niedziela, 4 sierpnia 2019

Krem z marchewki - post dr Dąbrowskiej, AIP


Jak niedziela to deser! Dziś mija mój 7 dzień na poście dr Dąbrowskiej. To oznacza, że od 7 dni jestem na samych warzywach (oprócz warzyw dozwolone są tylko jabłka, grapefruity i pomarańcze oraz w bardzo małych ilościach owoce jagodowe - takie jak maliny, porzeczki, jagody, borówki, poziomki). Na poście jestem już chyba po raz 10, najdłużej byłam przez okres 2 tygodni. Post stosuje przede wszystkim w celu oczyszczenia organizmu. Uwielbiam ten post, ponieważ nigdy nie chodzę na nim głodna - ilość spożywanych warzyw (oczywiście nie wszystkich, tu również lista jest trochę ograniczona - nie wolno m.in. spożywać roślin strączkowych ze względu na sporą zawartość białka (takich jak fasola, bób, groch ciecierzyca) zależy tylko od nas. Pomysłów na przepyszne dania nigdy mi nie brakuje, wystarczy dobrze przetrząsnąć google czy pinteresta. Warzywa możemy gotować, dusić, piec czy grillować (oczywiście bez dodatku tłuszczu). Można tworzyć przeróżne wariacje z warzyw i odkrywać nowe smaki - zapiekanki z cukinii, zupy krem, pizze z kalafiora, szarlotki, sorbet z grapefruita, frytki z selera i kalarepy, sos dyniowy... Zawsze po detoksie jestem pełna inspiracji, a moje kubki smakowe zwykle zmieniają preferencje. To m.in. dzięki postowi przestałam jeść słodycze (nawet te zdrowe, kiedy byłam uzależniona od "paleo batoników" na daktylach). Dziś przedstawiam Wam jeden z moich przepisów na deser podczas postu  - krem z marchewki.

Składniki:
-2 średnie marchewki
-1 jabłko
-łyżeczka cynamonu (w zależności od preferencji, ja daję więcej)
-2 łyżeczki 100% kawy (sproszkowanego korzenia) z cykorii
*opcjonalnie: 1/2 łyżeczki sproszkowanego imbiru i/lub goździków

Przygotowanie:
Marchewkę obieramy i kroimy w plasterki. Następnie wrzucamy do garnka i zalewamy wodą (ok 1,5 szklanki) i gotujemy do miękkości (tak, aby dało się ją zblendować). W tym czasie jabłko kroimy na pół - pierwszą połówkę ścieramy, drugą kroimy na plasterki. Gdy marchewka będzie odpowiednio miękka (ok 15 min gotowania) - odcedzamy. Dodajemy cynamon, cykorię oraz pół startego jabłka (jabłko można również wcześniej podgotować, niektórzy nie tolerują surowych owoców, które mogą podrażniać wrażliwe jelita). Blendujemy (jeśli nie posiadacie blendera, można również rozgnieść marchewkę widelcem) na gładki krem. Dekorujemy plasterkami jabłka oraz cynamonem. Gotowe! Deser jest wegański, odpowiedni także na protokole autoimmunologicznym.
*do dekoracji użyłam także pasków marchewki zrobionych za pomocą obieraczki




3 komentarze

  1. Blog jest naprawdę fajny. Zawiera ciekawe informacje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba jestem jedyną osobą na świecie, która nie przepada za marchewką na słodko :O

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda fenomenalnie a smakuje pewnie jeszcze lepiej, muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń

TOP