czwartek, 6 sierpnia 2015

Paleo burger


Niedawno pokazywałam Wam na [funpage'u] burgery ze [zdrowej krowy]:

Burgery zawsze zamawiam bez bułki ;) 100% wołowiny, 100% paleo. Na zdjęciu burger Classic - 12 zł/ 100g + pomidor, ogórek, pikle, sałata, cebula. [klik]

Burger nr 2 pt. "Madame" - z boczkiem, sadzonym jajkiem, szczypiorkiem, pomidorem, sałatą i cebulą. [klik]

 Taki burger to świetny pomysł, jeśli musicie, albo po prostu macie ochotę zjeść coś poza domem, prakycznie w każdym większym mieście jest burgerownia, gdzie serwują 100% wołowinę, wystarczy poprosić bez bułki. Jeśli jednak chcielibyście zjeść "full burgera", a nie chcecie od razu ładować w siebie zbóż, możecie przygotować go w domu.


DOMOWY PALEO BURGER 

Jak zrobić bułkę?

1) Możecie wykonać ją w dosłownie kilka minut, używając mikrofalówki: [przepis] w punkcie 4

2) lub użyć piekarnika:

Składniki: 
-2 łyżki mąki kokosowej
-2 jajka
-szczypta soli
-szczypta sody oczyszczonej
-2 łyżki suszonej cebuli*

Do miseczki wrzucamy składniki suche (mąka, sól, soda i cebula*) i dokładnie mieszamy. Dodajemy dwa jajka i ponownie mieszamy, najlepiej użyć blendera. Przekładamy do okrągłego, żaroodpornego naczynia i pieczemy 25 min w 100 stopniach. Bułki z piekarnika w przeciwieństwie do tych z mikrofali praktycznie nie rosną. Jednak takie "płaskie" znacznie wygodniej się je ;D *Cebula to opcjonalny dodatek, dla cebulowego posmaku ;) Można pominąć lub dodać świeżej, startej.

Skąd wziąć burgery?

1. W biedronce można dostać dobrej jakości mrożone burgery z irlandziej wołowiny Black Angus, za 2 burgery 170g zapłacimy podobno ok 5,99, choć jeszcze niedawno kosztowały 10,99 (widocznie cena trochę odstraszała). Skład: irlandzka wołowina 98,9%, sól, pieprz.

2. Również w biedronce, tym razem w lodówkach, można znaleźć burgery Beef Master - zapewne mięso jest gorszej jakości, ale skład jest całkiem przyzwoity: mięso wołowe 97%, sól, cebula, pieprz, czosnek, gałka muszkatołowa, kolendra i aromaty naturalne - cena: 6,99 za 4 burgery (400g). Firma Beef Master posiada w swojej ofercie także 100% mielone mięso wołowe, także takie burgery możecie przygotować sami, jeśli nie odpowiadają Wam dodane do powyższych beefburgerów przyprawy :)



3. Burgery bez żadnych dodatków można dostać w Auchan, na dziale z surowymi mięsami. Oczywiście jakość i pochodzenia mięsa wciąż nieznane. 1 zdjęcie - burger ze 100% mięsa wołowego 2,43 zł/ 116g, 2 zdjęcie - burger wieprzowo (80%) - wołowy (20%) 4,99 zł/ 250g.


Do swojej wersji wypróbowałam wołowinę BeefMaster, tworząc klasczynego burgera z dodatkiem sałaty, pomidora, cebuli, a także cukinii.


32 komentarze

  1. Super pomysł, nie wiedziałam, że można zamawiać bez bułki :)

    maryshealthystart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nie wiedziałam, nawet wstydziłabym się, gdyby nie fakt, że robi tak sporo moich "paleo znajomych" ;D

