środa, 31 grudnia 2014

Moje hity roku 2014

 Wszędzie te podsumowania, ulubieńcy roku, grudnia, miesiąca, czy ten rok był dobry, czy niedobry, udany czy nieudany?... aż w końcu poczułam się zobowiązana do stworzenia czegoś podobnego. Tak powstał ten post. Moje hity w roku 2014. Zapraszam i mam nadzieję, że się Wam spodoba, bo może takie posty będą pojawiać się co miesiąc ;)


Co uznałam za HITY roku 2014?



1. Na pewno olej kokosowy -zasługuje na pierwsze miejsce! O panu kokosie pisałam [tutaj]. Uwielbiam wszystko, co kokosowe- mydła, masła do ciała, balsamy, kremy, świeczki, świeże kokosy, olej, wiórki, mąkę kokosową, krem kokosowy... oleju używam zdecydowanie najczęściej- jako balsamu do ciała, kremu do twarzy, pianki do golenia, balsamu do ust, kremu do higieny intymnej (działa przeciwgrzybicznie), do nawilżania włosów, do wzmacniania paznokci, nawilżania skórek, do smażenia i pieczenia, do deserów na zimno i gorąco.
Olej kupuję [tutaj, 38,70 zł za 900ml, nierafinowany, zimnotłoczony] -niestety aktualnie brak w magazynie (wykupiłam Wam, przepraszam :D)


kupiony [tutaj], bez recepty

2. NDT. Wiem, że posta na jego temat nie możecie się już doczekać, niestety musicie uzbroić się w cierpliwość. Co to jest NDT? Natural Dessicated Thyroid, czyli naturalna, sproszkowana tarczyca, stosowana w leczeniu niedoczynności tarczycy (cierpię na niedoczynność o podłożu autoimmunologicznym, Hashimoto), produkowana z wysuszonej tarczycy świnii. Tak, świnii. Dużo bardziej przypomina swoją budową tą naszą, niż syntetyczny letrox czy eutyrox. Jest bardziej "akceptowana" przez nasz organizm, lepiej się przyswaja, dostarcza zarówno hormonu T4, jak i T3, T2 i T1, które produkuje nasza tarczyca. Letrox czy eutyrox to tylko T4. Na NDT samopoczucie znacząco polepsza się. Poczułam się tak, jakbym całe życie stała we mgle, a teraz, ktoś przetarł zaparowaną szybę. Wróciłam do żywych. I szczęśliwych.

3. Adaptogeny. Na prawdę działają! Nie spodziewałam się, że jakiekolwiek zioła mogą wpłynąć na moje samopoczucie. Początkowo wierzyłam, że moje problemy psychiczne, zaburzenia nerwicowo-depresyjne, zaburzenia odżywiania, że to wszystko ...przeze mnie. Że to moja wina, jaka jestem. Następnie dwóch psychologów uświadomiło, że to przez tryb życia, a raczej środowisko w jakim żyłam- na to wpłynęły. Wciąż jednak byłam przekonana, że muszę się na to wszystko uodpornić sama- stać się silna i niezależna, a do tego długa droga... okazało się, że wcale nie. Dobrze leczona tarczyca, uzupełnienie niedoborów witamin i minerałów bardzo mnie zmieniło. Wciąż jednak byłam słaba. Słaba psychicznie i krucha jak lód. Co mnie wzmocniło? Na pewno blogi takie jak: [Ania maluje] [blue kangaroo] [martapisze] [pepsieliot] [rozwojowe must try] [happyholic] [filmik taki, jak ten], na pewno wzrastająca liczba czytelników alpacasquare i każdy jeden mail ze słowem "dziękuję" od Was ♥ 
Ale także: adaptogeny! Na prawdę odczułam różnicę. Aktualnie biorę żeńszeń syberyjski i gotu kula. Adaptogeny to ajurwedyjskie zioła uodparniające nas na stres. Trzeba uważać, bo niektóre nie są wskazane przy Hashimoto (i innych chorobach autoimmunologicznych) ale dwa powyższe są bezpieczne.



