środa, 3 sierpnia 2016

Jak zacząć odżywiać się zdrowo? - cz. 1

  Nie znam osoby, która nie chciałaby choć trochę zmienić swoich dotychczasowych nawyków żywieniowych. Nawet jeśli już wyrobiliśmy w sobie jakieś pro-zdrowotne zwyczaje, zawsze znajdziemy coś, co jeszcze chcielibyśmy poprawić np. zacząć kupować żywność tylko ekologiczną, wyeliminować zupełnie cukier z diety czy też hodować własne zioła na balkonie. 
Zebrałam dla Was 25 wskazówek, jak nabrać zdrowych nawyków, dzisiaj przedstawiam Wam pierwszą piątkę:

  1.    Zacznij jeść „zielone”, tj. kiełki, rukolę, rzymską sałatę, szparagi, szpinak, koperek, tymianek, bazylię, zieloną pietruszkę, szczypiorek, liście kalarepy, miętę – jako dodatek do śniadania, obiadu i kolacji. Talerz od razu wygląda apetyczniej, jednocześnie dostarczymy sobie trochę niezbędnych witamin i minerałów. Może założysz własną mini hodowlę na balkonie czy kuchennym parapecie? ;)
  2. Nie kupuj gotowych mieszanek przypraw. Najczęściej jest to  mieszanka soli, przypraw, dopełniona mąką, cukrem, aromatami oraz wzmacniaczami smaku, ładnie opakowana.. Nasz organizm na pewno skorzysta, jeśli zastąpimy je ziołami prowansalskimi, majerankiem, koperkiem, słodką lub ostrą papryką, imbirem, czosnkiem czy cebulą, a popularną przyprawę do piernika cynamonem, gałką muszkatołową, laską wanilii, goździkami i kardamonem. Jeśli nie wiecie, jakie przyprawy wybrać - sprawdźcie skład Waszej ulubionej gotowej mieszanki i kupcie wszystkie występujące w niej przyprawy osobno - możecie teraz eksperymentować z ich proporcjami i tworzyć własne kompozycje ;).
  3. Używaj kurkumy. To wg. mnie jedna z najbardziej wartościowych przypraw, co prawda nie nadaje smaku, tylko złocistego koloru (składnik curry), ale jej szerokie spektrum pozytywnych właściwości nie pozostawia żadnych wątpliwości - sypać gdzie się da i ile się da :D Kurkuma ma m.in. działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, antywirusowe, antynowotworowe, chroni serce, wzmacnia wątrobę (pobudza wydzielanie żółci), wzmacnia odporność poprawia pracę mózgu, jest silnym przeciwutleniaczem (chroni przed działaniem wolnych rodników). Kurkumy używam najczęściej do gotowania czy pieczenia mięsa oraz warzyw. Można ją także dodawać do herbaty z imbirem. Co więcej, kurkuma zmieszana z odrobiną wody (można dodać mleka i miodu) to świetna maseczka na twarz ;)


 4. Kupuj jedzenie jak najmniej przetworzone. Oczywiście, że najlepsze to takie prosto z krzaka, drzewa, pola, zagrody, kurnika, lasu – ogólnie – z natury. Ale kto z nas dzisiaj leci po jabłka do sadu, po drodze wykopując kilka marchewek, czy ubija świniaka? Większość z nas kieruje się do supermarketu, gdzie jest teraz dosłownie wszystko. Nie mówię, że trzeba od razu iść do sklepu ze zdrową żywnością i kupować tylko jedzenie eko, bo mnie samej na to nie stać, a też nie zawsze eko=lepsze. Mam na myśli kupowanie tego, co przynajmniej nie zawiera dodatku konserwantów, cukru, soli, wzmacniaczy smaku, spulchniaczy. Po wejściu do sklepu najlepiej kieruj się na warzywniak – miej zawsze w domu sezonowe warzywa, owoce, a także 100% mięso – np. filety z indyka, mieloną wołowinę, karczek, żeberka, wątróbkę, kawałek łososia, pstrąga czy dorsza.
Jeśli chcemy zaopatrzyć się w jakieś przetworzone mięso to w biedronce można dostać dobre kabanosy firmy Konspol, a w Tesco marki Drobimex, natomiast jeśli chodzi o ryby, to oprócz świeżych, najlepszym wyborem (tzn. mniejszym złem) jest puszkowany tuńczyk czy łosoś w sosie własnym, sardynki czy dorsz w oliwie (były swego czasu w biedronce podczas tygodnia portugalskiego, ale w większych marketach również można je znaleźć) ewentualnie wędzona makrela czy łosoś.

