piątek, 9 lutego 2018

Jak tanio podróżować?

na dole po lewej: widok na dziki brzeg Malty oraz oddaloną małą wysepkę, 
po prawej malowniczy krajobraz Sycylii 

Za oknem Boeinga rozciągał się widok na Morze Śródziemne. Własnie ujrzałam małą, uroczą wysepkę. Momentalnie odpaliłam Google Maps, aby sprawdzić jej nazwę, pomimo tego, że na telefonie zostało mi 16% baterii, a trzeba było jeszcze ogarnąć dojazd do apartamentu na Malcie. Darmowego. Na szczęście nasz Host (osoba, u której nocowałyśmy dzięki portalowi [Couchsurfing]) okazał się bardzo ugodowy i zgodził się poczekać na nas, aby przekazać nam klucze, pomimo opóźnienia naszego lotu. 
20 min później, kolejna wysepka pojawiła się w zasięgu wzroku.... Urzekające widoki rekompensowały wszystko - stres związany z podróżą, opóźnienie lotu i niepewność, co do miejsca noclegu (przez Couchsurfing nocuje się u zupełnie obcych osób).
Minęło kolejne 20 min, za chwilę lądujemy, zostało 10% na telefonie, a ja właśnie piszę relacje z Katanii na fanpage'a (podczas podróży jestem najbardziej kreatywna i większość pomysłów na posty tworzę w notatniku na telefonie z pociągu albo z samolotu :D). Jeśli nagle okaże się, że na lotnisku na Malcie nie ma wolnych gniazdek to nici z naszego couchsurfingu, nie mamy gdzie spać. W głowie co jakiś czas przewijała się myśl: może w ogóle ta cała sytuacja z naszym hostem i darmowym apartamentem na Malcie to wielka ściema, przecież to było by zbyt piękne... Za lot z Sycylii na Maltę zapłaciłyśmy 108zł.
Ale jakoś przestałam się przejmować. Spanie na lotnisku nie jest mi obce, w końcu to tylko jedna noc. Damy radę!

Marsaskala, Malta & widok z naszego darmowego apartamentu

Półtora godziny później stałyśmy już na maltańskim balkonie w Marsaskala, tuż nad samym brzegiem Morza Śródziemnego, podziwiając ogromne fale.
"Macie pecha dziewczyny, w nocy będzie burza, dobrze zamknijcie okna" - powiedział nasz nasz maltański host, częstując nas herbatą.
Oh, witaj Malta! 

Jak tanio podróżować? Jak nocowałyśmy w apartamencie za darmo? 
Przed Wami post nt. tego jak podróżować po studencku, czyli dużo, tanio i z przygodami! 



To niesamowite, jak wiele dostaję pytań, jak można pogodzić pracę, studia i podróże.
Moja odpowiedź brzmi: "Wszystko jest możliwe. Niemożliwe wymaga po prostu więcej czasu".

Z przykrością patrzę, jak moi znajomi potrafią wydać w jeden weekend na imprezy, alkohol ponad 200zł (albo więcej), ale wydać 40zł na bilet na pociąg do innego miasta, 50 zł za nocleg, czy 89zł na bilet na samolot do Londynu to już problem. "Nie stać mnie." Ale na pizzę, wódkę i wstęp do klubu to już masz?


"Travel is never matter of money, but of courage" - Podróże to nie jest nigdy kwestia pieniędzy, ale odwagi".
Grunt to organizacja oraz pokłady dobrych chęci. W dzisiejszym poście chciałabym się jednak skupić na tanich dojazdach oraz tanim noclegu, motywacja to temat na zupełnie inny post. ;)

Tanie dojazdy

Autostop - czyli przejazd za free. Ale czy tak zupełnie darmowy? No nie do końca... Płacimy ryzykiem, że nie dotrzemy w dane miejscu o danej porze... cali i zdrowi. Mam mnóstwo znajomych, którzy z powodzeniem wybierają właśnie ten środek transportu. W maju 2017 zaryzykowałam po raz pierwszy i przekonałam się, że rzeczywiście jest to niesamowita przygoda. Rozumiem jednak, że nie jest dla każdego i można mieć wiele obaw, dlatego poniżej znajdziecie alternatywne rozwiązania.