5. Iherb.com - sklep ze świetnymi suplementami, zdrową żywnością, naturalnymi kosmetykami - wszystko w jednym miejscu, szeroki wybór i niskie ceny! Jedyna wada - 14 dni czekania na przesyłkę, ponieważ wybieram tą nierejestrowaną (airmail), ale nigdy nie miałam żadnych problemów z dostawą. Tam kupuję kwas solny i enzymy na trawienie, kompleks witamin z grupy B, selen, kwasy omega-3, witaminę D3, kremy do rąk, odświeżacz powietrza, biotynę, MSM, kremy do rąk, balsamy do ciała, środki czystości i inne...

5. Spectral DNC-N - spectral to wcierka do włosów, pomocna przy łysieniu androgenowym. Pisałam o niej w tym poście: [pielęgnacja włosów - łysienie androgenowe] - stosuję ją już ponad rok z małymi przerwami i dzięki niej mam mnóstwo małych, odrastających włosków - "baby hair". Jedyny minus- cena- 120 zł. Jednak każda łysiejąca kobieta potwierdzi - włosy są bezcenne.


 Małe włoski po umyciu i wysuszeniu stoją na na baczność. Żadna siła nie jest w stanie ich okiełznać. Radzę sobie wygładzając je olejem kokosowym, którego używam tak jak żelu do stylizacji. Najśmieszniej jest, jak zdejmę czapkę... jestę lwę.

Baby hair to głównie zasługa spectralu, ale po części także piciu naparu z pokrzywy i mam nadzieję -trochę zdrowej diety. Po prawej widać, że gdyby nie baby hair, miałabym dosyć spore zakola...


Podsumowując
2014 -ten rok był zdecydowanie udanym rokiem. Zrealizowałam największą liczbę celów, jakie sobie zaplanowałam. Na kolejny rok mam kolejne, ale tym razem czuję ekscytację na myśl o ich realizacji, rok temu podchodziłam do nich raczej tak: "muszę to zrobić, przecież nie mogę wciąż stać w miejscu...". Powoli staję się szczęśliwa. Chciałabym za rok móc powiedzieć to samo, tylko z całkowitą pewnością.

Dziękuję wszystkim za każde odwiedziny, każdy jeden like, każdy komentarz, każdy mail, nawet ten z prośbami o poradę - wszystko to bardzo motywuje! Dobrze wiedzieć, że są ludzie, którzy mnie wspierają, popierają, rozumieją mój styl życia, sposób odżywiania... w realnym świecie niestety rzadko się to zdarza.

Jak Wam się podoba post tego typu? Robić więcej? ;) 

Ahhhh no i ... życzę Wam Szczęśliwego Nowego Roku!
Aby Wasze plany nie zostały zgniecione lenistwem i wrzucone do kosza, abyście konsekwentnie dążyli do celu i za rok o tej porze, mogli powiedzieć - niczego nie żałuję!

57 komentarzy

  1. Warto podkreślić, że producent WP Thyroid gwarantuje, że jest bez glutenu i bez wielocukrów dlatego nadaje się dla celiaków i wszystkich którzy nie trawią glutenu i wielocukrów (pisałam do producenta). I jak dla mnie to nr jeden:-) Mi niemal natychmiast poprawiła się skóra, zrobiła się w dotyku niemal jak aksamit,i nastąpiła znaczna poprawa koncentracji, pamięci:-)
    Co do tych zakoli to mi one zniknęły jak całkowicie wyeliminowałam gluten i wielocukry. Teraz mam problem z rozczesywaniem włosów, ich ogarnięciem ale to są miłe problemy:-)
    Też życzę dobrego i zdrowego Nowego roku 2015:-) Oby był pozytywnie ciekawy, pozwalał na rozwój i już całkowite odzyskanie energii:-) Pozdrawiam T.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, WP Thyroid to chyba najlepszy z NDT :) Ja przeczytałam ostatnio, że szampony, odżywki, wcierki, które zawierają pszenicę (gluten), mogą też wzmagać wypadanie włosów, dlatego postanowiłam spróbować kosmetyków bezglutenowych, które wydawały mi się absurdem,, ale spróbować można. Pozdrawiam, Anita :)

