środa, 12 listopada 2014

Wypadanie włosów - co robić?

   Wypadające włosy to problem coraz bardziej powszechny. Coraz więcej toksyn obecnych jest w naszym otoczeniu, w żywności, przyjmujemy antybiotyki, leki na przeziębienie, ból głowy, ból brzucha...Mamy niedobory witamin, nasza tarczyca jest osłabiona, jesteśmy wieczni zmęczeni, zabiegani i zapracowani... O ile cienie pod oczami, zanieczyszczoną skórę czy niewyspanie możemy ukryć, rzadkich włosów - niestety nie. Wypadające włosy są wszędzie, w odpływie, w pościeli, przylepione do ubrań, tworzą dywanik na podłodze... doprowadzając kobietę do depresji.
O tym jak to jest, mogłabym pisać godzinami, ale nie będę się użalać nad sobą, bo to do niczego nie prowadzi. Jedynym słusznym krokiem jest walka i nie poddawanie się. Wiem, że jest trudno i czasem się odechciewa. Sama miewam kryzysy. Zagłębianie się w medycynę, w organizm człowieka, doszukiwanie nowych badań, środków, suplementów jest chyba jedynym wyjściem. Jestem jak najbardziej za holistycznym podejściem do zdrowia, dlatego nie wierzę w żadne cudowne wcierki i jeden cudowny lek. Należy szukać przyczyny, chociażby miało to trwać kilka lat.

  Wypadające włosy to często nie tylko oznaka niedoborów witamin, ale także osłabionych narządów w naszym organizmie jak np. wątroba, odpowiedzialna za detoks, jelita odpowiedzialne m.in. za wchłanianie substancji odżywczych, tarczyca, odpowiedzialna za ..wszystko :)!. To także oznaka zanieczyszczenia naszego organizmu np. fluorem, rtęcią np. ze szczepionek, antybiotykami z powszechnie dostępnego mięsa, konserwantami popularnym w żywności, pestycydami, hormonami krowimi obecnymi w nabiale (mleko, jogurty, sery).




Jakie są więc możliwe przyczyny wypadania włosów i jak sobie pomóc? Opiszę problemy, które dotyczą bezpośrednio mnie, a są zarazem tymi najpowszechniejszymi:

1) Tarczyca. Długo nie obwiniałam tego organu za stan moich włosów. Bo przecież jestem leczona. Lekarz twierdzi, że jest super. Nie miał pojęcia, dlaczego wciąż wypadają mi włosy, skoro wyniki są takie dobre. Ferrytyna też była wg. niego ok, bo w normie. No niestety, to, że wynik jest w normie, nic oznacza wcale, że nie jest powodem gorszego stanu naszego organizmu.
Hormony tarczycy ft3 i ft4 powinny znajdować się przy górnej granicy (ok 60% i więcej normy)
a TSH oscylować w okolicach 1,5. Kiedy poziom naszych hormonów znajduję się blisko dolnej granicy lub poniżej, możemy podejrzewać, że jest to powód wypadania włosów.
 Co więcej samo leczenie euthyroksem czy letroxem zwykle nie wystarcza. Jest to syntetyczny hormon t4. A nasza tarczyca wytwarza również t1, t2, t3 i kalcytoninę. Syntetyczna forma jest gorzej przyswajalna + zawiera np. laktozę (eutyrox) której ludzie z Hashimoto bardzo często nie tolerują (a nie zawsze o tym wiedzą). Dostarczony przez eutyrox lub letrox hormon T4, powinien przekształcić się częściowo na T3, niestety u wielu ludzi ta konwersja zachodzi bardzo słabo (konwersja zachodzi w jelitach, wątrobie), albo zamiast do aktywnej formy hormonu T3, przekształca się do nieaktywnej, odwróconej - rT3 (reverse T3). Optymalny poziom T3 jest konieczny do prawidłowego wzrostu włosa, a także do dobrego samopoczucia, pracy jelit, koncentracji, regeneracji, snu, generalnie, do życia ;)
więcej:
[euthyrox nie działa]
[kiedy euthyrox nie wystarcza - thybon]
[jak interpretować wyniki badań tarczycowych?]

