czwartek, 20 października 2016

Health box - recenzja pudełka ze zdrową żywnością cz. 2

Moje drugie pudełko [Health Box'a] -edycja październikowa- odebrałam niestety z małym poślizgiem, dlatego recenzję też wystawiam trochę później. Poprzednią recenzję możecie znaleźć [tutaj].


Marka Health Box zapewnia:
-w każdym pudełku otrzymasz minimum 5 zdrowych produktów żywnościowych
-spis wszystkich produktów wraz z informacjami o nich
-drobny upominek
-darmową przesyłkę

Co tym razem znalazłam w środku?


Zupki "instant" - [Warzyw kubek]. Czyli takie zdrowe zupki chińskie, te same, które znalazłam w edycji sierpniowej i z których byłam bardzo zadowolona. Wystarczy zalać je ciepłą wodą i posiłek gotowy. W składzie mamy 100% suszonych warzyw - bez cukru, soli, polepszaczy smaku, konserwantów. Niektórzy będą się zastanawiać - po co? Skoro można ugotować normalną zupę. Po co jeść coś przetworzonego, udającego zdrowe, po co naśladować coś niezdrowego? Takie pytania często dostaję, kiedy wrzucam zdjęcie czegoś zgodnego z paleo, jednak odbiegającego od idei "slow life". Ja bardzo dużo podróżuje i przebywam poza domem. Lubię mieć w zapasie coś, co jest łatwe i szybkie do przygotowania w każdych warunkach. Wiecie, czasem znajdujecie się gdzieś wysoko w górach i nie ma żadnego sklepu. Ciężko nieść ze sobą kilka kilogramów jedzenia (świeże warzywa trochę ważą) i takie saszetki sprawdzają się idealnie. Taki koncentrat warzyw. Po zalaniu wodą można dodać trochę orzechów, które również nie wymagają trzymania w lodówce, można zabrać ze sobą wszędzie, a dodadzą kaloryczności i sprawią, że poczujemy się najedzeni. Istnieje 8 rożnych wariancji smakowych.

Marchewkowe chipsy, [Crispy Natural]. Uwielbiam wszelkie warzywne chipsy i zawsze zastanawiam się, dlaczego popularne są tylko te z ziemniaków. Nie mam nic do ziemniaków, bardzo je lubię i jeśli są przygotowane w odpowiedni sposób - np. pieczone z dodatkiem zdrowego oleju (jak np. olej kokosowy, smalec, masło ghee) to z chęcią takie zjem. Ale ile można. Marchewka, burak, seler, batat, pietruszka, jarmuż również świetnie smakują smażone czy pieczone, a jest to zawsze jakieś urozmaicenie - inna zawartość witamin i minerałów. Można zabrać wszędzie ze sobą, zajmują mało miejsca. Na szczęście stają się coraz bardziej popularne. Ostatnio widziałam nawet chipsy z topinamburu. Oczywiście można je zrobić samemu w domu, przy użyciu piekarnika lub suszarki do warzyw i owoców. Jeśli nie przepadacie za tymi warzywami, wystarczy dobrze je doprawić, a na pewno Wam zasmakują, ja zwykle dodaję papryki słodkiej, ziół prowansalskich, suszonego czosnku, pieprzu oraz soli.



Owoce goji. Sama bym ich nigdy nie kupiła, ze względu na cenę. Jednak widzę, że stały się coraz bardziej popularne, bo można je coraz częściej dostać w zwykłych marketach jak np. biedronka, tesco czy auchan. Jagody goji wykorzystałam do dekoracji tortu, deseru, a także.. do mięsa :D! Dobrze komponowały się razem z pieczonym indykiem. 