      Usuń
    2. Z kosmetyków używam takie, które można zjeść np. masło kakaowe, olej kokosowy i inne http://www.naturalne-piekno.pl/ Reaguję na gluten również przez skórę np. dotykając chleb glutenowy:-( Muszę uważać na wszelkie naklejki, kleje, znaczki i inne takie. Nauczyłam się robić podstawowe kremy, jest pomoc na ich stronie a teraz na zimę to wystarcza zabezpieczenie masłem.
      A co do włosów to kiedyś przeczytałam że gdy niewłaściwie się odżywiamy, i zaczynamy chorować to pierwsze "lecą włosy i paznokcie" więc traktuję je jako skutek procesów jakie we mnie zachodzą. Jak jest wszystko ok to one są ok, a jak coś się we mnie psuje to wtedy widzę to po włosach czy łamiących się paznokciach:-(
      Pozdrawiam T.

      Usuń
  2. bardzo fajny post! chcemy więcej takich! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze, z nudów weszłam na Twojego bloga, ale informacja o adaptogenach niesamowicie pozytywnie mnie zaskoczyła. Nigdy o tym nie słyszałam, ale jestem bardzo zestresowaną osobę. Dziękuję za ten wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczesliwego Nowego Roku. Super podsumowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A czy NDT można gdzieś w Polsce kupić? Ten, który prezentujesz pi przeliczeniu za złotówki jest drogi. Wiem, że hie ma nic cenniejszego ponad zdrowie, ale ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie można :( Mam jednak nadzieję, że to się kiedyś zmieni. Ja musiałam sobie znaleźć dodatkową pracę, aby móc kupić WP Thyroid, robić badania, kupić suplementy... ale to wszystko dało mi to mnóstwo pozytywnej energii

      Usuń
    2. Tak naprawdę naturalne hormony w produkcji są tańsze od syntetycznych tylko do syntetycznych dokłada państwo, I dzieje się tak w wielu krajach, nie tylko w PL. Musiałby się zmienić ogólny trend odejścia od syntetyków na rzecz naturalnych ale na to nie pozwoli już wielka farmacja:-(

      Lekarzom się wmawia, że przy naturalnych hormonach trudno dobrać dawkę. Powtarzam wtedy że ludzie w kosmos latają czyli opanowaliśmy jakąś technologię a mierzenie i warzenie nie umiemy udoskonalić?

      Najgorsze, ze tak naprawdę ich przekonania decydują o tym, że nie mamy możliwości normalnego zakupienia tego leku w aptece. Bo to lekarze decydują jakie leki są w aptece a jak udają, że nie wiedzą że istnieją NDT to tak długo dostęp do nich będzie utrudniony:-(

      Jak zmienić ich podejście? Nie wiem.

      Pozdrawiam T.

      Usuń
  6. Mam następne pytanie: Novothyral, to jest to samo, co NDT?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, novothyral to syntetyczne combo (t3+t4), a NDT to naturalne hormony t1, t2, t3, t4 :)