2) Żelazo - badamy poziom ferrytyny, czyli poziom zmagazynowanego żelaza. Koszt: ok 30 zł.  Samo badanie żelaza pokazuje tylko jego poziom we krwi, który będzie wysoki, jeśli poprzedniego dnia zjedliśmy np. wątróbkę, bogatą w żelazo czy wypiliśmy pokrzywę/sok z buraka, czyli niewiele nam powie. Jeśli przyjmujemy jakieś suplementy z żelazem, przed badaniem należy je odstawić na min 2 tygodnie. Poziom ferrytyny powinien wynosić co najmniej 80 ug/l. Jeśli jest niższy, zaleca się suplementację lub spożywanie pokarmów bogatych w żelazo: np. wątróbka, pokrzywa, buraki, wodorosty, orzechy, żółtka jaj. Jeśli wasz poziom ferrytyny jest na prawdę niski i słabo przyswajacie suplementy, polecam suplementy pod nazwą "buffalo liver". Jeśli przyjmujecie hormon tarczycy to żelazo należy zażyć co najmniej kilka godzin po jego przyjęciu!

3) Niepoprawne trawienie - wzdęcia, zaparcia, biegunki, bóle brzucha, nieregularne wypróżnienia, mdłości, zgaga...te  problemy w  XXI wieku stały się normą. Lekarze przepisują namiętnie leki IPP- np. polprazol, controloc, meteosphazmyl, duspatalin, tribux... Aby mieć zdrowe włosy, należy mieć zdrowe jelita. Dobre trawienie, to optymalne przyswajanie witamin i minerałów, które są konieczne do prawidłowego rozwoju i wzrostu włosa, a także prawidłowej odporności organizmu i dobrego nastroju. Osoby cierpiące na niedoczynność tarczycy zwykle mają niski poziom kwasu solnego. Kwas solny odpowiada za trawienie białek. Białko rozpada się na proteiny, które są dostarczane do komórek naszego ciała, ale kiedy kwasu solnego jest za mało, z białka zostają niestrawione resztki, które są usuwane jako toksyny na zew. organizmu. Kiedy mamy za mało protein, nasze włosy i paznokcie nie mają się z czego budować, a to jest właśnie ich podstawowy budulec! Dlatego warto rozważyć suplementację kwasem solnym, kiedy mamy problem z trawieniem wskazujące na niedobór kwasu solnego: mdłości po zjedzeniu większego posiłku, zgaga, uczucie przepełnienia, niestrawione resztki w kale. Innymi, popularnymi przyczynami pogorszonego trawienia są: nietolerancje glutenu, laktozy, przetworzona żywność (pieczywo, nabiał, fast foody, słodycze), brak warzyw, owoców w diecie.
więcej:
[trawienie i kwas solny]

4) Niedobory witamin i minerałów: np. cynku (w formie glukonianu), witaminy D (cholekalcyferol, w składzie powinna znajdować się tylko żelatyna i oliwa), B12 (metylokobalamina) - poziom B12 powinien wynosić ok 70% normy i więcej, niestety badamy poziom w całym organizmie, również tej, która krąży we krwi i nie zostaje "zużyta" na potrzeby organizmu, dlatego mimo dobrego wyniku warto na jakiś czas spróbować suplementacji, gdy widzimy oznaki niedoboru,  witamin z grupy B (wysokie dawki, bez dodatku cukru, barwników, dekstrozy, maltodekstryny itp), magnezu (np. TriMag, Olimp, 2 tabletki wieczorem)... współczesna żywność staje się coraz bardziej uboga w witaminy i minerały, dążymy do tego, żeby wszystko robić szybciej, wydajniej, więcej na tym zarobić, wszystko ma być gotowe do spożycia, szczelnie opakowane i mogło leżeć miesiącami na półkach w sklepie. Odchodzimy od tego co naturalne, co rosło, żyło, a więc posiadało enzymy, minerały i witaminy potrzebne do życia. Dostarczamy sobie pustych kalorii z pieczywa, batoników, gotowych dań, makaronu, pasteryzowanych soków, nie dostarczając odpowiedniej ilości witamin i minerałów, które znajdują się w świeżych warzywach i owocach, dobrej jakości mięsie, rybach, jajkach.

5) Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych, a także częste sięganie po tabletki przeciwbólowe, przyjmowanie sterydów, leków na cholesterol, betablokerów (np. propranolol), leków na ciśnienie, antydepresantów... leki są teraz dosłownie na wszystko, przepisywane zdecydowanie zbyt często. Każdy reaguję na nie inaczej, niestety mają one swoje skutki uboczne, które nie są widoczne od razu po przyjęciu tabletki. Czasem potrzeba kilku lat, aby skutki uboczne były widoczne, np. w postaci osłabienia, bezsenności, wiecznego kataru czy też wypadania włosów, wtedy nie potrafimy tego powiązać z wieloletnim przyjmowaniem danego leku. W moim wypadku branie przez 5 lat tabletek antykoncepcyjnych spowodowało spore niedobory, które muszę teraz uzupełnić, co niestety trochę potrwa, zanim mój organizm je przyswoi, dostarczy potrzebnym organom, a na końcu zostawi sobie trochę na zapas po czym dopiero zainwestuje je w budowę moich włosów i będzie mógł pracować optymalnie.
więcej:
[dlaczego odstawiłam tabletki antykoncepcyjne?]

6) Niestabilny poziom cukru we krwi - powoduje, że hormon T4 przekształca się do odwróconego hormonu T3 (rT3, reverse T3), który jest nieaktywny. To dotyczy nas wszystkich, nie tylko ludzi z Hashimoto i niedoczynnością tarczycy. Pomimo, że wynik badania ft3 jest w normie, to w naszym organizmie jego poziom jest zbyt niski, powodując ogólne osłabienie, spowolnienie, senność, problemy z koncentracją i wypadanie włosów. Niestabilny poziom cukru we krwi pojawia się, gdy jemy zbyt dużo węglowodanów, a za mało tłuszczu czy białka lub też żyjemy w wiecznym stresie, mało śpimy, a nasz tryb życia jest bardziej siedzący niż aktywny. Niestety w przeciętnej diecie Polaka węgli nie brakuje: chleb, makaron, ryż, kasze, owsianka z owocami, surowymi/suszonymi, zbożowe batoniki, płatki z mlekiem, nabiał: jogurty, serki, kefir, maślanka... wszystko fat free, bez tłuszczu, low fat, 0% fat... a tłuszcz jest potrzebny do budowy komórek naszego ciała, prawidłowej pracy mózgu, budowy naszych hormonów płciowych i nie tylko, a także do obniżenia indeksu glikemicznego posiłku, czyli obniżenia wyrzutu insuliny i stabilnego poziomu cukru we krwi. Niestety zamiast dbać o optymalny poziom cukru we krwi, naszą senność i spadki cukru kamuflujemy je kawą i energetykami, potęgując jeszcze bardziej niedobory minerałów w naszym organizmie.

 7) Wyczerpujące się nadnercza - dużo stresu, wahania kortyzolu, wieczne zdenerwowanie, niewysypianie się... każdy wie, jak to wpływa na nasz stan zdrowia.
więcej:
[nadnercza- jak sobie radze]


Podsumowując, należy upewnić się, że mamy optymalny poziom hormonów tarczycy, stabilny poziom cukru we krwi (czy przypadkiem nie czujemy się słabo po posiłku i cukier nam szybko nie spada?), sprawdzamy poziom ferrytyny, B12 i witaminy D (badanie nazywa się D(25)OH). Dbamy o zdrowie jelit i prawidłowe trawienie, a także o spokojny, regularny, 8h sen, relaks, rozwój osobisty :)

Jak wesprzeć nasze włosy, aby bardziej trzymały się skóry głowy? ;)
*niestety jeśli problem leży np. w hormonach czy nieszczelnych jelitach, tabletki niewiele pomogą
 **dobrej jakości i stosunkowo tanie suplementy znajdziecie na: iherb.com

