niedziela, 11 marca 2018

Jaką herbatę pić?


-Jaką herbatę pani sobie życzy?
-Obojętnie.
-Zieloną, owocową, czy może zwykłą czarną?
-Może być czarna.
-Assam Meleng, Earl Grey, English Breakfast?
-Hmmm albo nie, to może jednak zieloną.
-Zwykłą, jaśminową, Sencha Senpai?
-A co mi pani tyle pytań zadaje, ja chciałam tylko herbatę!



To autentyczny dialog, za czasów kiedy jeszcze pracowałam jaka kelnerka. Rzadko kiedy trafiał się klient, który rzeczywiście znał się na herbatach, często brałam wiec pierwszą lepszą torebkę.
Czy to, jaką herbatę pijemy, rzeczywiście ma znaczenie? Przecież to tylko zalany wrzątkiem susz. Oprócz walorów smaków, każda herbata różni się przede wszystkim właściwościami. Nawet wśród tego samego gatunku może różnić się w zależności od gleby i temperatury w jakiej dorastała, intensywności promieni słonecznych czy szybkości zbioru.

Skąd się w ogóle wzięła nazwa herbata? Z języka łacinśkiego: herba - zioło oraz thea - zioło herbaciane.

Jakie mamy rodzaje herbaty?















Ziołowe - spożywane głównie z racji ich właściwości zdrowotnych. Najpopularniejsze to: rumianek, mięta, melisa, koper włoski. Należy uważać, ponieważ wiele ziół ma właściwości odwadniające.

Owocowe - to po prostu susz owocowy. Może być z jednego rodzaju owocu, lub z mieszanki owoców - bardziej popularne. Do suszu dodaje się często skórkę pomarańczy, cytryny, trawę cytrynową, aromaty. Suszone owocowe są także dodawane do herbaty z liści chińskich:

Czarna - powstaje z liści herbaty chińskiej. Podobno wynaleziono ją przez pomyłkę, przewożąc liście z Chin do Anglii, które zamokły. Herbata była wtedy bardzo droga, więc aby się nie zmarnowała, pomimo zamoknięcia, liście postanowiono wysuszyć i mimo wszystko zaparzyć z nich herbatę. Powstała wtedy zupełnie nowa odmiana z zupełnie nieznanym ówcześnie aromatem, kolorem i właściwościami.
A więc herbata czarna, to sfermentowane liście herbaty chińskiej. Istnieje wiele odmian czarnej herbaty np. Earl Grey - do liście dodawany jest olej z bergamotki.

Zielona - najjaśniejsza, najmniej przetworzona, najzdrowsza! Pomaga spalać tłuszcz, ma działanie oczyszczające. Powstaje z liści chińskich, które nie zostały poddane procesowi fermentacji (lub tylko w niewielkim stopniu) dzięki czemu zachowany zostały większość ich właściwości. Herbatę zieloną parzymy w nie więcej niż 80 stopniach. Podobno jej aromat odstrasza komary ;)

Biała - przyrządzana z młodych liści lub pąków liści, dzięki czemu ma najbardziej delikatny smak.

Czerwona - tzw. Pu Erh - liście ten herbaty zbierane są w chińskiej prowinicji Yunnaan, krótko suszone, a następnie poddawane procesowi fermentacji właściwej tzw. post fermentacji. Herbata czerwona jest znana ze swoich właściwości spalających tłuszcz.

Istnieje także herbata Oolong, która jest bardzo mało popularna w Polsce. Jest to herbata częściowo sfermentowana, czyli coś pomiędzy herbatą czarną, a zieloną - jej brzegi mają ciemny kolor, a środkowa część pozostaje niesfermentowana.

Czy wiecie, że istnieje wędzona odmiana herbaty? Tzw. Lapsang Souchong, ktorej liście umieszcza się w dymie z palonych korzeni sosny lub cedru. Proces fermentacji nadaje im specyficzny aromat whisky i cygar. Dla Chińczyków jest to niezły sposób na biznes, ponieważ do wędzona używają liści gorszej jakości, które nie nadają się już do produkcji zwykłej herbaty.