      Usuń
  7. Dziękuję za tego bloga. Oprócz Hashimoto mam dnę moczanową i hiperinsulinizm z dużą nadwagą. Glutenu nie jem od roku, ale od dziś rozpoczęłam protokół autoimmunologiczny. Zamierzam wytrwać 3 mies, a potem już na stałe. Mam 44 lata i niestety sama musiałam szukać metod jak czuć się lepiej i tak zawedrowalam tu. Wprowadzam paleo, bo mimo odstawienia glutenu, po zjedzeniu bezglutowego chleba strasznie kicham, ogólnie źle się czuję. Biorę Letrox 50 i Novothyral 100 oraz Yasmin. Do kiedy jadlam gluten, diagnozowano u mnie PCOS, po odstawieniu lekarz stwierdził, że w USG nie widzi tego schorzenia. Co do supli, to po wypłacie kupię wit C, E, cynk, selen, omega3, magnez, zieloną herbatę w kapsułkach. W ubiegłym roku, iiedy je brałam poziom przeciwciał spadł o połowę, a lekarka pierwszego kontaktu z wypiekam7 na twarzy stwierdziła, że to nie uest możliwe, bo przeciwciała mogą jedynie się podnieść, nigdy spaść. 8 lat temu zdiagnozowano u mnie-jak się potem okazało zupełnie mylnie-chorobę Addisona. Przez 2 lata brałam Hydrocortyzon. Moja endo pakowała go we mnie na siłę, nie przyjmując do wiadomości, że moja twarz przypomina księżyc i może nalezy go odstawić. Nadnercza miałam po prostu zmęczone, nigdy nie chorowalam na Addisona. Hydrocortyzon odstawilam sama. Niedawno byłam 9rywatn7e u endo, ktory oglądając moje wypisy ze szpitala tylko kręcił głową i stwierdził to samo, ale jednak nie zaproponował mi przejście na paleo. Zrobię więc to sama. Jestem pełna nadziei na poprawę mojego samopoczucia.
    Serdecznie wszystkich pozdrawiam, Ania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może to się przydać na dnę moczanową: http://www.instytutzdrowegozywienia.pl/2014/11/dna-moczanowa.html#more
      Wszystkiego dobrego, zwłaszcza zdrowia:-) Pozdrawiam T

      Usuń
  8. Mam pytanie o adaptogeny. W jakiej postaci, dawkach i jakiej firmy bierzesz? Nie boisz się, że żeńszeń spowoduje nadmierne pobudzenie i chociażby bezsenność?

    P.S. A dla mnie jednym z największych odkryć minionego roku jest odkrycie Twojego bloga. Prawdziwa skarbnica wiedzy i to bardzo przyjemnie podanej! Dziękuję!
    Pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak to działa ale po żeńszeniu zawsze jestem senna:-( Na każdego może inaczej działać.

      Usuń
    2. firma natur's way, żeń szeń raz dziennie, gotu kula 2 x dziennie, oba po 425mg :) biorę żeń szeń z przerwami od kilku miesięcy i nie zauważyłam takich skutków ubocznych

      Aż nie wiem co mam powiedzieć... chyba po prostu: dziękuję za te wspaniałe słowa! :) nie jestem w stanie okazać mojej radości ^^

      Usuń
    3. Nie nazwałabym tego działania (zasypianie) skutkami ubocznymi tylko działaniem:-)
      Żeńszeń ma obniżać poziom cukru we krwi, być może to jest powodem ze w godzinę po jego wypiciu (używam ziół od zielarza, porcje odmierzane zgodnie z zaleceniem) zasypiam.
      Z kolei czystek też tak na mnie działa ze śpię i to niemal cały dzień, On obniża ciśnienie a ja nie mam go za wysokiego.

      Gdybym miała kłopoty ze spaniem to mam z czego wybierać:-)

      Usuń
  9. Cześć, pisałam do Ciebie e-maila jakieś 6 tygodni temu, wtedy pisałaś, że NDT zawrócili na cle. Co zrobiłaś, że tym razem się udało? Ja właśnie 6 tygodni temu zamówiłam Natur-Throid z tej samej strony i do dziś nie przyszedł, zwraca mi też e-maile wysłane do nich, ale ostatnio zmienili adres, więc może dlatego, w końcu napisałam do nich przez formularz.
    Ile czekałaś na swoją przesyłkę?