1)kwasy omega-3 np. [taki tran], tłuste ryby takie jak łosoś (nie wędzony) i sardynki, ale nie w oleju roślinnym
2)MSM - dostarcza siarki w formie metylo
3)biotyna - w dużych dawkach (np. 10 000 mcg)
4)olej kokosowy [pan kokos!]
5)l-cysteina - aminokwas zawierający siarkę (grupę tiolową SH), regeneruje i odżywia włosy, likwiduje stany zapalne
6)witaminy z grupy B np. Jarrow Formulas, B Right lub B-10, Now Food
7)żelazo - pokrzywa (sok/herbata/świeże liście), buraki (sok, buraki gotowane/pieczone/chipsy z buraka), wątróbka (np. pasztet z wątróbki) lub suplementy np. Iron Complex, Now Food
8)witamina B12 - metylokobalamina
10) magnez [jaki magnez wybrać?] zachęcam do kupna siarczanu magnezu (sól epsom, gorzka), ewentualnie chlorku magnezu i zrobienie oliwy magnezowej (mieszamy wodę demineralizowaną/destylowaną w proporcji 1:1 z magnezem), polecam także suplement TriMag firmy Olimp
11)olej z wiesiołka lub ogórecznika
12) beef liver 

32 komentarze

  1. Przydatny artykuł! Ja odkąd przeszłam na wegetarianizm, włosy wypadają mi garściami i mam już normalnie prześwity! Gdzie moja gęsta czupryna? Mam nadzieję, że suplementy diety mi pomogą no i stres...muszę go zniszczyć choć w moim ''szkolnym'' przypadku będzie to ciężkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suplementy mogą nie pomoc. Chyba że jednak wrócisz do dobrej jakości białka zwierzęcego typu jajko. Niestety ale człowiek potrzebuje aminokwasów i niektóre z nich może pozyskać tylko z produktów zwierzęcych. Polecam książkę Wolfa gdzie ładnie to wyjaśnił, podał różne źródła które można sprawdzić i zweryfikować. Tych aminokwasów nie zastapimy, nie uzupelnimy suplementami.

      Usuń
  2. Cóż... czyli potwierdza się fakt, że kiedy się z naturą wojuje, to się ginie. Suplementy i wydziwianie nie pomogą wiele (jedno podreperują, a drugie uszkodzą, jak to z nimi jest). Polecam starą dobrą zdrową zbilansowaną dietę. Może nie jest modna i nie można nią szpanować wśród znajomych, ale to remedium na dosłownie wszystkie dolegliwości. Jeśli tylko jest odpowiednio indywidualnie ustalona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czegoś takiego jak zbilansowana dieta, to kolejny medialny mit:-)

      Usuń
    2. właśnie że suplementy pomogą - ale trzeba też walczyć od zewnątrz, wcierać, masować, uzupełniać, witaminy, ma być wszystko. na porost świetne są wcierki, poczynając od jantaru aż po seboradiny czyli apteczne wcierki. moim hitem ostanich tygodni jest wcierka seboradin fitocell - nie dość że zahamowała wypadanie to włosy się nie przetłuszczają <3 a co do zbilansowanej diety - jak to medialny mit? jeżeli dostarczam organizmowi wszelkich witamin, to gdzie miejsce na medialny mit?

      Usuń
    3. A ja właśnie szukam opinii o wcierce Seboradin od tych komórek macierzystych. Szampon i odżywkę już mam i bardzo sobie chwalę, włosy bardzo miękkie, sprężyste, odżywione i zdecydowanie mniej wypadające. Chciałabym teraz wypróbować wcierkę żeby zobaczyć czy odbuduje moje rzadsze miejsca na głowie. Warto?

      Usuń
  3. czasem wypadanie włosów to wynik zmian pór roku :) i jest przejściowe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami :D ale jak trwa 5 lat, to raczej nie jest przejściowe :<

      Usuń
  4. Czasem włosy wypadają nam przez leki - ja tak miałam przez Euthyrox włosy mi wypadały, a przez Letrox nie rosły. Robiło się ich co raz mniej bo nie było nowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego mam nadzieję, że na NDT u mnie coś ruszy...