Hummus z suszonymi pomidorami, [Primavika]. Uwielbiam wszystko, co pomidorowe. Hummus to taki dip, przyrządzony na bazie ciecierzycy lub innych roślin strączkowych, uwielbiany przez wegan czy wegetarian. Hummusu nigdy nie jadłam i pomimo, że skład mnie nie zachęcił (plus za to, że nie zawiera żadnych konserwantów i innych dodatków, jednak oleju rzepakowego unikam jak ognia) postanowiłam spróbować. Pełny skład: woda, cieciorka, olej rzepakowy, pomidory suszone, miazga sezamowa, sok z cytryny, czosnek suszony, koncentrat pomidorowy, sól morska. Hummus zawiera cieciorkę - warzywo strączkowe, a więc na paleo odpada, dlatego raczej nigdy więcej po niego nie sięgnę. Aczkolwiek bardzo smaczny ;)




Suszone daktyle bio, [Vita Natura]. To takie zdrowe "krówki". Idealnie nadają się jako zamiennik cukru we wszelkich deserach, domowych lodach, ciastkach czy ciastach. Najprostszy sposób to zalać daktyle wodą lub mlekiem kokosowym, poczekać kilka godzin aż zmiękną (jeśli nie mamy czasu, można je gotować przez 5-10 min), dodajemy kakao w proszku (a najlepiej kruszone, surowe), mieszamy i najzdrowsza nutella gotowa. Można dodać także orzechy czy awokado. [Link do przepisu]. Tym razem jednak zdążyłam wyjeść daktyle z paczki, zanim przygotowałam jakikolwiek deser. :D Bio daktyle znacznie różnią się w smaku od tych nieekologicznych, z marketu, są bardziej miękkie i mają wyraźniejszy smak. Zdecydowanie uwielbiam <3


Napój z nasionami chia, [Chias]. Nasiona chia pierwszy raz miałam okazję spróbować przy okazji [poprzedniego health box'a]. Bardzo mi zasmakowały (mają lekko orzechowy posmak), dodawałam je praktycznie do każdego posiłku, po czym odkryłam, że można zrobić z nich pyszny pudding - wystarczy zalać nasionka mlekiem kokosowym, lub innym, roślinnym (albo też zwykłą wodą/wodą kokosową, wodą z moczonych daktyli), dodać dowolne suszone lub świeże owoce, ewentualnie płatki kokosowe czy orzechy i deser gotowy. 
Skład napoju: sok z zagęszczonych soków z jabłek, ananasa, granatu, woda, nasiona chia, naturalny wyciąg z kwiatów hibiskusa. Brak dodatku cukru, Smakiem przypomina trochę "glutek" z siemienia lnianego, który kiedyś bardzo często piłam. Ten napój zainspirował mnie do kolejnych kombinacji z nasionami chia - można je zalać dowolnym sokiem z owoców! Wychodzi na prawdę pyszny, gęsty i odżywczy deser, jeśli tylko lubicie taką śluzowatą konsystencję :D



Kasza bulgur oraz płatki zbożowe, Vita Natura. Ostatnie produkty to płatki zbożowe oraz kasza bulgur, których niestety nie spróbuję - nie dość, że zboże, to jeszcze glutenowe. :( Niestety nie toleruję, a więc jestem zmuszona komuś oddać : P

Podsumowując: pudełko spełniło moje oczekiwania - z większości produktów jestem bardzo zadowolona. Każdy znalazł swoje zastosowanie, tym raczej każdy z produktów zjadłam od razu, bez kombinowania z przepisami. Pudełko przyszło bardzo szybko, dobrze zapakowane, a w środku zostały dołączone informacje na temat każdego produktu. Subskrypcja takiego pudełka to świetna okazja do testowania i odkrywania nowych smaków oraz nowych produktów. Większości z nich pewnie sama bym nie kupiła, a jednak byłam nimi mile zaskoczona i pewnie sięgnę po więcej - na pewno nie raz jeszcze kupię paczkę ekologicznych daktyli czy butelkę z napojem z nasionami chia.

Recenzja dotyczy edycji październikowej.

Zamawiając do 22. dnia każdego miesiąca, Health Box dotrze do Ciebie na początku kolejnego - jeśli zamówisz złożysz zamówienie do 22. października, swoje pudełko otrzymasz już na początku listopada :)

Na koniec mam dla Was 5% zniżki na zamówienie Waszego box'a! Wystarczy wpisać kod: healthbox08

Po więcej informacji zapraszam na stronę [health-box.pl], ich [fanpagepe'a] oraz [instagram].