    Świetny blog! Podziwiam Twoją siłę i determinację do zdrowienia :)

    Jeśli czujesz się samotnie w swoim mieście, to może poszukaj jakoś lokalnych Hashimotek i Hashimotków, którzy tak jak Ty są gotowi na wiele dla dobrego samopoczucia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm nie napisałam, że zawrócili na cle, tylko, że się tego obawiam, bo tak się zdarza, szczególnie w Wielkopolsce, na szczęście moje NDT doszło bez problemów (śląsk). Czekałam ok 4 tygodni.
      Bardzo dziękuję!! :) Wiesz, w sumie to dobry pomysł, nigdy o tym nie pomyślałam...

      Usuń
    2. To znów ja :) Natur-Throid doszedł...po 7-miu tygodniach! Zdążyłam już złożyć reklamację i wysłali mi go ponownie, teraz będę musiała go zwrócić jak dotrze albo zapłacić. Rozumiem, że chcesz nabyć doświadczeń ze świnką zanim napiszesz o nim wpis, ale tak mało jest osób na śwince w Polsce, więc się zapytam - jak wprowadzałaś? Zaczęłaś od 1/2 grain? Do ilu doszłaś? W jakim czasie? Były przy tym jakieś przygody czy gorsze dni? Ile brałaś wcześniej Euthyroxu/Letroxu? Jak się zmieniły Twoje wyniki? I najważniejsze - jak samopoczucie?

      Dużo pytań, ale w Polsce osób na NDT ze świecą szukać :(

      Usuń
    3. Brałam letrox 50 i 1/4 z 25mcg thybonu. Przeszłam od razu na 1/2 z 1 grain rano i 3/4 z 1 grain po południu :) Mam wciąż trochę niskie ft3 (50% normy) ale ft4 wysokie, TSH ok 2 także mogłoby spaść. Zamierzam dołączyć trochę thybonu, ok 1/4 tabletki z 25 mcg. Czuję się lepiej, mam więcej energii, nie mam już problemów psychicznych, łatwiej zasypiam i łatwiej jest mi się skoncentrować :) Pewnie czułabym się jeszcze lepiej, gdybym trzymała się protokołu autoimmunologicznego, więcej spała itd, bo wciąż zdarza mi się zjeść coś spoza protokołu i nie wiem kiedy uda mi się utrzymać na 100% protokół przez 3 miesiące, ale jest to związane ze zmianą trybu życia i nową hmm "pracą" ;) Pozdrawiam!

      Usuń
    4. Dzięki za odpowiedź :) Ja mam trochę więcej roboty, bo zamieniam 112,5 T4 i 10 T3, więc sugerując się Tobą (też jestem młoda i szczupła) wyjdzie mi 2x więcej niż Ty, ale to tylko zgadywanie. Wczoraj brałam NDT pierwszy dzień i wzięłam już 1 grain w sumie, bo po 1/2 grain dostałam strasznych bóli mięśni, a nigdy wcześniej ich nie miałam, nie dało się wytrzymać. Czy może zauważyłaś w jakiś sposób, że NDT zwiększyło Ci przeciwciała? Bo ja 10 godzin od pierwszej dawki dostałam okres, a przez zawirowania z lekami antydepresyjnymi nie spodziewałam się go przez następne 3 tygodnie, jest dość obfity i trochę się obawiam, że to przez NDT, bo jak miałam jeden (niestety tylko jeden) okres na syntetycznych hormonach, to była parodia tego okresu sprzed lat, kiedy się ze mnie "lało". Wiem, że przeciwciała mogą powodować przekrwienie macicy, więc drążę temat.

      Skąd masz Thybon 25? Ja widziałam tylko 20 i 100, sama mam 20 właśnie. Dobrze kombinujesz z tym dołożeniem Thybonu, widzę, że tak jak ja czytasz zagraniczne grupy :D, tylko polecam wziąć ten Thybon wtedy, kiedy masz najgorsze samopoczucie w ciągu dnia, ale to już pewnie wiesz. Pamiętam też, że zrobiłaś sobie test kortyzolu ze śliny, czyżby z tej strony, gdzie kosztuje to 290 zł, a z DHEA 370 zł? Wyszedł Ci raz za wysoki, raz za niski? Bo w takich wypadkach zalecają właśnie adaptogeny, które ci pomogły. Mnie strasznie namawiają na ten test, bo w depresji prawie że odwrócił mi się dzień z nocą i tak jest od lat, ale koszt jest dość przerażający.