      Usuń
    2. Trzymam kciuki i daj znać jaki efekt:-)

      Usuń
  5. Anita skad zamawiasz NDT? ja zamowilam,ale mailam nieprzyjemnosci z urzedem celnym i odeslano do nadawcy paczke (straszyli mnie policja), daj znac prosze.
    Pozdrawiam.Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak zamawialas? I na jakiej podstawie chciano Cię straszyć policja?

      Usuń
  6. ;)) troche zle to ujelam. Zamowilam naturalny hormon po czym dostalam info z urzedu celnego z prosba o wyjasnienie - co zamowilam, nastepnie do mnie oddzwonili i powiedzieli,ze mimo iz napsialam,ze to suplement diety doszli do tego,ze do lek i ze jesli chce dalej brnac i odebrac paczke,sprawa przechodzi do policji poniewaz nie mozna zamawiac lekow hormonalnych poza miejscami wyznaczonymi i to napodstawie recepty(ja zamowilam bez recepty). Mialam, pecha po prostu, nie kazda paczka jest sprawdzana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znasz może tą procedurę. Może Twój lekarz będzie chciał Ci wypisać taka receptę na ten lek: http://www2.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=b42901&ms=290&ml=pl&mi=296&mx=0&ma=2535

      Usuń
    2. Mi kiedyś też przejrzeli przesyłkę choć to były książki angielskojęzyczne od koleżanki mieszkającej w USA:-) Za to pani na poczcie pomyliła się i wydała mi przesyłkę innej osoby. Nieświadoma nie zerknęłam na nazwisko na paczce. Wiedziałam że znajoma ma mi przesłać kilka książek. Otworzyłam w domu paczkę a tam podróbki markowych firm. Odniosłam z powrotem na pocztę i wzięłam moje książki. Jakoś celnikom takie przesyłki nie przeszkadzają:-( I mam nauczkę, że dziś już sprawdzam nazwisko jak odbieram.

      Usuń
    3. Dowiedzialam sie o tej procedurze od celnika, ktory powiedzial,ze musialabym miec zgode od lekarza wojewodzkiego,ze moje zycie jest zagrozone i lek jest niezbedny..

      Usuń
    4. Paradoks z tymi lekami. Lekarz przepisuje nam coś i nie ponosi za to żadnych konsekwencji. My jeśli zażywamy ponosimy pełną odpowiedzialność i konsekwencje. A jednocześnie nie możemy zażywać leków bio bo taka wola lekarza. Choć to nie on ponosi konsekwencje swoich wyborów.

      Usuń
    5. Niestety 'medycyna' to interes..

      Usuń
  7. zamawiałam stąd: http://www.inhousepharmacy.biz/default.aspx ale jeszcze nie doszło... niestety zamówić można tylko z zagranicy więc zawsze jest ryzyko :( mam nadzieję, że przejdzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam na innych forach, że niektórym osobom zamawia rodzina np. z Wielkiej Brytanii.

      Usuń
    2. Anita, dokladnie z tej strony zamowilam. Teraz czekam za zwrotem kasy,ale nie wiem czy sie uda. Najdziwniejsze jest to,ze ja myslalam,ze zamawiam to z USA, a niestety idzie to z Vanuato (Oceania),a wkrecali mi w urzedzie celnym,ze to z Chin stad tak dokladny proces sprawdzenia. Moj urzad celny podobno jest nadwrazliwy (wielkopolska). Nie wiem co dalej robic bo jesli raz ma sie udac a raz nie,a zamowic mozna max 1 op. to troche ryzykowne. Karolina

      Usuń
    3. Anita, a jeszcze masz nadzieję, że z tej choroby się wyleczysz i nie będziesz potrzebowała w ogóle leku?
      Mam Hashi z celiakią w pakiecie i jeszcze się łudzę, że będę funkcjonować bez tabletek. Oczywiście pracuję nad odżywianiem. I moje stany to sinusoida, poprawa a potem "małe coś" i pogorszenie. Potem znów długie naprawianie, poprawa i znów małe coś i pogorszenie. Poprawa wymaga dużej pracy, a pogorszenie czasem niewidzialnego glutenu....