[Blablacar] - to strona internetowa (istnieje także aplikacja na telefon), dzięki której podróżujący mogą nawiązać kontakt z kierowcami jadącymi w konkretne miejsce - dzięki temu koszta się zmniejszają, a przejazd można spędzić w miłym towarzystwie.
Szukając przejazdu poprzez blablacar co prawda również jedziemy z obcą osobą, jednak w przeciwieństwie do podróży autostopem, możemy wcześniej zapoznać się z profilem kierowcy (potrzebna jest weryfikacja numeru telefonu oraz adresu e-mail)- poznajemy jego imię, wiek, samochód, a także preferencję - czy jest rozmowny, czy w samochodzie można palić oraz przewozić zwierzęta. Możemy także przeczytać komentarze od poprzednich pasażerów, jak wyglądała podróż, jaki był komfort jazdy itd. Blablacar to portal międzynarodowy.

Grupy na facebook'u - podobnie jak blablacar, zrzeszają kierowców oraz pasażerów mających wspólny cel - dojazd w konkretne miejsce. W zestawieniu podałam także parę grup dla podróżników szukających kompanów do podróży oraz wymieniających się ciekawymi ofertami na tanie przejazdy/noclegi.
Np.
[Non-STOP w drodze]
[Chętni na podróż]
[Autostopowicze]
[Wolne miejsca w samochodzie, cała POLSKA.]
[Podróżniczki]
[Spontaniczne wypady]
[Podróżnik/Podróżniczka poszukiwani]
[Autostopowe wylotówki]
[Szukam towarzysza podróży!]
[Szaleni podróżnicy]
[Podróżnicy - wyprawy marzeń]

Blablacar oraz powyższe grupy opierają się głównie na idei tzw. "carpoolingu"- podobnych ofert możecie szukać na wszelkich tablicach z ogłoszeniami czy forach danego miasta.

[Uber] - aplikacja mobilna, która na podstawie lokalizacji GPS kojarzy pasażerów wraz z kierowcami. Po rejestracji wystarczy uruchomić aplikację, a automatycznie zostaniemy zlokalizowali przez system, następnie wpisujemy lokalizację miejsca, w które chcemy się dostać. Po chwili wyświetlają się dostępni kierowcy Ubera, szacowany czas oraz koszt przejazdu, a także dane nt. kierowcy- zdjęcie, opinie, markę samochodu oraz numer rejestracyjny. Kiedy zaakceptujesz danego kierowcę, na bieżąco możesz śledzić gdzie jest Twój Uber, tak samo podczas samego przejazdu. Po zakończeniu kursu aplikacja wylicza koszt przejazdu. a kwota zostaje automatycznie potrącona z Twojego konta - nie płacisz nic kierowcy.

Uber'a odkryłam po raz pierwszy ze znajomymi w Gdańsku. Podczas kilkudniowej konferencji z organizacji studenckiej potrzebowaliśmy tanio i sprawnie poruszać się po mieście. Była wtedy taka promocja, że za każde polecenie tej aplikacji, nowy użytkownik dostawał 30zł (jeśli dobrze pamiętam) na przejazd, tak samo jak osoba polecająca. Dzięki temu przez praktycznie cały pobyt poruszaliśmy się za darmo. Aktualnie można zyskać 10 zł - jeśli chcesz otrzymać 10zł na swój pierwszy przejazd korzystając z mojego polecenia, zapraszam [tutaj].
Uber działa na całym świecie, praktycznie w każdym większym mieście - pełną listę znajdziecie [tutaj].