      Nie martw się tym protokołem, to on jest dla Ciebie, nie Ty dla niego! Ja i tak Cię podziwiam, że tak sama dla siebie gotujesz, ja w depresji nie mam siły się nawet umyć, a co dopiero zrobić coś bardziej wyszukanego do jedzenia niż kanapka (taak, gluten :(). Rozumiem, że nie wpadłaś w "sidła psychiatrii" ze swoimi zaburzeniami odżywiania i nastroju? Bo ja wpadłam na 7 lat i nie polecam, stracony czas, kiedy można było już leczyć tarczycę i zahamować Hashimoto.

      Pozdrawiam

      Usuń
    5. Przeciwciała badałam ostatnio rok temu i nie zamierzam ich za często sprawdzać :) Ale bóle mięśni też miałam! Choć na początku nie wiązałam tego z NDT, jednak po jakimś czasie stwierdziłam, że pojawiły się właśnie po przejściu na NDT, na szczęście minęły :) Okresu nie mam w ogóle, także nie orientuję się w tych tematach :(

      To nie jest dokładnie thybon, a T3 firmy UNI PHARMA :)

      tak, dokładnie z tej strony, bo chyba nigdzie indziej nie można tego badania zrobić :(
      wyszedł mi za niski rano i podwyższony wieczorem. Nie żałuję wydanych pieniędzy, bo wiele mi to pomogło w zrozumieniu mojego stanu zdrowia :)

      Dziękuję za miłe słowa :)

      a Ty nie chcesz spróbować adaptogenów?
      Ahh wpadłam w sidła psychiatrii, na szczęście spotkałam na swojej drodze wspaniałego człowieka i pomógł mi z tego wyjść... :)
      Pozdrawiam i mam nadzieję, że też znajdziesz taką osobę!

      Usuń
    6. Wiesz, na StopTheThyroidMadness odradzają strzelanie w ciemno z kuracją na nadnercza, chyba tylko witamina C jest uniwersalnym środkiem. Można mieć ogólnie za mało, za dużo, za mało/za dużo, za dużo/za mało i tylko w tych dwóch ostatnich przypadkach polecają adaptogeny, bo one wyrównują poziom, ale przy ogólnie za małym albo za dużym nie pomogą, chociaż osobiście strzelam, że wyjdzie mi dokładnie tak, jak u Ciebie. Czy Ty też miałaś tak, że ciężko Ci wstać rano, nie tylko fizycznie, ale wtedy też pojawiają się lęki i smutek, a wieczorem jest super i szkoda zasypiać? U mnie to jest karykatura tego w depresji, bo śpię do 15-tej, po czym siedzę do 3-ciej nad ranem.

      Mam też problem z aldosteronem, co jednak sugerowałoby za mało kortyzolu ogólnie, ale tutaj w pierwszym rzucie leczenia jest prosto - sód i potas :) Chyba nie obędzie się bez badania kortyzolu ze śliny.

      Z tym okresem to nieodwracalne? Niestety większość problemów z okresem kończy się bardzo wczesną osteoporozą, tutaj może warto zbadać hormony kobiece i nawet podawać coś, byleby imitować naturalne wzmacnianie kości, witamina D3 oczywiście obowiązkowo, ale to już wiesz :) Ja miałam sztucznie zatrzymaną miesiączkę i teraz pracuję nad kośćmi. Jeśli chcesz pójść naturalną ścieżką to może konsultacja u Moniki z Tłustego Życia? Kiedyś w jednym komentarzu pisała, że są naturalne metody na "obudzenie" różnych organów po zaburzeniach odżywiania, z jej wpisów wynika, że chyba się na tym dobrze zna. Konsultacja u niej to tylko 150 zł, Skype, więc nigdzie nie jedziesz, a masz jadłospis na 3 miesiące i plan suplementacji, tylko radzę się zapisać jak najwcześniej, bo się czeka około miesiąca.