Powyższe herbaty (czarna, zielona, biała i czerwona) powstają z jednego rodzaju krzewu - liścia herbaty chińskiej.
Przejdźmy teraz do znanej z właściwości pobudzających herbaty, czyli właściwości, której wiele z nas wciąż poszukuje w codziennym pożywieniu:

Yerba Mate Green z dodatkiem miłorzębu japońskiego Gingko biloba, guarany, kwiatków prawoślazu, skórek i kwiatków pomarańczy, guavy.

...czyli Yerba Mate. Nazwa Yerba Mate pochodzi z przekształcenia łacińskiego słowa "herba", które oznacza zioło, oraz "mate", które w języku keczua oznacza tykwę. Mate posiada specyficzny smak, który może na początku odrzucać. Można uznać ją za narodowy napój Boliwijczyków, Argentyńczyków, Brazylijczyków i Paragwajczyków. Piję się ją bowiem codziennie, o każdej porze. Podobno niektórzy Urugwajczycy codziennie noszą ze sobą akcesoria do parzenia tej herbaty.

O tej herbacie postanowiłam rozpisać się dzisiaj trochę dłużej, bo jest moim zdaniem warta uwagi.
Długo powstrzymywałam się przed jej wypróbowaniem z racji Hashimoto. Jednak jestem bardzo pozytywnie zaskoczona jej działaniem.

Czym jest wiec popularna Yerba Mate?
To herbata sporządzana jest z wysuszonych i zmielonych liści gałązek ostrokrzewu paragwajskiego.
Jej przyrządzanie to jednak cały rytuał - potrzebujemy specjalnego naczynia tzw. calebasse sporządzonego z tykwy owocu o tej samej nazwie oraz specjalnej rurki tzw. bombilla. 
Bombilla to rurka wyposażona w sitko, która oddziela fusy od naparu.
Przed pierwszym użyciem calebasse, należy w 2/3 wypełnić je suszem Yerba Mate, zalać wrzątkiem i zostawić na 24h. Następnego dnia należy zeskrobać osad. Czynność można powtórzyć. Taki proces przygotowania tykwy nazywa się "Currado".

Właściwości
-pobudzające - dzięki zawartości kofeiny (0.5-2%), a także teobrominy oraz teofiliny.
Kofeina zawarta w Mate nazywana jest mateiną i jest alkoloidem purynowym. W organizmie ludzkim blokuje receptory adenozynowe, zwalczając objawy zmęczenia, a zwiększając zdolności wysiłkowe. W odróżnieniu od kofeiny zawartej w kawie, mateina działa stopniowo, dzięki czemu poziom energii utrzymuje się na wysokim poziomie przez długi czas. Mateina jest także delikatna dla wątroby czy żołądka. Jest całkowicie wchłaniana w żołądku oraz jelicie cienkim, a następnie rozprowadzana do wszystkich tkanek.
-pobudza pracę mięśni i serca, przyspiesza przemianę materii, ponieważ wzmaga także wydzielanie soków trawiennych
-zmniejsza zmęczenie psychiczne oraz fizyczne
-zawiera przeciwutleniacze spowalniające procesy starzenia
-w przeciwieństwie do kawy, dostarcza magnezu, a nie wypłukuje go, zawiera także witaminy z grupy B oraz witaminę C

Przygotowanie
Do calebasse wsypujemy susz (powinien zajmować ok połowę objętości naczynka). Naczynko zamykamy i dokładnie potrząsamy. Ustawiamy je pod kątek kilkunastu stopni i do tak pochylonego naczynka nalewamy wodę o temperaturze od 70 do 85 stopni. Kiedy nalejemy wodę, naczynko możemy wyprostować i delikatnie włożyć bombillę. Mate parzymy od 3 do 5 minut. Po tym czasie można dolewać wodę i zaparzać ponownie do 6 razy.

Czy wiecie, że Yerba Mate można także zaparzać na zimno? Jest wtedy bardziej delikatna, zawiera mniej mateiny, ale za to świetnie smakuje z lodem i cytryną, działa energizujące i orzeźwiająco.
Niektórzy dodają przestudzoną Yerbę do soków owocowych czy nawet owocowych przetworów domowych ;)

Czy wiecie, że praktycznie każda herbata tłumi apetyt, dlatego świetnie sprawdza się dla osób na diecie, a także z zaburzeniami odżywiania. (Ciepło wypełnia żołądek i daje uczucie sytości). Masz ochotę jeść, pomimo pełnego żołądka? Zaparz sobie wielki kubek dobrej herbaty ;)

Yerba Mate, ze względu na zawartość kofeiny uznawane jest za używkę i nie jest polecane dzieciom oraz kobietom w ciąży.

