niedziela, 17 marca 2019

Garnek próżniowy Happycall - recenzja / paleo Ramen


Szczerze przyznaję - nigdy wcześniej nie słyszałam o garnkach próżniowych. Dla mnie garnek to garnek, dbałam jedynie o to, by używać tych ze stali nierdzewnej (są najmniej toksyczne). To, co najbardziej przekonało mnie do przetestowania takiego garnka, to możliwość przygotowania pysznych i zdrowych dań - gotowanie w próżni pozwala zachować smak i zapach przygotowywanych potraw na dłuższy czas, a także wydobywa z nich znacznie więcej wartości odżywczych.
A ja bardzo lubię dania jednogarnkowe z jednej bardzo prostej przyczyny - są szybkie i proste w przygotowaniu, możemy za jednym razem przygotować obiad nawet na parę dni.


Co wyróżnia garnki próżniowe Happycall?
  • garnki są odporne na korozję, zarysowania, przetarcia i przede wszystkim są łatwe w utrzymaniu w czystości 
  • korpus garnka został wykonany z wysokiej czystości aluminium i stali nierdzewnej 
  • potrójny układ niskiego ciśnienia (co pozwala na zachowanie sporej ilości cennych substancji odżywczych) 
  • można je stosować na wszystkich rodzajach kuchenek (gazowa, elektryczna, włącznie z płytą indukcyjną)
  • specjalna silikonowa uszczelka połączona jest ze stalową obręczą w pokrywie, co zwiększa szczelność garnka
  • dodatkowo kształt pokrywki umożliwia na jej postawienie
  • w tym garnku wszystko dzieje się ...samo! Zagotowujecie wodę, wrzucacie składniki i gotujecie - im dłużej i w niższej temperaturze - tym zdrowiej i smaczniej ;) Taki garnek to idealne rozwiązanie dla osób, które dbają o jakość swoich potraw, ale jednocześnie nie mają zbyt wiele czasu na ich przygotowanie.


Marka Happycall słynie z ekstra solidnie wykonanych akcesorium kuchennych, w swojej ofercie oprócz garnków próżniowych czy ceramicznych, posiada także patelnie dwustronne czy blendery. W internecie nie spotkałam się jeszcze z ani jedną negatywną recenzją. Jeśli tak jak ja, macie tendencję do obijania, rysowania, przypalania garnków (musiałam parę garnków w swoim życiu wyrzucić na śmietnik...) - to Happycall świetnie daje sobie radę - garnek jest niezniszczalny i na pewno posłuży Wam na długie lata ;)

Testowany przeze mnie garnek, to model HAPPYCALL IH Garnek Próżniowy Vacuum Pot
Cena? 520 zł
*Aktualnie trwa promocja -30%! ;)
Pojemność? 4,6 L (ugotowałam sobie jednorazowo obiad na 4 dni :D)
Materiał? Wysokiej jakości stal nierdzewna oraz aluminium;
PFOA Free (nie zawiera substancji szkodliwych stosowanych do produkcji teflonu)



Gdy tylko otrzymałam garnek, już wiedziałam, że chcę rosół. Taki prawdziwy, na kościach, wolno gotowany. Ale nie chciałam też, żeby to był taki zwykły rosół. Zainspirowana kuchnią azjatycką, postawiłam na ...Ramen! Oczywiście w wersji paleo.


Ramen to jedna z najbardziej popularnych japońskich zup. Istnieje wiele odmian, w zależności od użytego mięsa czy dodatków. Podstawą jest rosół wieprzowy lub drobiowy, makaron, jajko na twardo, cebula, pędy bambusa.
BTW, wiecie, że to właśnie ramen stał się inspiracją do produkcji pierwszych zupek chińskich?

Ramen występuje w czterech wariantach:

Shio-ramen – odtłuszczony rosół z dodatkiem pulpetów drobiowych i ryby
Shōyu-ramen – na kurczaku, z wodorostami i doprawiona dużą ilością sosu sojowego
Tonkotsu-ramen – wersja gotowana na wieprzowych kościach z mięsem i warzywami
Miso-ramen – na kurczaku, z warzywami i pastą miso

Postanowiłam więc zmodyfikować wersję "tonkotsu". Pominęłam tradycyjny makaron, zastępując go makaronem warzywnym. Jak wyszło? Sprawdźcie poniżej!

Składniki:
-2kg kości wieprzowych
-300g schabu
-2 średnie marchewki
-2 średnie cebule
-1 mały seler
-1 cukinia
-1 jajko ugotowane na twardo
-szczypiorek
-1 cm świeżego imbiru
-pędy bambusa (ja zastąpiłam kiełkami słonecznika)
-sól, pieprz

Przygotowanie:
Do garnka wkładamy kości wieprzowe, zalewamy wodą i zagotowujemy. Po zagotowaniu wodę wylewamy i nalewamy raz jeszcze. Dodajemy schab pokrojony w 1,5cm plastry. Wodę doprowadzamy ponownie do wrzenia, po czym zmniejszamy gaz i gotujemy na bardzo małym ogniu minimum 3,5h. Po tym czasie dorzucamy obraną i pokrojoną w kostkę marchewkę oraz seler. Cebulę kroimy w piórka, imbir w plasterki i również dorzucamy do rosołu. Gotujemy kolejne 45 min. Po tym czasie wyjmujemy kości.
Garnek próżniowy sprawdził się świetnie! Dzięki grubym i odpornym ściankom, idealnie nadaje się do długiego i wolnego gotowania w niższych temperaturach.


W trakcie gotowania bulionu, przygotowujemy makaron warzywny, użyłam do tego cukinii. W tym celu obieramy cukinię ze skórki, a następnie za pomocą nożyka "julienne" (do kupienia za kilka PLN przez internet lub w sklepach z akcesoriami kuchennymi), robimy paski. Można je podpiec w piekarniku (ok 4-5 minut w 180 stopniach) lub podsmażyć na patelni. Ja dodałam surowe i chwilę podgotowałam w bulionie. Dzięki zastąpieniu tradycyjnego makaronu cukinią, Ramen staje się "paleo&keto friendly", a także Low Carb. Gdy nie dodamy jajka, danie będzie także dozwolone na protokole autoimmunologicznym - jest niezwykle gęste odżywczo! Podczas procesu wolnego gotowania, bulion zostaje wzbogacony o cenne aminokwasy, witaminy oraz minerały. Pominęłam sos sojowy, można go zastąpić aminokwasami kokosowymi - niestety nigdzie nie udało mi się ich znaleźć stacjonarnie.

Gotowy bulion, nakładamy na talerz wraz z kawałkami wieprzowiny. Dokładamy jajko, pędy bambusa lub dowolne kiełki oraz szczypiorek. Doprawiamy solą i pieprzem. Ramen gotowy! Do dekoracji można użyć także kolendry czy ziaren sezamu.


Nie wiem, czy to bardziej zasługa mojej miłości do rosołu, czy bardziej efektu uzyskanego gotowaniem w próżni, ale muszę skromnie przyznać ...wieprzowina wyszła idealnie tak, jak sobie wymarzyłam! Mięso jest delikatne, aromatyczne, kruche i takie ....rozpływające się w ustach!

*Wpisał powstał dzięki współpracy z marką Happycall :).

1 komentarz

  1. Bardzo fajnie to wszystko zostało przedstawione. Spróbuje coś takiego zrobić.

    OdpowiedzUsuń

TOP