      Usuń
    7. Wielkie dzięki za pomoc i chęci, ale właśnie od listopada jestem pod opieką Moniki :) i właśnie ona mi przepisała adaptogeny ;D

      Kiedyś tak miałam, że ciężko mi wstać, ale na szczęście ostatnio już nie :)

      Usuń
  10. A ja, Ania mam następnie pytanie: przy Hashimoto i tej mojej dnie, to jaka woda do picia jest najlepsza? Pytam, bo odrzuciłam kolorowe gazowane, niby soki owocowe i niby warzywne (będę sobie robila sama jak tylko dorobię się blendera, bo mój zdechł) i nie wiem, czy woda ma być średniozmiheralizowana, źródlana, gazowana ( za taką czasami szaleję, taką chłodną, zwłaszcza przed menstruacją)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepiej niegazowana i średniozmineralizowana - a wody najlepiej zmieniać, bo każda ma inną zawartość minerałów, polecam magnezię, muszynę i muszyniankę :)

      Usuń
  11. Mam następne pytanie: co z olejem lnianym budwigowym? Pić, czy nie?
    pozdrawiam, Ania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie piję, bo wg. mnie nie jest to najlepsze źródło kwasów omega-3, do tego jest bardzo niestabilny, trzeba go przechowywać w ciemnym i chłodnym miejscu, a wystarczy kilka godzin na słońcu czy w jasnym pomieszczeniu i już traci swoje właściwości, a nigdy nie mamy pewności jak był przechowywany i transportowany...

      Usuń
  12. Jejku, dziękuję z głębi serca za te porady, są dla mnie niezwykle cenne. A może Masz wytłumaczenie na to, czemu rano po wstaniu z łóżka (do pracy wstaję o godzinie 6 rano) i po zjedzeniu śniadania jakieś 15-20 minut po (wtedy przeważnie robię makijaż)zalewa mnie pot, głównie na twarzy. Sądziłam, że może to wynik wypicia
    ciepłej herbaty (kawy nie piję), ale nie. Po zimnej jest dokładnie to samo. Nie sądzę by to były te słynne uderzenia gorącą (mam 44 lata), kurde nie mam pojęcia czym jest to spowodowane. Może pow7innam zmniejszyć Novothyral, bo biorę 100, a Yasmin, jako hormon po czesci sterydowy daje mi nadczynność tarczycy w połączeniu z Novothyralem i Letroxem? Cze3sto też mam przyspieszone bicie serca do 110-150 przy cisnieniu krwi 130/90. Czy masz pomysł, co to może być? Z przerazniem myślę o lecie, skoro teraz aż tak się pocę, ze pot z twarszy ciurkiem leci, a potem nagle to się uspokaja, bo jestem na dworzu.w ciągu dnia, ani w nocy nie mam czegoś takiego.
    czekając na odpowiedz serdecznie pozdrawiam, Ania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przy nadczynności i źle dobranej dawce leku też miałam takie "ataki gorąca".. masz aktualne wyniki trójki tarczycowej? :)
      Pozdrawiam,
      Anita

      Usuń
  13. Niestety nie. Moja dr "ostatniego kontaktu" powiedziala, że badania zrobimy na wiosnę (co pół roku robię badania krwi poszerzone o Aspat, AlaT, biochemię, kortyzol, Ft3, Ft4, kwas moczowy-sama u siebie zdiagnozowalam dnę, a to badanie ją potwierdziło, morfologię z rozmazem), a endo kazał mi przyjść za rok, czyli we wrześniu. Może sama w takim razie powinnam iść, zapłacić i zrobić tę "trójkę". Albo zmniejszyć o połowę, czyli do 50 Novothyral, poczekać 2 tyg i zobaczyć jak wtedy będzie z tym poceniem?
    kurde, wkurza mnie takie błądzenie we mgle.
    pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie powinnaś najpierw zbadać trójkę, a potem dopiero zastanowić się nad zmianą dawki :)