Szeroki wybór Yerba Mate z gotowymi zestawami do parzenia znajdziecie w niskiej cenie np. w herbatkowym serwisie herbatkowo.com. Tutaj przykładowy zestaw do Yerba Mate.

Kto z Was pije Yerbę? Ja jestem na początkowym etapie nauki przygotowywania jej i dopasowania smaku do moich preferencji smakowych - lubię dodać sobie trochę owocowego suszu - malin czy skórki cytrynowej, świeżych plasterków cytryny, pomarańczy, a wieczorami bardziej na słodko - dodaję odrobinę cukru kokosowego czy miodu.



22 komentarze

  1. Ja podczas walki z nadmiarem kilogramów piłam czerwoną herbatę i tak się do niej przyzwyczaiłam, że piję już tylko taką :) Czasami, gdy wyjeżdżam i nie mam możliwości napicia się Pu-Erh to mam wrażenie, że gorzej się czuję - to chyba uzależnienie ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja wiem, że rodzajów herbat jest wiele. Jednak - czy każdy musi znać się na wszystkim?;) Czy nie możemy po prostu napić się herbaty, bez "wydziwiania"? Zwykły człowiek przecież nie jest wykwalifikowany we wszystkim....;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam się, że mało się znam na herbatach, coś tam wiem, ale niewiele. Yerba Mate jeszcze nie piłam, może czas spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja uwielbiam każdy rodzaj zielonej i yerba mate :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piłam wszystkie z wyjątkiem yerby :) Moje serce jest najbardziej za czarną, ale zieloną też nie pogardzę <3 W ogóle lubię różne herbaty, chyba wszystkie, które dotąd piłam, a w okresie zimowym, kiedy są te wszystkie rozgrzewające, cynamonowe, cudowne, jestem w raju :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hehe, tak samo jest jak zapytasz kogoś o kawę..masakra :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Rano i wieczorem piję czarną. Natomiast w południe (zazwyczaj gdy się uczę) jest to herbatka zielona :D Każda pyszna! ♥

    https://xgabisxworlds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Oooo, podobny wpis pojawił się i u mnie na blogu jakiś czas temu :) ciekawie jest poczytać także o tym temacie z punktu widzenia koleżanki z branży :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja piję zwykłą czarną najczęściej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podobno zielona herbata ma bardzo dużo właściwości. Ja zazwyczaj piję taką na jaką mam akurat ochote.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ogólnie wole napić się zwykłej herbaty. Uważam, że nie jedna osoba woli zwyczajną.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie się czyta Twoje wpisy. Masz lekkość w pisaniu, trzymaj tak dalej :) Ciekawy artykuł!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja najbardziej lubię herbatę zieloną, ale taką rumiankową jak we wpisie bym nie pogardziła! Pięknie wygląda :) Czasem też piję yerba mate, ale raczej w wersji zimnej, butelkowej.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdecydowanie zwykła, czarna herbata :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Obecnie wybór różnych herbat jest tak spory, że niewiadomo na którą się zdecydować. W zimie praktycznie codziennie piłam herbatę z imbirem i miodem.

    OdpowiedzUsuń
  16. Osobiście piję tylko zieloną herbatę.

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja najbardziej lubie cytrynową. Inne smaki mi jakoś nie przypadły do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jest bardzo dużo ciekawych smaków. Jednak ananas przypadł mi najbardziej do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja ostatnio przeważnie zielona.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja nie przepadam za herbatą, ale jak już po nią sięgam to tylko zielona z opuncją!

    OdpowiedzUsuń
  21. a jak jest z piciem herbaty między posilkami przy insulinoopornosci?

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie najbardziej smakuje czarna, ale ogólnie lubię herbaty o intensywnym smaku.

    OdpowiedzUsuń

TOP