      Usuń
  2. Ale mi apetytu narobiłaś :O. Jak tylko wrócę z pracy to zrobię coś takiego bo to wygląda bosko po prostu :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Idę do Ciebie na burgera, nie ma bata :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiedziałam że zobaczę tu fuck-foody fujka :( nawet okazjonalnie. Plastic food generuje za dużo toksyn, upośledza też trawienie, bo skrobiowa buła z białkiem, a to jeszcze podlane kwasem...... inne enzymy i ich blokada uuuhhhh ciężko mi się robi na jelitach na sam widok :p
    Tu kokosowa bułka jajeczna to tłuszcz + mięso czyli inne rodzaje białka trawią się w innym czasie....
    odkąd jestem na raw food a organizm mam już oczyszczony, gdy wracam na chwilę do dawnego żarła to pojawia się kłopot, czego nie odczuwałam wtedy (organizm funkcjonował na trybie nawykowym, musiał się przystosować do tego czym go karmiłam, ale tez powoli się zużywał jak dla mnie za szybko - teraz idzie w drugą stronę, młodnieje! ;) ) i te błędy żywieniowe momentalnie wychwytuję na talerzach, taki odchył ;) heh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co to jest "plastic food"? Dlaczego "skrobiowa buła"? Która? Tłuszczu jest tam tyle, co z wołowiny wypłynęło, + to, co jest naturalnie w jajku...hmm poza tym tłuszcz i mięso występują naturalnie w przyrodzie i od początku swego istnienia człowiek je tak je. Ale to prawda, raw paleo jest znacznie łatwiej strawne i gdybym tylko miała dostęp i pieniądze na super eko mięso to bym spróbowała. Ehh, i oczywiście gdyby nie moje problemy z wątrobą, jelitami, tarczycą i nadnerczami, wolę nie eksperymentować i zostać przy moim komfortowym, tradycyjnym paleo z elemantami AIP :)

      Usuń
    2. Dostęp i pieniądze? Oj, ja nie mam worka pieniędzy, spadku po ciotce też nie odziedziczyłam, a jednak odżywiam się raw. Anito, nie wszystko musi być bezwzględnie organic (tylko to co w parszywej 12 albo już nawet 15), zresztą choćby w Lidlu jest organic, porównałam ceny, zaskoczyło mnie, że nawet przez pół niższe niż tych pryskanych pestycydami w dyskontach, marketach. Raw jest właśnie dla takich chorowitych narządów doskonałym lekarstwem. Przestawiłabyś się na surowe (i to nie znaczy że nie wolno jeść białka zwierzęcego, witarianie też jedzą od czasu do czasu i w suplementach) po czasie organizm nie chciałby już plastic food, typowego gotowanego, smażonego. Plastic food jest pozbawiony enzymów, za bardzo przetworzony a to odbiera mu i tak już w dzisiejszych czasach zaniżoną wartość odżywczą surowca. Wartości warzyw i owoców spadły, bo w ziemi nie ma już wysokiego stężenia minerałów, a leją pestycydami równo.
      No trudno, może kiedyś przetestujesz tę doskonałą drogę do zdrowia, zdrówka więcej życzę! :)

      Usuń
    3. Dla mnie ceny w lidlu produktów organic, tak samo jak w organic w auchan odstraszają póki co. Ja nawet sama nie zarabiam, tylko utrzymują mnie rodzice i mój budżet jest na prawdę ograniczony.Ok, warzywa czy owoce jeszcze można skombinować z działki/ogródka, ale mięso? Nie wyobrażam sobie nie jeść mięsa, nawet na raw paleo na pewno bym je jadła, a takie to już musi być organic. Wiem, że raw jest lekarstwem, choć z początku byłoby mi ciężko bo słabo toleruje surowiznę, nawet w postaci jednego jabłka i potrzeba czasu, aby organizm się przystosował, zaskoczył, naprawił, ale mam jeszcze inne argumenty "przeciw" , m.in. ta dieta zupełnie nie odpowiada mojemu stylowi życia, przebywam dużo poza domem, lubię wychodzić ze znajomymi, jeść na mieście, dużo podróżuję i jakoś sobie tego nie wyobrażam, choć jestem pewna, że da się to wszystko robić na raw paleo, ale raczej tym bezmięsnym, to jednak tak jest mi zdecydowanie wygodniej. A co najważniejsze dobrze się czuję, wyniki są ok, obecna dieta bardzo mi smakuje i na razie nie zamierzam jej zmieniać. :) Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    4. Anita, może też u was jest taka inicjatywa: http://m.wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,106542,17902255,Wroclawianie_umawiaja_sie_z_rolnikami__by_miec_zywnosc.html zwykle to wychodzi taniej i zawsze można się dopytać jak uprawiane, i w takich roślinach robaczki żyją więc można człowieka nie zabije:-)

      A mam jeszcze pytanie odnośnie eko mięsa z marketu, jaki ma termin spożycia takie mięso?