      Usuń
  14. Ech, spróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wiem , że ciągle o coś pytam-przepraszam. Znajdę u Ciebie przepis na własny ocet jabłkowym?
    To znowu ja, Ania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie, ale w internecie jest mnóstwo przepisów :)

      Usuń
  16. Jestem przeszczęśliwa, że tu Anito trafiłam...Kocham Ciebie za to,że dzielisz się z nami swoimi doświadczeniami, wiedzą i swoim czasem....Proszę napisz, co to znaczy"zbadać" trójkę? Czy tu chodzi o T3? Ściskam serdecznie za wsparcie i pomoc:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!! "trójka" to określenie badań: TSH, ft3 i ft4 - wszystkie trzy najważniejsze w leczeniu tarczycy :)

      Usuń
  17. czy smazysz na tym oleju?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, ale staram się używać do tego oleju kokosowego rafinowanego, bo jest tańszy, w przy obróbce termicznej i tak pewne właściwości uciekają

      Usuń
  18. Fajny post, a porównanie do lwa przezabawne :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ajuwerdyjskie zioła są bardzo niebezpieczne dla duchowości. Przestrzegam przed używaniem ich żeby potem nie okazało się, że trzeba korzystać z pomocy egzorcysty. Nie ma w mojej opinii przesady, zachęcam do zapoznania się z artykułami, świadectwami i i pozycjami książkowymi.
    Życzę autorce bloga sukcesów i dużo zdrowia:) Twoja praca przybliża innym bardzo ciekawe produkty, trzeba jednak być ostrożnym przy używaniu niektórych z nich:)

    Pozdrawiam ciepło,
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. egzorcystę to ja bym wezwała podczas wizyty u endokrynologa...

      Usuń
  20. Cześć Anita :-) Na początek chciałam Ci podziękować za cenne informacje jakimi dzielisz się z nami (ze mną Hashimotką) na blogu :-) Przygotowuję się do złożenia zamówienia na witrynie iHerb i chciałabym Cię podpytać jakie kremy do rąk, odświeżacz powietrza, biotynę, MSM, balsamy do ciała i środki czystości- sama stosujesz i które warto zamówić na tym portalu przy okazji zamawiania enzymów trawiennych. Będę bardzo wdzięczna za Twoje wskazówki i rekomendacje dobrych, naturalnych produktów. Pozdrawiam! Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, dziękuję bardzo! :)
      Co do MSM, brałam taki: Doctor's Best, Best MSM 1500mg x2 methylsulfonylmethane;
      a biotyna: biotine 10000 mcg x2, natrol
      co do reszty to zawsze zamawiam coś innego, co jest akurat w promocji, ważne, żeby miało dobry skład- bez SLS i było tanie :D ostatnio jednak wolę alterrę z rossmanna i samorobione kosmetyki (a raczej półprodukty typu olej kokosowy, sól epsom, masło shea, hydrolaty) i środki czystości (z kwasku, boraksu, octu i olejków eterycznych można zrobić wszystko i wysprzątać cały dom)
      Pozdrawiam, Anita

      Usuń
  21. Witaj :-) ktore ajuwedyjskie zioła nie sa wskazane w hashi?biore aktualnie shatavari na zaburzenia miesiaczkowania i takie tam hormonalne...lubie ajurwedyjskie specyfiki i kozystam z nich od lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Monika :) Wiem, że na pewno ashwagandha może prowokować atak autoimmunologiczny, niestety nie wiem, czy shatavari też :(

      Usuń
  22. Witam, mam pytanie czy Nature Throid Tabs i Armouur Thyroid to te same leki tylko inna firma. Będę wdzięczna za szybka odpowiedz.
    pozdr. Alicja

    OdpowiedzUsuń
  23. Cóż, nie które z tych preparatów sprawdziłam na własnej skórze i są świetne. Innych o których wspomniałaś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń

TOP