MyTaxi - kiedy w Gdańsku skończyły się darmowe przejazdy na Uber'a, przerzuciliśmy się na podobnie działającą aplikację - MyTaxi.
Jaki to był piękny uczuć, kiedy można było wrócić o 3 w nocy darmową Taxówką do miejsca noclegu.
Podobnie jak Uber, dzięki programowi afiliacyjnemu, osoba polecająca otrzyma 20zł, tak samo jak osoba, która dokona rejestracji.
Jeśli chcecie się zarejestrować z mojego polecenia, wystarczy wejść na www.mytaxi.com i wpisać kod: anita.dan.
*Aktualnie (do końca lutego 2018) - MyTaxi oferuje 33% zniżki na przejazdy przez cały weekend - więcej informacji znajdziecie tutaj: [HALO HALO WEEKEND]

Autobus - do tej pory korzystałam z: [Polskiego Busa], [FlixBus'a] oraz [Tiger Express'a].
Najczęściej wybór padał jednak na pierwszego przewoźnika, czyli Polskiego Busa, który aktualnie łączy siły z Flix Bus'em, tworząc jedną usługę. Na PB często można trafić na zniżki, wystarczy obserwować ich stronę internetową oraz [fanpage'a]. Mi np. udało się kupić bilet za 1zł do Warszawy czy za 19zł do czeskiego Brna.  Znajomi podróżowali PB za kilka zł do Wiednia, Bratysławy, Berlina oraz Pragi.
Na facebook'u działają także grupy, gdzie można odkupić tańszy bilet (nie tylko na PB ale i bilety lotnicze)
Wiele osób kupuje masowo tanie bilety za parę zł, ponieważ jeśli ostatecznie okaże się, że nie dacie rady pojechać w danym terminie (szef nie da wolnego, albo ostro się rozchorujecie dzień przed wyjazdem) to niewiele stracicie, a jeśli dacie info do internetów, to na pewno ktoś chętnie odkupi/przyjmie Wasz bilet.
Przykładowe grupy:
[Bezpłatne/tanie przejazdy/bilety]
[Wymiana biletów Polski Bus- Cała Polska]
[Polski Bus | Odsprzedaj bilet]
[RYANAIR! Zamienie, sprzedam, oddam bilet/y lotnicze/y TANIO!!]


Pociąg - jeśli interesują Was podróże po Polsce to polecam zakup biletu weekendowego. Możecie jeździć pociągami po całej Polsce bez żadnych ograniczeń od piątku wieczora, do poniedziałku rano -zarówno TLK jak i IC. [więcej informacji]
Koszt: 81 zł
W jeden weekend możecie zaliczyć Kraków, Warszawę, Lublin, a może Katowice, Łódź, Poznań i Gdańsk? Ja uwielbiam jeździć pociągami <3

Samolot - czyli zarazem najszybsza ale i najdroższa forma transportu, jeśli chodzi o dłuższe dystanse. Czy na pewno najdroższa? Wielokrotnie przekonałam się, że niekoniecznie.
Istnieje wiele porównywarek lotów, gdzie możemy znaleźć loty w interesujące nas miejsce za niewielką kwotę. Skłamię, jeśli napiszę, że trzeba śledzić loty dzień w dzień i czekać na okazję - czasem okazja trafia się parę dni przed lotem.
Osobiście polecam wyszukiwarkę [azair.eu] - można wybrać czas pobytu, ilość przesiadek, lotniska z których jesteśmy w stanie lecieć, oraz te, które nas interesują - bardzo często taniej jest lecieć na Malte przez Londyn czy Barcelone, a wracać z Teneryfy przez Madryt czy Paryż, niż kupować bezpośrednie loty.

