piątek, 31 maja 2019

Kiszona cukinia


Lubicie kiszonki? Kiszony ogórek, czosnek, papryka, a może barszcz na prawdziwym zakwasie z buraków? Żurek?
Fermentowane warzywa są super smaczne, a do tego super gęste odżywczo!

Do kiszonek przymierzałam się nie raz - próbowałam sfermentować grzybek tybetański - tzw. kombuchę, jogurt z mleka kokosowego... ale zawsze coś było nie tak. Teraz poczułam, że na prawdę brakuje mi... dobrych bakterii jelitowych. To w końcu one mają taki ogromny wpływ na prawidłowe trawienie, równowagę w jelitach, a co za tym idzie - dobre samopoczucie i mnóstwo energii. Dobry sen i pozytywne myśli. Przyswajanie składników pokarmowych. Niestety nie stać mnie na drogie probiotyki dobrej jakości, a do zrobienia naturalnych kiszonek tak na prawdę nie wiele trzeba - woda, sól i dowolne warzywo... W zasadzie, jedyne, co potrzeba, to odrobina cierpliwości i podstawowej wiedzy z fermentacji :D Postawiłam na cukinię, ponieważ niedługo rozpoczyna się sezon, jest coraz łatwiej dostępna, no i coraz tańsza ;)

Składniki:
-2 średnie cukinie
-1/2 L wody
-2 łyżeczki soli (najlepiej nieoczyszczonej - himalajskiej, kłodawskiej, morskiej)

Przygotowanie:
Cukinię myjemy i trzemy na tarce (starłam na grubych oczkach). Można ją obrać, leniwa ja nie obierała. W garnku przygotowujemy zalewę poprzez rozpuszczenie soli w wodzie. Cukinie przekładamy do słoika o pojemności 1L (lub dwóch mniejszych). Słoik odstawiamy na podłogę, w dowolnym miejscu (ważne - wolnym od wilgoci). I tutaj niestety miejsce i temperatura ma spore znaczenie, bo istnieje ryzyko pojawienia się pleśni. Ja trzymałam słoiki u siebie w pokoju, pod biurkiem i fermentacja się udała, natomiast pamiętam przypadki sprzed paru lat, kiedy pojawiająca się pleśń zniechęciła mnie do dalszych eksperymentów z fermentacją. Słoiki codziennie odkręcałam, aby uwolnić nadmiar gazu. Po 5 dniach fermentacji schowałam je do lodówki. Kiszona cukinia jest gotowa do spożycia!
Zamiast cukinii, możecie równie dobrze użyć selera, pietruszki, marchewki, papryki, cebuli, bakłażana, kalafiora, brokuła, pomidora, dorzucić czosnku czy koperku. Ja postawiłam na minimalizm, ale zachęcona odniesionym sukcesem fermentacyjnym, jestem zmotywowana do dalszych eksperymentów z kiszonkami
A wy coś kisicie?



Brak komentarzy

Prześlij komentarz

TOP