      Usuń
  6. nie wiedziałam, że można zamawiać bez bułki, ale mnie pocieszyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, że można! czasem się dziwnie patrzą, ale "klient nasz pan". a im więcej nas będzie, tym bardziej burgerownie się do tego przyzwyczają, a może nawet z czasem na wstępnie będą pytać "z bułką czy bez"? :D

      Usuń
  7. Polecambloga Zielarsko-Medycznego http://zielarniaimbir.blogspot.com/ #yerba mate #zioła #kosmetyki #przyprawy #LUBLIN

    OdpowiedzUsuń
  8. Aż ślinka leci, smacznego! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Poznaj 101 metod, i sprawdź jak łatwo dzięki nim schudniesz
    http://tiny.pl/gx54m

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam burgery! Polecam zamiast kupować gotowe kotlety, zrobić je samodzielnie. My zawsze mielimy kilka rodzajów wołowiny, zwijamy mięso w rulon i kroimy w plastry, jest pysznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pokochałam burgery, kiedy mieszkałam w Londynie. Po powrocie do Polski bardzo mi brakowało burgerowni, a teraz cieszę się, że ta "moda" na burgery dotarła również do nas. Ale takie domowe rzeczywiście są najlepsze. Świetny pomysł na "bułki", muszę wypróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sadzone jajko to jest obowiązkowy składnik w burgerach, smakuje rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Smacznie to wygląda muszę kiedyś wypróbować :) Mam nadzieje ze bedzie tak samo dobre jak wygląda na obrazku, pozdrawiam czekam na kolejne wpisy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Aż mi ślinka cieknie na myśl o takim burgerze :P)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale ślinka cieknie :) Tylko że to jest pewnie bardzo kaloryczne :/ a trzeba trzymać linię bo nie można się roztyć.

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytalam kiedys ze pilas ten ocet jablkowy z rossmana z woda. Pije go na czczo rano i zastanawiam sie czy pozniej w ciagu dnia rozniez moge go pic? Jestem Hashimotka i teraz jestem na etapie uszczelniania jelita :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, a nawet trzeba, przed każdym posiłkiem z białkiem (mięso, ryby, jaja), u chorych na Hashimoto zaleca się kapsułki z kwasem solnym, bo ocet może nie wystarczać.

      Usuń
    2. Witaj Anito, ja również mam pytanie o branie kapsułek z betainą HCI firmy NOW, czy twoim zdaniem lepiej je zażyć przed czy w trakcie posiłku, a może tuż po? Jakoś sama nie bardzo wiem kiedy będzie korzystniej. Mam jeszcze enzymy tej samej firmy i zupełnie się już pogubiłam. Picie octu jest dla mnie trudne, boli mnie po nim żołądek, więc zaopatrzyłam się w te produkty, ale nie mogę nigdzie znaleźć informacji o ich zażywaniu i w jakich ilościach przede wszystkim. Będę wdzięczna za każdą informację, z góry dziękuję i pozdrawiam:)))

      Usuń
    3. Wg. mnie tylko i wyłącznie w trakcie, inaczej może pojawić się zgaga :) Co do kapsułek to kwestia indywidualna, bierzesz początkowo jedną, jak nie ma zgagi to przy następnym posiłku (kapsułki z kwasem przyjmujemy tylko z posiłkiem zawierającym białko, czyli: mięso, ryby, jaja, a enzymy do każdego bez wyjątku) dwie, jak dalej nie ma zgagi to 3 i tak dalej. Niektórzy dochodzą do 6 kapsułek (tzn. że dopiero przy 7 pojawia się zgaga, czyli nadmiar kwasu). Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    4. Dziękuję, wypróbuję i dam znać:-) Pozdrawiam.

      Usuń
  17. Chyba wypróbuję tego przepisu, bo mi się podoba, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

TOP