To właśnie dzięki Azair, zorganizowałam sobie ostatni wakacyjny wypad:

Miejsce docelowe: Sycylia, Katania, konferencja dla studentów z całej Europy.
Startowałam z Gliwic. Samochodem dojechaliśmy na lotnisko w Krakowie.
Kraków - Mediolan: 91 zł
Nocleg na lotnisku w Mediolanie.
Mediolan - Katania: 96 zł
W samej Katanii spędziłam tydzień, pierwsz nocleg zarezerwowaliśmy dzięki [booking.com] (koszt: 60zł/os, trochę późno się za to zabraliśmy, kilka dni wcześniej cena była znacznie niższa), kolejne 4 noce spałam na tzw. "gym'ie", czyli wielkiej sali dla uczestników konferencji (jako, że jest to konferencja dla studentów - wszystko staramy się zorganizować jak najtaniej. Dzięki temu, ok 800 uczestników przyjeżdża z własnymi materacami oraz śpiworami i śpimy wszyscy razem, na podłodze. 100% integracji gwarantowane ;)
Na konferencję jechałam jako delegat,  dzięki czemu dostałam zwrot kosztów z uczelni za 4 noclegi wraz z wyżywieniem. Taki tam przywilej bycia Prezydentem organizacji i kolejny sposób na tańsze podróże :)

Co dalej? 
Po zakończeniu konferencji, dołączyła do mnie K. z którą zorganizowałyśmy sobie tego dosyć spontanicznego eurotripa, kierując się tanimi biletami lotniczymi.
Jeszcze w Katanii, kiedy skończył się nocleg na gym'ie, udałyśmy się do naszego pierwszego hosta (znalazłyśmy go dzięki portalowi [couchsurfing], o którym więcej wspomnę poniżej), który zapewnił nam nocleg w świetnych warunkach (po spaniu 4 noce w śpiworze nie wiele było mi do szczęścia potrzebne). Nie dość, że przyjechał po nas własnym samochodem, zapewnił pokój z balkonem oraz osobną łazienką, to jeszcze częstował jedzeniem, a wieczorem podwiózł do centrum, kiedy chciałyśmy się spotkać ze znajomymi. My natomiast przywiozłyśmy ze obą parę pamiątek z Polski oraz mnóstwo opowieści z podróży oraz ciekawostek o Polsce.
Po nieudanej próbie Couchsurfingu w Kopenhadze sprzed 3 lat, tym razem na prawdę nam się poszczęściło!
Kolejny etap - Malta. Za lot na Maltę zapłaciłyśmy 108zł.
Na Malcie spędziłyśmy 24h, ponieważ kolejny tani lot miałyśmy już następnego dnia, do Barcelony, za całe 92zł.
Na Malcie również nam się poszczęściło - w skrócie, dzięki Couchsurfing, zostałyśmy zaproszone do apratamentu na Marsaskala, w zamian za pozytywną opinię na portalu [airbnb] - nasz gospodarz dopiero założył tam konto i chciał zdobyć zaufanie wśród potencjalnych gości. Kolejnego dnia wstałyśmy dosyć wcześnie i udałyśmy się do stolicy -Valetty. W planach była podróż autobusem miejskim - wszelkie rozkłady jazdy autobusów ogarniałam dzięki aplikacji [moovit] - analogiczna do polskiego [jakdojade] - obie gorąco polecam!
Niestety, autobusy na Malcie jeżdżą tak samo jak w Katanii - czyli stajesz na przystanku i liczysz na to, że akurat podjedzie, a więc po 30 minutach oczekiwania na autobus, postanowiłyśmy wystawić kciuka. Zatrzymała się maltańska policja, po małej chwili zawahania podeszłyśmy i okazało się, że oni na prawdę chcą nas podwieźć. Po 40 minutach byłyśmy już w samej stolicy Malty.
Po południu czekała nas kolejna odprawa, (moja czwarta, w ciągu 8 dni), kierunek - Barcelona. 


let your dreams be stronger than your fears....