19 komentarzy

  1. Dziękuję za inspirację. Od roku nie jem mięsa i świadomie się odżywiam. Tego napoju Chia nie znałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Te zdrowe zupki chińskie mnie zaciekawiły :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna paczuszka i ciekawy blog - polubiłam fanpage :) Byłoby miło gdybyś również odwiedziła moją stronkę http://kulinarnewyskoki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale super ! Muszę to zamówić! Zapraszam na hummus dyniowy!   https://jaglusia.wordpress.com/2016/10/17/dyniowy-hummus/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie zawartość nieco rozczarowała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cześć, wiem, ze nie jestes lekarzem, ale czytam juz od jakiegos czasu twojego bloga i widze sporo takich samych objawow u siebie.według twojego schematu chyba nie mieszczą się w normie. Robione na świeżo wczoraj tsh 2,720 IU/ml(norma 0.270-4.200), ft3 3.60 pg/ml (norma 2.00-4.40), ft4 1.28 ng/dl (norma 0.93-1.70), anty-tpo 10.73 IU/ml (norma 0.00-34.00), anty-tg 13.38 IU/ml(norma 0.00-115.00). Mam 24 lata,przez 1,5 roku bralam tabletki uspokajajace, ponoewaz twierdzili, ze to moje objawy to stres. mam wachania nastroju, zatrzymywanie wody w ogarnizmie, zaparcia, wypadanie włosów, problemy ze snem, napady lękowe i gorąca, nadpotliwosc itp. W mojej rodzinie jest kilka przypadków niedoczynnosci tarczycy i hashimoto. Obawiam sie ze lekarze i tak uznaja za wyniki w normie, ponieważ ich rozpiętość jest szeroka. Jestem ciekawa co ty na to? Czeka mnie wizyta u endokrynologa niedlugo.
    Dziekuje z gory za odpowiedz.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie martw się tym, że nie tolerujesz glutenu i nie możesz (nawiasem mówiąc to podłe żarcie jest i przereklamowane pod względem odżywczym, nie ma czego żałować), prawdopodobnie nikt go nie toleruje lub przynajmniej jest wrażliwym na gluten, ale organizm daje sygnały natomiast człowiek je tłumi, lekceważy.
    Tych sygnałów jest tak wiele, że owszem gubi się, źle interpretuje, lekarze też lekceważą (póki co, bo już na stronach medycznych widzę artykuły odnośnie badań białkach pszenicy, które powodują stany zapalne i jedne z poważnych chorób jak choćby RZS, zobaczymy czy i jak szybko medycy podejmą temat nie zamiatając pod dywan), a w końcu też ludzie są od tych glutenowych wyrobów uzależnieni... gluten - neurotoksyna. Jedzą, bo taka tradycja i rutyna. Jedzą choroby. Choroby ich zjadają. Szkoda życia. Trzeba się od tego wreszcie uwolnić.

    Białka pszenicy a stany zapalne
    http://www.termedia.pl/reumatologia/Bialka-z-pszenicy-a-stany-zapalne,23881.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam pytanie odnośnie Ig. Podobno dieta z niskim indeksem osłabia prace tarczycy, bo ona lubi szybkie źródła energi. Wiec zeby jej nie zaszkodzic to mozemy jesc rzeczy z wysokim ig? Oczywiscie nie chodzi mi o slodycze i ich beznadziejne składy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdrowa żywność to podstawa! Ja również staram się jeść zdrowo! Super wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe pudełko :) Staram się wzorować ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Napisałam maila ☺zerknij proszę ☺

    OdpowiedzUsuń
  12. No naprawde bardzo ciekawe informacje muszę przyznać. Ja ostatnio zrobiłem sobie test na nietolerancje pokarmową. No i okazało się, że no nie mogę jeść niektórych rzeczy. Dlatego warto zrobić sobie takie badania i dowiedzieć się czy nic nam nie dolega. A co do blogu to jeszcze jedno słówko - jest naprawde bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda świetnie, szkoda tylko, że jest to aż tak drogie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Drogie? No nie wiem. Jak na moje własnie za takie coś wcale dużo się nie płaci.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo interesująca recenzja jak i cały wpis :) Zaciekawiłaś mnie tymi produktami i w miarę możliwości postaram się sama je przetestować :)

    OdpowiedzUsuń

TOP