosować dietę jak chorzy na hashimoto?

    OdpowiedzUsuń
  17. Pisze: Co jeść do woli? i sa suszone warzywa: np. pomidory, cukinia, papryka. Przecież pomidory i papryka to psiankowate. To można jeść czy nie można???

    OdpowiedzUsuń
  18. A mam do Ciebie takie pytanie: jestem na protokole już miesiąc, a od 2 tygodni zauważyłam, że mój dotąd zupełnie płaski brzuch, zaczął wyglądać jak mała piłka. Nie mam na nim tłuszczu i trudno mi stwierdzić od czego tak nagle się taki zrobił. Czy miałaś może podobny problem, kiedy zmieniłaś dietę? Może zalega mi gdzieś białko, którego spożywam teraz więcej?

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam
    Kilka lat temu na stronie fundacji Westona Price'a pojawił się artykuł "The Great Iodine Debate" w linku poniżej jest już po polsku, jeśli ktoś jest zainteresowany.

    "Mimo, że doktor Weston Price znalazł zdrowe populacje, które spożywały stosunkowo mało jodu, to badania wykazują, że współcześnie większość ludzi najlepiej radzi sobie przy górnej granicy skali, przyjmując około 1000 mcg na dzień. Często zapomina się o tym, że wiele czynników we współczesnej diecie wpływa negatywnie na pracę tarczycy i zwiększa nasze zapotrzebowanie na jod – nie tylko ekspozycja na halogeny takie jak fluor, chlor i brom, ale także niedobory w witaminie A, B6, selenie i magnezie. Zmniejszona ekspozycja na halogeny i obfite zażywanie tych kluczowych składników zmniejsza nasze zapotrzebowanie na jod.
    W latach 70. badacze brali pod uwagę kwas linolowy omega-6 jako lekarstwo na nadczynność tarczycy.
    Jod na skórę jest świetnym lekarstwem na zmiany przednowotworowe, pieprzyki, keloidy i inne problemy skórne. Wg doktora Davida Derry,
    „…skłonność jodu do wywoływania naturalnej śmierci komórek (apoptoza) czyni go efektywnym przeciwko zmiano przednowotworowym, a prawdopodobnie także wielu nowotworowym. Dany obszar wymieniany jest na zdrową skórę.”
    Jod może być pomocny również w leczeniu innych rodzajów raka, ponieważ indukuje apoptozę – zaprogramowaną śmierć komórek. Apoptoza jest kluczowa dla wzrostu i rozwoju (palce u dłoni płodu kształtują się właśnie przez apoptozę tkanki pomiędzy nimi), a także dla niszczenia komórek, które stanowią zagrożenie dla integralności organizmu, jak komórki rakowe czy komórki zainfekowane wirusami. W pewnym eksperymencie, ludzkie komórki raka płuc, które połączono z genami stymulującymi wychwytywanie i zużycie jodu, przeszły apoptozę i zmniejszyły się gdy dodano jod – tak w przypadku in vitro (poza ciałem) jak i w przypadku wszczepienia ich do żywych myszy. Niektórzy przewidują więc szersze wykorzystanie jodu w leczeniu raka."

    Wielka debata o jodzie - Sally Fallon Morell

    OdpowiedzUsuń
  20. brakuje mi info : czy można stosować mąkę ziemniaczaną czyli skrobię??

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wypowiem się na temat diety, bo jeszcze nie próbowałam, ale na pewno to zrobię bo mam Hashimoto i problemy gastryczne od zawsze. Jedno na co chcę zwrócić uwagę, to wymieniony olej palmowy. NIE WOLNO JEŚĆ OLEJU PALMOWEGO bo zabijacie w ten sposób środowisko naturalne, poczytajcie o tym!!! Nie myślcie tylko o sobie!

    OdpowiedzUsuń
  22. Witam,
    cała masa wątków to spam wszelkiego typu, szczególnie zachwalanie czegoś cudownego, co ma wpływ na poprawę naszego zdrowia, ale z reguły rujnuje nie tylko zdrowie, ale i portfel.
    Dlatego jeżeli zależy Tobie na zdrowiu, a masz naprawdę chorą tarczycę, lub cierpisz na Hashimoto, to zajrzyj na stronę i porozmawiaj z nami na czacie, poczytaj artykuły, a może zdecydujesz się na naprawę tego co nie działa w Twoim organizmie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

TOP