A w zasadzie to Girona. Ale lotnisko nazywa się Barcelona - Girona. Autobus z lotniska do Barcelony - 25 EUR. Ojej, to może jednak znowu autostop?
Poleciałam do kiosku zapytać o kawałek kartonu, z kieszeni wyjęłam marker. Stanęłyśmy przy głównej ulicy, obok zatoczki. 45 min czekania i ...udało się! Podróż spędziłyśmy na miłej pogawędce opowiadając o naszym szalonym eurotripie, i przygodach z Sycylii, Malty oraz o Polsce. Młody Hiszpan, bardzo cieszył się z faktu, że zdecydował się tego dnia (po raz pierwszy w życiu) podwieźć dwie autostopowiczki, urozmaicając sobie swoją codzienną drogę z pracy do domu.
Nasz kierowca niestety nie jechał do samej Barcelony, ale wysadził nas w mniejszym miasteczku, z którego za ok 2-3 EUR podjechałyśmy pociągiem do centrum miasta, a stamtąd metrem do naszego kolejnego hosta.
2 noclegi w Barcy, również załatwiłyśmy przez Couchsurfing, (trzeci nocleg miałyśmy na lotnisku - ostatnie metro na lotnisko po północy, a kolejny lot miałyśmy o 6.20) -nie liczyło się to, że niewygodnie, teraz żyłyśmy tym, że ...ruszamy do Londynu!
Tak, było taniej wrócić przez Londyn, ponieważ lot do UK kosztował nas całe 78zł.
W Londynie spędziłyśmy 16h (wystarczyło aby zobaczyć Big Bena, London Bridge, The Buckingham Palace, wystać w kolejce do zdjęcia na King's Cross przy peronie 9 i 3/4 oraz odwiedzić Piccadilly Circus) po czym za 111zł wróciłyśmy do PL, lądując o 23.50 we Wrocławiu. Tam czekały już na nas kumpele u których nocowałyśmy i kolejnego dnia wróciłyśmy pociągiem do Gliwic (wyszło zdecydowanie taniej, niż gdybyśmy szukały bezpośredniego lotu do Katowic).

Suma kosztów wszystkich lotów: 576 zł
Opłaty za nocleg: 60 zł (jedyny nocleg, za który zapłaciłam to ten dzięki booking.com w Katanii)
Do tego doszły opłaty za przejazdy metrem (w Barcelonie kupiłyśmy bilet 48h, a w Londynie 12h) oraz koszty jedzenia - o tym co jadłam w podróży pozostając gluten, lactose oraz sugar free napisałam [tutaj].


Gym, czyli nocleg po studencku. 

Przejazdy mamy ogarnięte. Teraz jeszcze trzeba gdzieś spać. Więc jak z tymi noclegami? Co jeśli, nie bardzo odpowiada Wam spanie na lotnisku czy u nieznajomego hosta? Zapraszam do kolejnej części posta:

Tanie noclegi

Couchsurfing - czyli wersja hard, nie znacie danej osoby, a ona oferuje Wam nocleg zupełnie za darmo. Rejestrując się, podajecie podstawowe informacje o sobie, czym się zajmujecie, czym się interesujecie, jakie znacie języki obce, jakie kraje już zwiedziliście. Wymagane jest także min 1 zdjęcie. Możecie także zaznaczyć co wy jesteście w stanie zaoferować - nocleg u siebie w domu (wiele osób szuka po prostu kawałka podłogi, ponieważ podróżuje  z własnym śpiworem/materacem i nie jest mu więcej do szczęścia potrzebne), a może po prostu wyjście do kawiarni, na piwo czy oprowadzenie po Waszym rodzinnym mieście, niekoniecznie od razu oferując nocleg. Każdy profil uzupełniany jest o oceny oraz komentarze, na podstawie których zarówno goście jak i gospodarze mogą zadecydować z kim chcą się spotkać czy kogo przyjąć pod swój dach. Korzystałam z tej opcji 3 razy (jako gość) i za każdym razem wszystko było nie tylko w porządku - miałam czyste łóżko, pościel, ale gospodarze chętnie opowiadali o okolicy, dali wskazówki co warto zobaczyć, jak się tam dostać, a nawet podwieźli nas w dane miejsce.
Nigdy jednak nie byłam sama, zawsze z koleżanką. Spałyśmy przez CS w Katanii (Sycylia), na Malcie oraz w Barcelonie. Na Coachsurfingu istnieją także grupy "ratunkowe" np. [Last Minute Couch In Warsaw City] [Barcelona Emergency Couch Request] [All London CouchSurfers Eager to Host! (Offer or Request a Couch here!)] czy [Amsterdam Couch Requests].
Na portalu couchsurfing istnieje wiele interesujących grup, gdzie można podzielić się swoim podróżniczym doświadczeniem, polecić tanie hostele czy okazje na tańsze przejazdy: [grupy].