      Usuń
    4. Mysle,ze to loteria z tym urzedem, ale nnie wyobrazam sobie brac jakis lek i bac sie czy faktycznie nastepny raz do mnie dotrze:> poza tym, mysle ze urzedy komunikuja sie ze soba i zglaszaja,ze dany nadawca przesyla cos niezgodnego. Tym bardziej,ze akurat hormon z tej apteki zamawia duzo osob poniewaz zrodlo informacji (podejrzewam) mamy jedno ;) Ja dalej rozmyslam jak zalatwic sobie NDT,a Tobie zycze powodzenia! Daj znac jak dotrze:) . Karolina

      Usuń
    5. Jeśli lek pomaga to dla tych paru tygodni niezmęczonego funkcjonowania to warto:-)
      Ciekawe jak zamawiają takie preparaty kulturyści bo w tych środowiskach niektóre preparaty na niedoczynnosc tarczycy zażywa sie na spalenie tkanki tłuszczowej i budowanie mięśni. Przynajmniej tak wynika z ich rozmów na niektorych forach.

      Usuń
  8. Nie, nie mam nadziei, że się wyleczę. Chcę tylko godnie żyć, mieć w miarę energię do życia, realizacji marzeń, ambicji... hormon mogę brać, byle móc normalnie funkcjonować ;)

    Czy dojdzie, to się okaże... Inne źródło jakie znam, to ebay i thyroid S: http://www.ebay.com/itm/Thyroid-S-1-000-Tablets-Natural-New-Package-NIB-Free-shipping-/261661560655?pt=LH_DefaultDomain_0&hash=item3cec3e8f4f

    jak się nie uda, to kiedyś na pewno wyjadę za granicę i będę się leczyła u naturopaty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uda sie, zobaczysz!! Ja rowniez marze o powrocie mojej energii, zeby cokolwiek mi sie chcialo.. Dzieki za drugie zrodlo.
      Karolina.

      Usuń
  9. U mnie bardzo się sprawdziła kilkumiesięczna kuracja biotebalem. To lek, który zawiera biotynę i ma super wpływ na włosy, skórę i paznokcie. Włosy przestały mi wypadać, są mocniejsze i zdrowsze. Polecam

    OdpowiedzUsuń
  10. A co do tranu - jaki polecasz z dostępnych na polskim rynku? Mam niedoczynność i hashimoto (chyba), a tran to przecież jod, który przy hashi nie jest wskazany. Mam niedobory wit. d i nie wiem jak uzupełnić. Może jest jakiś tran bez jodu?

    OdpowiedzUsuń
  11. Dodam garść moich spostrzeżeń : wysokie TSH pojawia sie zawsze w sytuacjach stresowych. POmaga mi przyjmowanie jodu (nie biore letroxu) na skórę ( roztwór wodny lub spirytusowy na wewnętrzna strone ręki przez kilka dni; stosować aż plama bedzie widoczna po 12 godzinach -nastapiło wysycenie jodem);jod spowoduje przypływ energii-odejdzie zmęczenie; suplementacja żelazem ferrumlek + sok z 1/2 cytryny (zawiera miedź i kwas potrzebny do przyswojenia żelaza), witamina B6 w dużych dawkach oraz buraki,marchew, jaja i zioła (uważać na skrzyp bo niszczy wit B)

    OdpowiedzUsuń
  12. koleżanko poleciła mi koxidil firmy kosswella byłam sceptycznie nastawiona, ponieważ próbowałam wiele produktów ale nic z tego żadnej rewelacji nie było, ale co mi szkodziło wypróbować, ampułki okazały się być świetne, ampułki walcza skutecznie ze zmianami powodującymi wypadanie wlosów, zwiększają ilość włosów w okresie wypadania a także zmniejszają liczbę strat w fazie wypadania, więć śmiało moge polecic je każdej kobiecie mającej problem z wypadaniem włosów :)

    OdpowiedzUsuń

TOP