5.  Nie smaż na olejach roślinnych. Oleje roślinne to zło. Żaden olej rzepakowy, słonecznikowy, czy inny lniany. Smażymy na tłuszczach stabilnych, nasyconych ;) Polecam masło klarowane, olej kokosowy (rafinowany lub nierafinowany), wiejski smalec oraz oliwę z oliwek. [więcej o tłuszczach i olejach]

16 komentarzy

  1. Polecam, najlepszy artykuł z możliwych ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jaką kurkumę stosujesz? możesz polecić konkretną markę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosuję na prawdę bardzo różne, najbardziej opłaca się jednak kupować duże opakowania - od 50g-500g przez internet, np. na znanym serwisie aukcyjnym, warto zwrócić uwagę, aby kurkuma była 100% i zawierała informację o braku glutenu, nabiału itd. :) ale przyznam, że zdarza mi się używać też takich małych saszetek prymat, kamis, czy kotanyi, choć zdaje sobie sprawę, że jest to nieekonomiczne :D Można kupić także ekstrakt w kapsułkach np. firmy Swanson.

      Usuń
    2. hmm, chyba czas się do niej przekonać ;p dzięki za odpowiedź! :)

      Usuń
  3. Z tym łososiem to trzeba zaznaczyć, żeby patrzeć czy jest to dziko poławiany bo broń Boże nie norweski hodowlany.

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę pamiętać o tej kurkumie, bo nawet specjalnie kupiłam by stosować jak najwięcej a jednak zapomina mi się.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj puszkowany tuńczyk to bardzo kiepski wybór :( dioksyny. oraz wszelkie hodowlane ryby, można darować śledziowi z uwagi na Omega 3, a potem poratować się odrobiną chlorelli, żeby usunąć rtęć, inne metale i zanieczyszczenia w rybach. najlepszym wyborem byłby łosoś dziki. A warzywa jeśli już z marketu to wybierać te z listy czystej 15-tki hodowane bez rakotwórczych pestycydów, a i tak potraktować je w domu kąpielą czyszczącą, wpierw kąpiel w kwasie (ocet j. lub kwas cytrynowy) potem kąpiel zasadowa w sodzie, potem bieżąca woda spłucze. Opcjonalnie można jeszcze zdezynfekować np. jodem - płynem Lugola (1 kropla na litr), albo wodą utlenioną taka sama dawka.
    Kloe

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli już tekst o zdrowym odżywianiu, to liczyłam przeczytać w ostatnim punkcie: Nie smaż. Nie mówiąc już o smażeniu czy w ogóle podgrzewaniu (cząsteczki Maillarda, zamiana w tłuszcz trans) olejów roślinnych... ups, mam nadzieję że wiesz o tym...? Smażenie i zdrowe odżywianie - to się mija z celem, to coś poszło nie w tę stronę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak bardzo będziemy "konserwatywni", zależy tylko od nas samych ;) Ja np. uważam, że smażenie na oleju kokosowym jest w porządku i mięso czy jajka na nim smażone mają wiele zalet. Napisałam, że smażenie na olejach roślinnych, szczególnie na popularnym rzepakowym to "zło" i żeby tego NIE robić.

      Usuń
    2. niezbyt Anito zdrowe, jeśli podczas każdego smażenia (brązowienia) wytwarzane są substancje trujące, kancerogenne, na kokosowym również. Wiadomo kubki smakowe "to lubią" i łatwo je przyzwyczaić do złych nawyków, najgorzej jest się usprawiedliwiać przed sobą, oszukujemy się, bo nie chcemy opuszczać naszej strefy komfortu - a jedzenie smakowite staje się naszym środkiem zastępczym, źródłem przyjemności, ochroną przed złymi emocjami, złym światem.

      Usuń
    3. To jest artykuł bardziej dla laików, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę ze zdrowym odżywianiem i ciężko będzie takiej osobie zmienić nagle wszystkie swoje nawyki, przestać zupełnie smażyć, jeść fast-foody, produkty z cukrem, olejami roślinnymi, konserwantami. Zastąpienie oleju rzepakowego olejem kokosowym uważam za jak najbardziej spory krok w kierunku zdrowia :)

      Usuń
  7. Moim największym problemem są słodycze, nie mogę bez nich żyć. Wytrzymałam kiedyś 3 miesiące i już myślałam, że mam za sobą ten nałóg, ale niestety - wrócił jak bumerang. Najlepsze zioła i przyprawy bez dodatków są z firmy "Dary natury" i oni też mają kurkumę. Mam natomiast wątpliwości co do smażenia na oliwie z oliwek, bo ona właśnie wg J.Zięby nie jest wskazana, a facet mnoim zdaniem ma mega wiedzę i polecam jego wykłady na you tube.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurkuma, sok z buraka, olej kokosowy - to wszystko są prozdrowotne produkty. Można również pomyśleć o prozdrowotnej wodzie kranowej - bo woda która płynie z kranu w domu nie zawsze jest zdrowa. Filtr molekularny instalowany pod zlewem ułatwia właśnie dostęp do zdrowej wody.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dodałabym do tej listy zdrowe i zrównoważone suplementowanie. Dobrze jest wspomóc organizm czasami. Warto tylko wybierać suplementy dobrej jakości, naturalne. Mogę osobiście polecić te z Puritan's Pride, bo są warte swojej ceny. Ich witamina D jest świetna. A tej nam przecież często brakuje..

    OdpowiedzUsuń

TOP