Airbnb - jeśli nie przekonuje Was Couchsurfing, to zapraszam do zapoznania się z portalem [Airbnb]. To miejsce, gdzie gospodarze również oferują noclegi w swoich domach/apartamentach/mieszkaniach, tyle, że za opłatą. Tutaj jest to tyle bezpiecznie, że płacicie z góry (poprzez proces weryfikacji karty płatniczej) i macie gwarancję miejsca (w przypadku CS opieracie się tylko na zaufaniu do danej osoby). Jeśli w ostatniej chwili Wasz gospodarz zrezygnuje, dostajecie zwrot pieniędzy.
Wybierając swoje miejsce noclegu, możecie przeczytać opinie oraz komentarze o danym użytkowniku oraz oferowanym przez niego miejscu noclegu, a także wybrać kryteria wyszukiwania (dostęp do kuchni, wi-fi, liczba łóżek, lokalizacja, zwierzęta w domu itd.)

Dużym plusem tego portalu jest tzw. afiliacja - jeśli zarejestrujecie się z polecenia znajomego poprzez [indywidualny link], to na wstępie dostajecie 100zł do wykorzystania na swoje podróże, a osoba polecająca - 50zł (pieniędze otrzymujemy dopiero, gdy dana osoba skorzysta z usług airbnb, tj. zarezerwuje pokój i dokona weryfikacji karty płatniczej). Jeśli natomiast sama zostanie gospodarzem, wtedy osoba polecająca otrzymuje aż 255zł. Niestety zgromadzone środki, można wykorzystać dopiero przy transakcji powyżej 300zł, czyli najczęściej wtedy, kiedy rezerwujemy nocleg na więcej niż 1 noc i więcej niż dla 1 osoby.

Praga 2017. Wyjazd zorganizowany wraz ze znajomymi, w stolicy Czech spędziliśmy 5 dni. 
Łączny koszt noclegów: 74.69 zł (nocleg dzięki booking.com)
Koszty dojazdu (tam i z powrotem): 129.03 zł (dojazd dzięki tigerexpress)

Booking.com - to wyszukiwarka oraz porównywarka noclegów, działająca na całym świecie. Jeśli nie interesuje Was spanie w czyimś domu czy apartamencie, preferujecie hostele czy hotele, to jest to opcja idealna. Trzeba jednak uważać na parę haczyków jak opłaty rezerwacyjne. Z booking.com korzystałam m.in. w Londynie, Pradze, Budapeszcie, Katanii czy w okolicach Władysławowa oraz w Gdańsku. Za każdym razem byłam zadowolona z dokonanej rezerwacji.

Portale podróżnicze - czyli wyszukiwarki promocji na tanie przejazdy, loty oraz noclegi.
[Fly4Free - tanie loty i sposoby na tanie bilety lotnicze] - polecam także to [forum], gdzie można podzielić się znalezionymi okazjami, a także zapytać o tanie loty czy noclegi w konkretnym miejscu
[Wakacyjni Piraci]
[www.tanie-loty.com.pl]
[Wakacyjna Sowa]

Grupy na facebooku - działają podobnie jak couchsurfing, tyle, że weryfikacji dokonujecie zwykle przeglądając czyjś profil na facebooku ;)
[Weź mnie przekimaj]
[Couch Surfing]

A Wy? Jakie macie sposoby na tanie podróżowanie?

Mam nadzieję, że post okazał się przydatny i teraz trochę inaczej spojrzycie na podróże.
Jeśli kogokolwiek udało mi się zainspirować i dzięki mnie znaleźliście ciekawą ofertę - dajcie koniecznie znać, będzie mi bardzo miło! :)

Jednocześnie uprzedzam - aby podróżować, trzeba być odważnym, silnym i być gotowym na przekraczanie własnych granic. Ale zapewniam - zdecydowanie warto!
A dlaczego? Zapraszam Was do posta: [za co kocham podróże?]


9 komentarzy

  1. Mnóstwo użytecznych informacji, zebrane w jednym przejrzystym poście. Dzięki. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, że tak dokładnie wszystko zebrałaś! Przyda się wielu planujacym podróż

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest to jak najbardziej fajny sposób.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny wpis zawierający dużo porad ! ;) Dziękuję, bo wiele się dowiedziałam. Pozdrawiam i prowadź dalej bloga w taki sposób

    OdpowiedzUsuń
  5. Masa przydatnych informacji! A pytania w stylu: jak pogodzić pracę, naukę i wyjazdy oraz budżet do dzisiaj też licznie otrzymuję. Wszystko jest kwestią priorytetów ;) Dla jednych priorytetem będzie paczka papierosów dziennie, dla innych odłożenie kwoty na bilet w nowe miejsce. Zdecydowanie zaliczam się do tej drugiej grupy! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo BOLI MNIE MOWIENIE o couchsurfingu jako o opcji DARMOWEGO noclegu. Couchsurfing nie jest o darmowym noclegu, ale o WYMIANIE MIEDZYKULTUROWEJ, to otwarcie dwojego domu i serca dla obcego zupelnie czlowieka, podzielenie sie z nim swoim zyciem, rodzina, przyjaciólmi. Couchsurfing to tez dawanie - przygotowanie posilku dla rodziny, która nas gosci, pomoc w drobnych domowych pracach, czas i zainteresowanie im dane. Couchsurfing - portal zrzeszający niezwykłych, otwartych i przyjaznych ludzi, to w epoce kultu pieniadza coś, co postrzegam za cud tego swiata. Z naszej 4 letniej obecnie podrozy 80% nocy spedzilismy z rodzinami z CS, zaprzyjazniajac sie z nimi, stajac sie czescia ich swiata - a oni czescia naszego. Z wieloma z nich, dzieki FB i Whazup do dzis jestesmy w kontakcie, z sentymentem wspominajac wspolny czas.
    Instrumentalne podejscie do hostów, ktore prezentujesz w pierwszych slowach tegoz artykulu wypacza idee przyswiecajaca tworcom tej oragnizacji oraz z pewnoscia jest raniace dla osob, ktore Cie goszcza. Osobiście, jako wieloletni czlonek tej organizacji, nie zaprosilabym do siebie osoby, wiedząc, ze wszystko o co jej chodzi to po prostu nocleg za free.

    Joanna - "Somos Dos - migawki z podrózy Małej i Duzej"

    OdpowiedzUsuń
  7. Wydaje mi się, że to jest sprawa indywidualna, jedni będą mieli dłuższy kontakt, a inni nie.. Czasem nocuje się tylko 2-3 dni i nie ma czasu na, aż tak duże poznanie się i stworzenie więzi, bo ludzie po prostu za krótko się znają.
    Wpis bardzo przydatny ! Powodzenia w dalszym pisaniu

    OdpowiedzUsuń
  8. Dokładnie zgadzam się z Czarkiem, jeśli ktoś inny uważa inaczej to tylko jego sprawa

    OdpowiedzUsuń

TOP